Swipe to the left

​Początek - Dan Brown - recenzja książki

​Początek - Dan Brown - recenzja książki
22 października 2017

Zarys fabuły

Osoby, które czytały wcześniejsze książki Dana Browna, wiedzą, czego spodziewać się po aktualnej. Fabuła książki „Początek” rozpoczyna się w momencie, kiedy prof. Robert Langdon przybywa do Muzeum Guggenheima w Bilbao, aby wziąć udział w prelekcji, gdzie dojdzie do ujawnienia odkrycia Edmonta Kirscha. Wydarzenie to zgodnie z zapowiedzią ma na zawsze zmienić oblicze nauki. Ponownie więc mamy do czynienia z wydarzeniem na skalę światową, pełnym tajemnic i niedopowiedzeń, co doskonale jest znane z prozy Dana Browna. We wszystkich jego powieściach motyw ten pojawia się regularnie.

Kirsch to nie tylko miliarder i futurysta, ale też jeden z pierwszych studentów Roberta Langdona na Harvardzie, ma więc z nim związki również z przeszłości.

Odkrycie Kirscha ma stanowić odpowiedź na fundamentalne pytania dotyczące ludzkiej egzystencji. Obalać mity, które narosły przez kolejne stulecia wokół tej kwestii. W książce Dana Browna, co nie jest dla mnie zaskoczeniem, nie odkrywamy od razu prawdy, a spotkanie z Kirschem zmienia się w chaos, który może pogrążyć jego pracę raz na zawsze. Langdon musi uciekać z Bilbao, a w drodze do Barcelony, gdzie ma odnaleźć kryptograficzne hasło - klucz do sekretu Kirscha, towarzyszy mu Ambra Vidal.

Czy warto sięgnąć po „Początek” Dana Browna?

Cała historia do złudzenia przypomina inne, a jednak czytając ją, nie można się nudzić. Książka wciąga czytelnika, zwłaszcza takiego jak ja, zakochanego w prozie Dana Browna. Choć wydaje mi się, że jego wcześniejsze książki były lepsze - ciekawsze i być może bardziej przemyślane, to i ta znakomicie wpisuje się w kanon jego prozy. Książka łączy ze sobą wartką akcję, dynamizm powieściowy, nieprzewidywalną i zaskakującą fabułę pełną zwrotów akcji, jak i tajemnicę.

Wszystko to należy jednak przyjąć z przymrużeniem oka. Książka ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. To fikcja literacka i jeśli w ten sposób do niej podejdziemy, przy jej lekturze będziemy się świetnie bawić. Według mnie, kolejna już książka Dana Browna traci na dynamizmie w porównaniu z wcześniejszymi jego propozycjami.