Bilet do szczęścia

(okładka miękka)
Bilet do szczęścia (okładka miękka, książki)
93/100
Liczba stron: 288
Data premiery: 05-07-2017
Wydawca: Książnica

Dostępność: Dostępny | Wysyłamy w 24 godziny

Normalna cena:
29,90 zł
Special Price 18,99 zł
- +
LUB

Opis

Czy przystojny prawnik z Krakowa odzyska utraconą miłość?

Kontynuacja "Konkursu na żonę".

Łucja, zakochana bez pamięci w młodym prawniku z Krakowa, przeżywa szok, gdy dowiaduje się, że mężczyzna ją uwiódł, aby odziedziczyć spadek. Czuje się oszukana i wykorzystana, a na dodatek jest w ciąży. W pierwszym odruchu chce zerwać związek z Hajdukiewiczem i wrócić w rodzinne strony. Kiedy jej chora babka trafia do krakowskiego szpitala, dziewczyna postanawia pozostać w mieszkaniu Hugona na czas jej rekonwalescencji. Dla mężczyzny, który odkrywa, że naprawdę kocha Łucję, staje się to jedyną szansą na jej odzyskanie. Ale czy Łucja zdoła uwierzyć w szczerość jego uczuć?

"Jestem pewna, że czekałam na dalsze losy Łucji i Hugona równie niecierpliwie, jak pozostałe czytelniczki. Pragnęłam kolejnej dawki emocji, wzruszeń i ciepłego humoru. Nie zawiodłam się. »Bilet do szczęścia« właśnie taki jest. Serdecznie polecam."
Małgorzata Garkowska, autorka "Układanki z uczuć"
 
"»Bilet do szczęścia« to niezwykle frapująca, nietuzinkowa powieść o tym, co w życiu najważniejsze. Beata Majewska czaruje słowem, trzymając czytelnika w napięciu aż do ostatniego zdania. Gorąco polecam."
Hanna Greń, autorka powieści kryminalnych i obyczajowych

"»Bilet do szczęścia« to doskonałe zakończenie historii Łucji i Hajduka. To powieść o sile przebaczenia, o nadziei na miłość oraz o tym, że warto w życiu odnajdywać właściwe ścieżki. Jestem pod wrażeniem. Serdecznie polecam!"
K.N. Haner, autorka serii o Morfeuszu i powieści "Na szczycie"


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dodatkowe informacje

Autor Majewska Beata
Nazwa Bilet do szczęścia
Liczba stron 288
Data premiery 05-07-2017
Wydawca Książnica
Oprawa miękka
ean 9788324582617
Numer wydania I
Język wydania polski
Język oryginału polski
Forma książka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 3

„Bilet do szczęścia” Beaty Majewskiej to kontynuacja losów Hugo i Łucji z pierwszego tomu pt. „Konkurs na żonę”, o którym możecie przeczytać klikając RECENZJA
Nie będę ukrywać, miałam niesamowitego farta, że drugą część dostałam wraz z pierwszą tego samego dnia.
A zatem, w moim przypadku, był to autentyczny bilet do szczęścia :), gdyż zupełnie nie wyobrażam sobie konieczności czekania na nią. Sięgnęłam po nią niespełna w minutę po skończeniu „Konkursu na żonę”.

„Bilet do szczęścia” jest utrzymany w podobnym tonie delikatności jak poprzedni.
Okładka ponownie pełna skromności, daje poczucie, że wraca się do dobrze znanego nam domu, gdzie z pewnością czeka nas mnóstwo ciepła.
Dodatkowo żółta kokardka przewiązana wokół książki oraz zielona koperta z prawdziwym biletem do szczęścia, od Wydawnictwa Książnica i Autorki sprawiły, że moja czytelnicza dusza zaśpiewała z zachwytu.

Książkę przeczytałam w jeden dzień, pochłonęła mnie absolutnie. Nie skłamię, jeśli powiem, że jest to prawdziwy majstersztyk! O ile pierwsza część była perłą w muszli, tak druga jest już prawdziwym drogocennym brylantem!
Pani Beata Majewska kolejny raz pokazała swój niepowtarzalny talent i styl pisania. Tak samo lekki, tak samo pełen frazeologizmów babci Zosi (uwielbiam je), tak samo czuły i zrównoważony. Dzięki temu powieść czyta się szybko i z zapartym tchem. A doznania, które towarzyszyły mi w podróży z bohaterami , nie były bynajmniej odczuciami pasażera na gapę. Wsiadłam do pociągu pani Beaty bez biletu, a ona dała mi z siebie wszystko poprzez tę powieść.

