Swipe to the left

Pięć polskich płyt na listopadowe wieczory

Pięć polskich płyt na listopadowe wieczory
15 listopada 2019

Pięć polskich płyt na listopadowe wieczory

W ostatnim czasie pojawiło się wiele nowości, jeśli chodzi o płyty polskich artystów. W zestawieniu znalazło się sporo propozycji dla fanów muzyki rozrywkowej, rapu, popu. Które z nich idealnie sprawdzą się na listopadowe wieczory?

Pezet - Muzyka Współczesna i Muzyka Rozrywkowa

Pezet powraca po siedmiu latach od premiery ostatniej płyty. To jeden z najpopularniejszych raperów w Polsce. Jego najnowszy album „Muzyka Współczesna” swoją premierę miał 27 września 2019. Krążek jest promowany przez singiel „Obrazy Pollocka”. Jak powiedział sam artysta, ten utwór opowiada o przemijaniu, smutku i miłości. Odnosi się do różnych relacji w życiu muzyka, podkreśla, że każdy z nas jest czasem pogubiony. Za produkcję utworu odpowiada Auer. Słychać wyraźne brzmienia lat 90., ale także nawiązania do deep house oraz techno.

W ubiegłym roku premierę miała reedycja płyty „Muzyka Rozrywkowa”. Ten kultowy album Pezeta został wzbogacony o drugą płytę, która zawiera aż 13 remixów. To dla artysty bardzo ważny krążek, bowiem był jego pierwszą świadomą i ryzykowną zmianą stylistyki. Choć sam Pezet nie przepada za okresem w życiu, który ta płyta opisuje, dobrze wspomina pracę nad nią. To był imprezowy czas dla rapera, lecz sama treść albumu nie jest bezrefleksyjna, dlatego Pezet ceni go nawet po wielu latach.

Pidżama Porno - Sprzedawca jutra

27 września 2019 premierę miał najnowszy album zespołu Pidżama Porno. „Sprzedawca jutra” to album, który zawiera dwanaście autorskich utworów w języku polskim. To pierwsza od piętnastu lat płyta kultowej poznańskiej grupy. Znajdziemy na niej mnóstwo melodyjnego pop-punka. Nie zabraknie gorzkich tekstów pod adresem polityków, kościoła czy nacjonalistów. Nie da się ukryć, że album zawiera bardzo emocjonalny komentarz do aktualnej sytuacji w kraju. Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że to muzyczny powrót roku. Fani Grabaża i jego ekipy będą zachwyceni.

Żabson - Internaziomal i To ziomal

„Internaziomal” jest drugim albumem polskiego rapera. Sam Żabson określany jest jako jedna z najbarwniejszych postaci na rodzimej scenie muzycznej. Na płycie znalazło się 16 utworów. Prawdziwą gratką są featuringi gości z Czech, Wielkiej Brytanii, Włoch, czy Stanów Zjednoczonych. Nie zabrakło oczywiście solowych numerów Żabsona. Artysta zaprosił do współpracy również niezwykle mocnych graczy polskiego trapu. Raper podkreślił, że najnowszy album w dużej mierze opiera się na kolaboracjach. Jego celem jest ukazanie, że muzyka jest więzią łączącą osoby z różnych środowisk i z całego świata.

W 2018 roku Żabson zaprezentował swój debiutancki album. „To ziomal” jest płytą, która wzbudziła ogromne zainteresowanie, a jednocześnie zrodziła wiele kontrowersji. Dzieło jest takie jak sam autor - unikatowe, nowoczesne, niepozostawiające nikogo obojętnym.

Ralph Kaminski - Młodość i Morze

„Młodość” to drugi mocno wyczekiwany album niezwykle utalentowanego Ralpha Kaminskiego. Artysta szturmem podbił polską scenę muzyczną, zachwycając słuchaczy w całym kraju. Druga płyta swoją premierę będzie mieć 22 listopada 2019 - obecnie jest dostępna w przedsprzedaży. Otrzymujemy dziewięć nowych piosenek, m.in. singlowy utwór “Kosmiczne Energie”. Ralph zaprezentował także odświeżony wizerunek.

Debiutancka płyta artysty – „Morze” - ukazała się w 2016 roku. Od czasu debiutu Ralph nie daje jednak o sobie zapomnieć. Krążek zebrał pochlebne recenzje krytyków muzycznych i dziennikarzy. Album zawiera rozbudowane, bardzo przemyślane aranżacje. Pod koniec 2017 zostały wydane również na płycie winylowej. Zostały wówczas wzbogacone o kolekcjonerskie przedmioty związane z twórczością artysty, m.in. podpisane zdjęcia z pierwszej sesji zdjęciowej czy rękopisy. Ralph na swoim krążku zapisał ważne momenty i emocje, jakie wówczas mu towarzyszyły. Skupił się na spójnej, przemyślanej narracji. Obie płyty doskonale nadają się na listopadowe wieczory.

Anita Lipnicka - OdNowa oraz Miód i dym

„OdNowa” to płyta wydana z okazji jubileuszu 25-lecia pracy artystycznej. Anita Lipnicka do współpracy zaprosiła ośmiu producentów, którzy reprezentują różne pokolenia i style muzyczne. Jak sama podkreśla, powierzyła im swoją twórczość i dała wolną rękę. Była ciekawa, jak słyszą i czują ją inni. Piosenkarka powiedziała, że bawiła się naprawdę świetnie. Wśród zaproszonych producentów znaleźli się: Bartosz Szczęsny, Piotr Świętoniowski, Kuba Karaś, Urbanski, Michał Fox Król, Marcin Macuk, Paul Rollins i Daniel Bloom.

Warto wspomnieć także o tym, że w 2017 roku ukazała się szósta płyta w dorobku Anity Lipnickiej „Miód i dym”. Album w całości został nagrany w Polsce, z udziałem zespołu The Hats. Zawiera 14 piosenek, które oscylują na pograniczu amerykańskiego folku, bluesa i alt country. Słyszymy także wyraźne wpływy post-hipisowskiego ducha. Materiał powstał podczas spontanicznych pobytów grupy w Górach Sowich. Do większości utworów teksty i muzykę napisała sama Anita Lipnicka. Album zawiera również kilka kompozycji zespołowych oraz trzy, których autorem jest John Porter.