Szanowni Klienci,
Informujemy, że z dniem 1 czerwca 2021 roku sklep internetowy livro.pl zakończył działalność. Aby zwrócić lub zareklamować towar zakupiony w sklepie internetowym należy skontaktować się z Działem Obsługi Klienta - telefonicznie: +48 22 460 0 460 lub mailowo: [email protected].

Cztery liście koniczyny

(okładka miękka)
93/100
Liczba stron: 296
Data premiery: 23-02-2021
Wydawca: Wydawnictwo Zysk i S-ka

Dostępność: Dostępny | Wysyłamy w 24 godziny + czas dostawy

Normalna cena:
39,90 zł
Special Price 39,49 zł
- +
LUB

Opis

W imię miłości

Nie dam ci nic w zamian, ale proszę, daj mi szansę. Bo możesz uratować czyjeś życie. Wiedz, że jest teraz w twoich rękach…

Judyta jest pielęgniarką pracującą w sopockiej klinice. Pewnego dnia w położonej przy plaży biblioteczce znajduje notatnik, a w nim słowa: „Jeśli to czytasz, to znaczy, że mnie już nie ma. Teraz jesteś odpowiedzialny za życie innego człowieka”. Początkowo Judyta bierze to za żart. Nie ma pojęcia, że właśnie wzięła na siebie zobowiązanie. I że odtąd jej życie nie będzie już takie samo.

Mateusz mieszka w małej chatce w lesie. Tu może przeżywać swój ból w samotności, z dala od niechętnych spojrzeń innych. Kiedy u jego progu zjawia się obca dziewczyna z notatnikiem, wściekły wyrzuca ją za drzwi. Ale ta wizyta nie daje mu spokoju. Postanawia odkryć prawdę…

Weronika Tomala to autorka poczytnych książek "Nieprzegrany zakład", "Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc", "Płynąc ku przeznaczeniu" i "Rabih znaczy wiosna".

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dodatkowe informacje

Autor Tomala Weronika
Nazwa Cztery liście koniczyny
Liczba stron 296
Data premiery 23-02-2021
Wydawca Wydawnictwo Zysk i S-ka
Oprawa miękka
ean 9788382021516
Numer wydania I
Rok wydania 2021
Język wydania polski
Język oryginału polski
Forma książka
Gabaryt mały

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 3

Zostawione, niby przypadkiem, tajemnicze notesy mające realny wpływ na życie osób, które go znajdują to bardzo wdzięczny temat na powieść. Musicie to przyznać. Wszystko jednak w głównej mierze zależy od umiejętności pisarskich autora/autorki.


Najnowsza powieść Weroniki Tomali zwróciła moją uwagę opisem. Domyślałam się, że będzie to historia o miłości, że bohaterowie przeżyją różne wzloty i upadki, ale poza tym nie miałam bladego pojęcia o umiejętnościach autorki, o tym jakim stylem snuje swoje opowieści, ani jak buduje postaci. To było pierwsze i bardzo udane spotkanie


***


Judyta pracuje jako pielęgniarka na oddziale onkologicznym. Pewnego dnia w jej ręce wpada jej notes. Gdy zaczyna go czytać okazuje się, że nieznana jej dziewczyna ma pewną nietypową prośbę. A umierającej (i prawdopodobnie już nie żyjącej) osobie się nie odmawia, prawda? Judyta postanawia działać i w ten sposób poznaje Mateusza, do którego przeznaczona jest dalsza część informacji zawartych w notesie.


***


"Przełożona odchodzi, a ja zostaję sama. Z zupełnie nowym tropem. Chaosem myśli. Burzą emocji. I wątpliwościami. Bo to, co dotąd zdawało się priorytetem, w świetle ostatnich zdarzeń zmieniło swój bieg."


***


Tym co w pierwszej kolejności zauważyłam to lekki i dość charakterystyczny styl. Autorka bardziej skupia się na emocjach i przeżyciach swoich bohaterów, w tym przypadku w ogromnej większości Judyty (to jej oczami śledzimy wydarzenia, jej towarzyszymy i to ona przemawia do czytelnika) niż otoczeniu, więc opisy nie są zbyt szczegółowe czy rozległe.


Weronika Tomala stworzyła postaci pełne emocji, wewnętrznych konfliktów, ale także ciepła i życzliwości. Judyta wykonuje swój trudny zawód z prawdziwym powołaniem, cierpliwością i empatią. Jest dobrą duszą oddziału, lubiana i doceniana przez pacjentów, za to z pewną dozą zniecierpliwienia i niezrozumienia traktowana przez przełożoną, a czasem i koleżanki po fachu. Po raz pierwszy także spotkałam się z taką reakcją jak dermografizm. Nie byłam nawet świadoma istnienia czegoś takiego, że już nie wspomnę jak uciążliwe może to być dla osoby na nią cierpiące.