Czy przystojny prawnik z Krakowa odzyska utraconą miłość? Kontynuacja powieści
"Konkurs na żonę".
Łucja, zakochana bez pamięci w młodym prawniku z Krakowa, przeżywa szok, gdy dowiaduje się, że mężczyzna ją uwiódł, aby odziedziczyć spadek. Czuje się oszukana i wykorzystana, a na dodatek jest w ciąży. W pierwszym odruchu chce zerwać związek z Hajdukiewiczem i wrócić w rodzinne strony.
Kiedy jej chora babka trafia do krakowskiego szpitala, dziewczyna postanawia pozostać w mieszkaniu Hugona na czas jej rekonwalescencji. Dla mężczyzny, który odkrywa, że naprawdę kocha Łucję, staje się to jedyną szansą na jej odzyskanie. Ale czy Łucja zdoła uwierzyć w szczerość jego uczuć?

„W życiu zawsze chodzi o wybór.
Gdy tracisz możliwość wyboru, tracisz prawie wszystko.
Zostaje ci jedynie bezradność i bierne oczekiwanie na to, co przyniesie los.”

„Bilet do szczęścia” Beaty Majewskiej jest fascynującym ciągiem dalszym perypetii życiowych Hugo Hajdukiewicza oraz Łucji Maśnik. W ich życiu dużo się dzieje. Na świat przychodzi ich córeczka Marysia - poród przeżyłam wraz z Łucką niesamowicie – a moje napięcie wspaniale rozbroiła niezawodna ciotka Agata :)
Zdradzę Wam, że byłam święcie przekonana, że zgodnie z tradycją Hajdukiewiczów dostanie imię na literę „H” :), obstawiałam w myślach Helenkę.


„...przez życie powinno się przejść razem, trzymając się mocno za ręce.
Gdy żyjesz z kłamcą, on idzie za twoimi plecami,
a ty ciągle spoglądasz przez ramię.
Tak się obracasz i obracasz, aż w końcu się potkniesz i upadniesz.”

Utrapiony los nie oszczędza ani Łucki ani Hugo – którzy już i tak sporo przeszli, ale jak powiedziano w pierwszej części „nieważne, jak zaczynasz, ważne, jak kończysz”.
Zarówno w Hugonie jak i Łucji zachodzi mnóstwo zmian. Czy na lepsze? Musicie się przekonać sami :) ja nie mogę Wam tego zdradzić, bo byłby to bilet na skróty a nie do szczęścia :)

Z prawdziwą przyjemnością wróciłam do Podola, gdzie spotkałam ponownie znanych mi już i kochanych przeze mnie członków rodziny Maśników oraz pozostałych bohaterów. Nie zawiodłam się, bo wśród nich faktycznie każdy jest członkiem rodziny.
Do głębi poruszył mnie wątek Olgi w tej części, pewnie dlatego, że...ahh, sami przeczytacie to zrozumiecie…,gdyż nawet teraz kiedyo niej piszę, mam ogromną gulę w gardle.


„Wszystko jest trudne, nim stanie się proste (...)
-Niekiedy najpierw jest proste, a potem robi się trudniej...”

Z żalem zamknęłam okładkę po 288 stronie. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak tylko (nie)cierpliwie czekać na trzecią część.
A tak ! :)
Bo wbrew temu, co można przeczytać na opisie okładkowym „to doskonałe zakończenie historii Łucji i Hajduka”, to nie jest to całkowite pożegnanie z bohaterami.

Już teraz Wam zdradzę, że będzie trzecia część pod tytułem: „Zdążyć z miłością”.
Mam swoje własne podejrzenia pani Beato i coś tak czuję, że w trzecim tomie na plan główny wyjdą ze stronic inni bohaterowie, których dobrze znamy od samego początku historii. :)

Bardzo gorąco Was zachęcam do przeczytania „Biletu do szczęścia”, będzie to dla Was bardzo zachwycająca podróż.
Ocena
Recenzja wg Joanna A. PrzeCzytajka / (Dodano 05.06.2018)
Książka pt. „ Bilet do szczęścia” autorstwa Pani Beaty Majewskiej jest kontynuacją losów bohaterów książki pt.„ Konkurs na żonę”, opowiadającą historię życia, którą scenariusz pisze samo życie.

Z miłą chęcią przeczytałam tą książkę, gdyż nie ukrywam ciekawiły mnie losy głównych bohaterów i ich przez nich tajemnice.

Najbardziej czekałam na momenty przebaczenia Łucji zachowania Hugonowi, Czy Hugo dowie się prawdy dotyczącej listu przez, który wywołuje wiele zmian w jego dotychczasowym życiu z Łucją?

Z każdym czytanym rozdziałem poznawałam Łucję jako mamę, żonę i na nowo odkrywałam zmiany wewnętrzne i zewnętrzne w zachowaniu Hugona.

Muszę przyznać, że czytając II część tej niezwykle napisanej barwnie powieści podziwiałam pomysłowość tematyki książki autorki, która tak pozytywnie opisała każdego bohatera tworząc w nich różne charaktery i dodając przy tym lekkości w ich odbiorze niezależnie od sytuacji życiowych.

