Swipe to the left

​Glass - recenzja filmu

​Glass - recenzja filmu
16 maja 2019

Glass - recenzja filmu

Glass” to film reżysera i scenarzysty takich hitów kinowych jak “Niezniszczalny” i “Split”. Pełen akcji film, który jest utrzymany w komiksowej konwencji, z pewnością nie zawiedzie żadnego miłośnika thrillerów. M.Night Shyamalan łączy wątki wspomnianych wcześniej dzieł filmowych. I tak David Dunn (Bruce Willis) tropi Bestię, czyli wcielenie Kevina Wendella Crumba (James McAvoy). Nie da się ukryć, że sam pościg to spirala zniszczenia i przemocy. Mrocznym manipulatorem, który wykorzystuje istotne tajemnice obu mężczyzn, okazuje się być Glass (Samuel L. Jackson).


Wyjątkowy thriller 2019

W jednej ze scen tytułowy Glass mówi: “Wszystko, co nadzwyczajne, można jakoś wytłumaczyć. Ale to nie sprawia, że to coś przestaje być nadzwyczajne". W ten sposób chciał dodać otuchy bohaterowi, który zaczął w siebie wątpić. Film to emocjonalny film o traumach, krzywdzie, cierpieniu, przez które niektórzy mogą się czuć niczym dziwadła zupełnie nie pasujące do obecnego świata. To także spory ukłon w stronę indywidualności i ludzkich słabości. I choć sama produkcja może nie jest stuprocentowo doskonała, każdy, kto ceni sobie takie tematy, będzie zachwycony.

Film Shyamalana nie oddaje jego faktycznej treści. Warto to zaznaczyć. Glass cierpi na rzadkie schorzenie, które polega na nadmiernej kruchości kości. To właśnie Elijah Price jest tutaj głównym bohaterem thrillera. To prawdziwy geniusz zła, który dowodzi całą intrygą. Jednak wbrew temu, czego moglibyśmy się spodziewać, jest go niewiele na ekranie, dlatego dowiadujemy się zaledwie kilku ciekawostek o tej postaci. Resztę poznaliśmy już w “Niezniszczalnym”. Podobnie jest w przypadku silnego, czytającego w myślach Davina Dunna, którego rolę wcielił się Bruce Willis. Występuje on w wielu kluczowych scenach, jednak bywa również odstawiany na boczny tor. Sam film bezdyskusyjnie należy do Kevina Wendella Crumba. Jeśli oglądaliśmy film “Split”, wiemy, że jest to jedna z 24 osobowości granych przez Jamesa McAvoya. Pierwotnie wcielał się on w każdą z nich, m.in. 9-letniego Hedwiga, dystyngowaną damę Patricię. Najbardziej niebezpieczną była jednak Bestia pełna zwierzęcych instynktów. Wszyscy trzej bohaterowie spotykają się w zakładzie zamkniętym. Umieszcza ich tam niezwykle ambitna specjalistka, która chce ich wyleczyć. Jej zdaniem cierpią oni na niebezpieczną dla społeczeństwa manię wielkości. To właśnie ta misja zajmuje w filmie najwięcej miejsca.

Doktor Ellie Staple Sarah Paulson jest przekonująca w swojej roli. To dlatego sceny z jej udziałem ogląda się z ogromną przyjemnością. Shyamalan dał bohaterce bardzo dużo czasu na zaprezentowanie swojego zdania. Na widzów czeka również sporo fabularnych atrakcji, których w filmie jest naprawdę wiele. Bardzo ciekawy jest zabieg reżysera, który odwołuje się do sentymentu osób uwielbiających komiksy. Prowadzi z nimi swego rodzaju grę w rozpoznanie konwencji. Gubią się w niej nawet sami bohaterowie “Glass”, którzy - można powiedzieć - sami są niejako bohaterami komiksu. Próbują oni odgadnąć, w jakim typie powieści się znajdują. To właśnie ta zabawa przynosi widzom najwięcej radości. Shyamalan nie boi się podejmować ryzyka. To ogromny plus, że decyduje się na tworzenie w stu procentach autorskiego kina. To nie tylko zbliża go do jego bohaterów, ale także nadaje mnóstwo autentyczności. Sami bohaterowie także mają chwile słabości, przez co widzom łatwiej jest się z nimi utożsamić. Po tej produkcji każdy będzie niecierpliwie czekał na następne dzieło reżysera.