Swipe to the left

Jak zachęcić dziecko do czytania? – podpowiadają bracia Grimm i Hans Christian

Jak zachęcić dziecko do czytania? – podpowiadają bracia Grimm i Hans Christian
3 lipca 2017

Jak zachęcić dziecko do czytania? – podpowiadają bracia Grimm i Hans Christian

Klasykę baśni dzieci poznają od najmłodszych lat. Czytają je rodzice, opowiadają babcie. Zanim dziecko nauczy się czytać, zapewne już zna „Czerwonego Kapturka”, „Jasia i Małgosię”, czy „Brzydkie kaczątko”. Gdy już samodzielnie czyta, chętnie wraca do znanych opowieści i już pozostaje sam na sam z baśniowymi postaciami.

O tym, jaka jest rola baśni w wychowywaniu małego człowieka, w kształtowaniu jego osobowości, radzeniu sobie z trudnościami napisano już tomy. Dziś spróbujmy się zastanowić, co by powiedzieli dzieciom autorzy najbardziej ukochanych dziecięcych lektur, Jacob i Wilhelm Grimm oraz Hans Chrystian Andersen.

Bracia Grimm: odrzucenie, cierpienie, okrucieństwo – czy to dla dzieci?

Najpierw bracia Grimm musieliby wytłumaczyć się przed współczesnymi rodzicami, dlaczego w ich baśniach jest tyle zła, nieczułości, scen mrożących krew w żyłach, brutalności. Otóż oni nie są autorami baśni. Zebrali krążące od dziesiątek a może i setek lat po wiejskich chatach i dworkach opowieści, w których jest wiele fantazji, okraszonych obficie zdarzeniami, które miały przestraszyć, pouczyć i ostrzec. Były to baśnie wymyślane na użytek dorosłych słuchaczy. Jednakże szybko stały się lekturą dla dzieci, mimo że pierwsze wydanie książkowe spotkało się z ostrą krytyką czytelników. W kolejnych wydaniach złagodzono nieco przebieg wydarzeń w poszczególnych historiach, ale i tak ciągle jeszcze budzą przerażenie wśród maluchów. W wieku XIX straszenie, kary fizyczne i psychiczne były sposobem na wychowywanie posłusznych i grzecznych dzieci. To lęk przed karą miał powodować niepodejmowanie się ryzykownych i nieakceptowanych zachowań.

Dziś inaczej wychowujemy naszych milusińskich. Kształtujemy ich postawy poprzez miłość, akceptację, pokazywanie właściwych wzorców. Dlaczego więc nasze dzieci miałyby czytać okrutne baśnie braci Grimm?

A choćby po to, by się dowiedziały, że świat nie jest tylko taki piękny i dobry, jak w ich otoczeniu. Po to, by miały świadomość, że je też może spotkać coś złego, że nie wszyscy koledzy je polubią, że spotkają je niepowodzenia. Oswajając ich lęki, przygotowujemy do życia takiego, jakim ono jest: niewyidealizowane, wymagające nieraz trudu, rezygnacji z własnych przyjemności. Wreszcie po to, by zrozumieć, czym jest przyjaźń, wzajemna pomoc, zaufanie, skromność, dobro.

Hans Christian Andersen – piękne baśni o pięknym, choć niedoskonałym świecie

Twórczość Andersena w dużej części jest przeciwieństwem baśni braci Grimm. To piękne, ciepłe historie o tym, co tak naprawdę się liczy w życiu: rodzina, przyjaciele, prawda, tolerancja. Nie brakuje też w nich smutku i przykrych zdarzeń. Tak jak w życiu każdego dziecka, gdzie radość przeplata się ze smuteczkami, pewność z niepewnością. Historia malutkiej Calineczki czy baśń o Królowej Śniegu uczą, że przyjaźń przynosi wiele dobrego. Cierpienie odrzuconego brzydkiego kaczątka jest nauką tolerancji wobec inności. Z baśni „Słowik” dzieci dowiedzą się, że w życiu nie jest ważny blichtr i bogactwo, ale dobre, wrażliwe serce i naturalne piękno. „Nowe szaty cesarza” to przypowieść o tym, że nieważne są pozory i materialne dobra, przydaje się krytyczne myślenie i mówienie prawdy.

Warto zachęcać dzieci do czytania baśni Andersena, bo w prosty sposób tłumaczą dzieciom świat.