Poczucie humoru zwłaszcza ze strony babci Łucji- Zofii, zabawne sytuacje wynikające z życia bohaterów pozwolą oderwać się od otaczającej nas rzeczywistości.

Pozytywnym dla mnie był moment, kiedy Hugo odkrył, że brakowało mu prawdziwej miłości, a Łucja swoim zachowaniem odmieniła go swoją normalnością, słodkością, delikatnością.

Tekst czyta się dobrze ze względu na zastosowaną odpowiednią w nim czcionkę oraz trafnie dobrane dialogi dla bohaterów.

Miękka okładka ze skrzydełkami, s. 288, Wydawnictwo Dolnośląskie Publicat – Książnica, Poznań 2017.

Polecam przeczytać książkę „Bilet do szczęścia” każdemu Czytelnikowi o każdej porze roku.
Ocena
Recenzja wg ANNA / (Dodano 11.12.2017)
Kiedy w maju zaczytywałam się w „Konkursie na żonę”, nie przypuszczałam, że dalsze losy Łucji i Hugona będę miała okazję przeczytać tak szybko. Zakończenie pierwszego tomu zaostrzyło mój apetyt na ciąg dalszy. Czy jednak ten ciąg dalszy spełnił oczekiwania, jakie miałam wobec niego?
(...)
Początek powieści jest niespieszny, może nawet nieco zbyt niespieszny. Trudno powiedzieć, by codzienność rozgrywająca się między szpitalem, w którym przebywa babcia Zofia, a szpitalem, do którego trafia Łucja i gdzie ma spędzić dłuższy czas, była porywająca. Początkowo trudno było mi się wgryźć w tę historię na nowo, ale powoli, powoli wszystko zaczęło się rozkręcać.

„Bilet do szczęścia” to ciepła opowieść o dwóch zagubionych sercach, które pragną odnaleźć drogę do siebie, jednak droga ta różami bynajmniej usłana nie jest, wręcz przeciwnie, jest niełatwa i pełna kolców. W bohaterach rozgrywa się walka między tym, czego pragnie ich serce a tym, co podpowiada im rozum. Ta walka ich odmienia, a zmiana ta najbardziej widoczna jest w zachowaniu Hugona. Podejrzewam, że ogromna większość czytelniczek znienawidziła go po lekturze Konkursu na żonę, bo bądźmy szczerzy, takiego buca polubić się nie dało. Drugi tom kompletnie odmienia jego wizerunek i to właśnie jest jedną z największych zalet tej powieści. Wytrwale kibicowałam Hugonowi, by udało mu się stopić chłód, jaki zapanował w jego relacjach z Łucją, choć kibicowanie to nie zawsze było łatwe. Ich wewnętrzne rozterki podlane sosem z niepewności i strachu przed porażką prowadziły czasami do sytuacji, które wywoływały we mnie frustrację. Parę razy miałam ochotę potrząsnąć jednym czy drugim i krzyczeć „przestań tyle kalkulować i idź za głosem serca!”. Historia Łucji i Hugona wzbudziła we mnie sporo emocji, choć może niekoniecznie zawsze tylko pozytywnych.

Książkę muszę pochwalić za to, jakie losy autorka stworzyła postaciom drugoplanowym. Najbardziej szokującą historię Beata Majewska dopisała Adamowi. Podziwiam za pomysł, zbierałam szczękę z podłogi. Chętnie przeczytałabym osobną książkę poświęconą tej postaci, choć już wiem, że na to liczyć nie mogę. Zaskoczyło mnie także to, jak potoczyło się życie Olgi. Stawiam na to, że to ona może stać się bohaterką kolejnej powieści z tego cyklu, bo jej historia ma spory potencjał. Moje serce zaś rozgrzały losy pani Hani, matki Hugona. Ogromnie się cieszę, że jej życie nabrało rumieńców.

„Bilet do szczęścia” to lekka, przyjemna powieść o tym, co w życiu najważniejsze: miłość, przyjaźń i więzi rodzinne. Czy spełniła moje oczekiwania? Owszem. Sięgając po nią, oczekiwałam satysfakcjonującej kontynuacji losów Łucji i Hugona i to właśnie otrzymałam. Wręcz trochę żałuję, że ich opowieść na tym tomie się kończy, ale też jestem bardzo ciekawa tego, kogo dotyczyć będzie kolejna część tego cyklu.
Jeśli podobał Wam się „Konkurs na żonę”, po prostu musicie sięgnąć do „Bilet do szczęścia”. Polecam!
Ocena
Recenzja wg Marta Tadych / (Dodano 10.07.2017)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Bilet do szczęścia

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

Koszty dostawy:

Zamówienie do 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 4,99 zł 7,99 zł
Kurier 8,99 zł 10,99 zł
Paczkomaty Inpost 6,99 zł -

Zamówienie powyżej 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 0,00 zł 5,99 zł
Kurier 0,00 zł 5,99 zł
Paczkomaty Inpost 0,00 zł -

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.