Momentami zdawało mi się, że Judyta jest taką osobą, która nie ma realnej racji bytu, ale tak naprawdę to nie prawda. Istnieją tacy ludzie, cisi, wysoce wrażliwi, wypełniający swoje obowiązki z uczuciem powołania, ale zauważane i doceniane przez niewielu. Przez innych traktowane jak przez chwilę myślał o Judycie Mateusz.


Kreacja bohaterów bardzo mi się podobała. Szczególnie iż autorka przedstawiła tajemniczą właścicielkę notesu w taki sposób, że jej obecność jest silnie wyczuwalna i to ona, w pewien sposób, determinuje poczynania głównych bohaterów.


Oczywiście prócz Judyty i Mateusza poznajemy także inne postaci, mniej lub bardziej istotne zarówno dla bohaterów, jak i fabuły, ale pojawiają się one dość rzadko i ledwie na chwilę. Wyjątkiem jest Sylwia, najlepsza przyjaciółka Judyty.


***


"W tym momencie nie liczy się zupełnie nic, żadna przeszłość i żadne jutro. Tylko tu i teraz.


- Jesteś taka wrażliwa - szepcze mi do ucha.

- To moja słabość - wzdycham.

- To twoja zaleta. (...)"


***


"Cztery liście koniczyny" to przepiękna, przesiąknięta emocjami powieść o nieoczekiwanej miłości, o miłości tak wielkiej, że gotowej do czynów, które na pozór trudno jest zrozumieć. To opowieść o gotowości na zamknięcia pewnego rozdziału i przyzwolenie sobie na szczęście.


Jednocześnie to historia mająca niewiele wątków, bardzo prosta i w pewien sposób przewidywalna. Ale wiecie? Akurat w czasie, gdy czytałam "Cztery liście koniczyny" bardzo takiej książki potrzebowałam. Należy też zaznaczyć, że styl autorki jest bardzo przyjemny i dopracowany. 


Czyta się właściwie samo, strony uciekały jedna za drugą, pochłonęły mnie perypetie bohaterów i chociaż przewidywałam do czego zmierza cała historia, to dałam się autorce zaskoczyć. Dałam się też wzruszyć i kilkakrotnie w oczach zalśniły mi łzy.


Polecam tę powieść szczególnie osobom, które lubią pozytywne powieści o miłości. Z pewnością nie cukierkowe, bo ta zawiera w sobie prócz pozytywnych emocji, także multum cierpienia i bólu, ale podane w taki sposób, że nie przytłaczają one czytelnika.


Czy polecam? Naturalnie.

Ocena
Recenzja wg Katarzyna / (Dodano 17.03.2021)
Druga szansa

Słyszeliście o tym powiedzeniu, że człowiek raz się rodzi, raz kocha i raz umiera ? Ja słyszałam, w pewnym filmie, Kuch kuch hota hai. A o łączeniu w parę dwojga przyjaciół, poświęcając swoją miłość, ukrywając swoją chorobę przed ukochaną widzieliście film? Ja widziałam, od tego filmu zaczęła się moja miłość do Bollywood, Kal ho naa ho (Gdyby jutra nie było). Te filmy podsunęło mi serce podczas lektury najnowszej i mojej pierwszej powieści autorki.

Nie bez powodu przywołałam filmy niosące w sobie olbrzymi ładunek emocjonalny, bo "Cztery liście koniczyny" podobnie jak te filmy serwują nam ogromny zastrzyk emocji wszelakich, tych pozytywnych i tych, które łamią serca i wyciskają łzy.

Judyta, to człowiek dusza, pielęgniarka z powołania, pracująca z oddaniem, kochająca ludzi i świat, żyjąca w cieniu swojej młodszej siostry, niedoceniana przez rodziców, ale mogąca liczyć na swoją najlepszą przyjaciółkę, Sylwię. Judyta to kobieta piękna, dobra, naturalna, która nigdy przed nikim nie udaje, jest sobą, mało jest już takich ludzi, pomagających bezinteresownie, czekających na prawdziwą miłość, niepoprawnych marzycieli.

Mateusz, zraniony człowiek, ukrywający się przed światem i ludźmi w małym domku w lesie, mężczyzna, który leczy złamane serce, który przestał wierzyć w miłość, stracił nadzieję i chęć do życia.

Losy tej dwójki, połączy znaleziony w drzewnej bibliotece przez Judytę pewien notes. A tajemnica, którą skrywa odmieni życie Judyty i Mateusza już na zawsze.

"Cztery liście koniczyny" to przepiękna opowieść o miłości, o drugich szansach i o pożegnaniu. Pełno w tej powieści emocji, tych dobrych i tych złych. Czytając ją czułam się jakbym oglądała film, z takich, które kocham całym sercem, jednych będzie to śmieszyć, ale ja tym się nie przejmuję, taka jestem, uwielbiam romantyczne opowieści, w których nie brak goryczy, prócz tej standardowej słodyczy.

Powieść ta napisana bardzo przyjemnym stylem, podzielona na rozdziały, który każdy rozpoczyna przywołanie danego symbolu i paru słów wyjaśnienia co on oznacza, świetnie wprowadzają w tajemny świat symboli i tatuaży ;)

"Cztery liście koniczyny" Weroniki Tomali to książka, którą pokochacie, jestem o tym przekonana. Możemy udawać twardzieli, że nic nas nie rusza, ale każdy z nas, przywołując słowa autorki, to taki kociak w ciele lwa, który jest wrażliwy, pełen empatii i wzrusza się i płacze, choć większość z nas pozwala na to sobie w samotności. Ale czytajcie tę powieść i wzruszajcie się, bo jak mówił Gandalf, nie wszystkie łzy są złe. A te wylane przy "Czterech liściach koniczyny" będą swoistym katharsis. Polecam z całego serca !
Ocena
Recenzja wg Inka92 / (Dodano 15.03.2021)
Za każdym razem książka Weroniki niesamowicie mnie dotyka swoją naturalnością, wrażliwością i tym, że jest prawdziwa. Bo ta historia jest przesiąknięta realizmem do szpiku kości. Pewnie czasem się zastanawiamy, czy aby czasami spotkanie drugiej osoby na naszej drodze nie było przypadkowe. Wydaje mi się, że nie ma czegoś takiego jak przypadek, wszystko jest z góry zaplanowane i ustalone. Jednak końcowa decyzja należy tylko do nas.

„Prawda jest taka, że człowiek dokonuje w życiu dziwnych wyborów i nigdy nie może być pewny tego, czy okażą się trafione.”

Judyta jest pielęgniarką. Ma serce na dłoni, kocha ludzi i im pomagać. Jednak kiedy znajduje pewien pamiętnik postanawia go zwrócić. Jedna podróż zmieni jej życie. Czy wyjazd do Poznania i przekazanie pamiętnika Mateuszowi będzie tylko jednorazowym spotkaniem ?

„Mateusz jest kotem ukrytym w ciele pięknego lwa. Z pokaźną grzywą i imponującym ciałem. Sęk w tym, że jego lwicą nie jestem ja.”

Mateusz jest mężczyzną, który nadal nie może się pogodzić z utratą. Kiedy pojawia się w końcu jakieś światełko w tunelu postanawia w pełni za nim podążać. Ta kobieta musi mu pomóc, ale czy tylko na pomocy się skończy? Czy aby czasami ich serca za bardzo się nie zaangażują ?

„Jest czuły. Delikatny. Nienachalny i ostrożny. Zraniony, ale próbujący szukać nadziei.”

Łaknęłam każdą kolejną stronę tej książki. Naprawdę nie umiem tego wyjaśnić, co w niej tak mnie przyciągało, czy sama historia, czy wykreowani bohaterowie, czy styl Autorki. Wszystko było niesamowite, ale chyba kluczem jest tu przede wszystkim to, że Weronika pisze całym sercem. Potrafi wzruszyć, rozbawić, ale przede wszystkim wie co chce przekazać czytelnikowi, i jakie przesłanie w książce zamieścić.

Tutaj nie ma nic, co jest pisane pod schemat, jest przede wszystkim historią łapiąca za serce i trzymającą je do samego końca, a nawet dłużej. Jest w tym zarówno wiele emocji oraz tak pozytywnych wibracji, że czyta się jednym tchem. Weronika ma niebywały talent i ja naprawdę nie zastanawiam się nad jej książkami, bo wiem, że mnie poruszą i zostaną w moim sercu na dłużej.

Niesamowita, niezapomniana i emocjonalna historia miłości, która nie była przypadkowa, ale bolesna, konsekwentna i rodząca się z każdym kolejnym dniem. Czasem musimy zamknąć pewien rozdział, aby rozpocząć kolejny. Czy bohaterom się to uda, musisz przekonać się o tym sam.

Ja szczerze Wam ją polecam.
Ocena
Recenzja wg wioletreaderbooks / (Dodano 08.03.2021)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Cztery liście koniczyny

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

Koszty dostawy:

Zamówienie do 199 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Paczkomaty Inpost 24/7 8,99 zł -
Poczta Polska Odbiór w placówce
7,99 zł 9,99 zł
Stacje Orlen 7,99 zł -
Sklepy Żabka 7,99 zł -
Poczta Polska Pocztex Kurier 48 8,99 zł 10,99 zł
Kurier 10,99 zł 13,99 zł

Zamówienie powyżej 199 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Paczkomaty Inpost 24/7 0,00 zł -
Poczta Polska Odbiór w placówce 0,00 zł 5,99 zł
Stacje Orlen 0,00 zł -
Sklepy Żabka 0,00 zł -
Poczta Polska Pocztex Kurier 48 0,00 zł 5,99 zł
Kurier 0,00 zł 9,99 zł