Hashtag

(okładka miękka)
Hashtag (okładka miękka, książki)
87/100
Data premiery: 18-07-2018
Wydawca: Czwarta strona
Oprawa: miękka

Dostępność: Dostępny | Wysyłamy w 12 godzin

Normalna cena:
39,90 zł
Special Price 23,49 zł
- +
LUB

Opis

Długo wyczekiwana, już 29 książka w dorobku mistrza polskiego kryminału, Remigiusza Mroza.

Czy odebranie jednej paczki może odmienić całe życie?

Główna bohaterka „Hashtagu” to borykająca się z nadwagą, młoda kobieta Tesa, która najwięcej czasu spędza w domu. Jeśli nie musi z niego wychodzić, to po prostu tego nie robi. Jest, więc zdziwiona, gdy dostaje wiadomość, że w paczkomacie czeka na nią jakaś przesyłka… Po pierwsze niczego nie zamawiała, a po drugie, nawet jeśli, to na pewno wybrałaby dostawę pod same drzwi. Dziewczyna zakłada, że ten SMS to pomyłka, jednak wiedziona ciekawością postanawia sprawdzić tajemniczą paczkę. To, z pozoru niewinne, posunięcie okazuje się największym błędem jej życia. Wbrew własnej woli Tesa zostaje wplątana w ciąg przerażających zdarzeń…

W tym samym czasie gdy dziewczyna odkrywa coraz to nowe zaskakujące fakty ze swojej przeszłości, przez media społecznościowe przetacza się nowy trend, hashtag #apsyda. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie to, że posty z tym hashtagiem dodają osoby, które od lat były uważane za zaginione… Co łączy Tesę, z tymi tajemniczymi wydarzeniami?

Dodatkowe informacje

Autor Mróz Remigiusz
Nazwa Hashtag
Data premiery 18-07-2018
Wydawca Czwarta strona
Oprawa miękka
Numer wydania I
Język wydania polski
Dystrybutor Wydawnictwo Poznańskie
Język oryginału polski
Rok wydania 2018
Forma książka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 6

Podczas lektury zorientowałem się, że pewne elementy fabuły wzajemnie się wykluczają i pomyślałem sobie : "mam cię". Stwierdziłem, że skoro Remigiusz Mróz jest tak płodnym pisarzem, to może czasami błędy są nie do uniknięcia (choć w tym przypadku były dobrze widoczne). Dopiero potem wyjaśniło się, że o żadnych nieścisłościach nie może być mowy; wszystko wpisuje się w zamysł narracji.
Często spotykam się z opiniami, że książka ta mówi o tak ważnych problemach, jak samobójstwo, zagrożenia w Internecie - nie łudźmy się, współczesna literatura często podejmuje taką tematykę; nie ma w tym nic świeżego i odkrywczego. Myślę jednak, że po lekturze "Hastagu" pozostanie nam refleksja o subiektywności treści przekazywanych nam przed drugiego człowieka - niekoniecznie prawdziwych i zawierających intencję poinformowania nas o wszystkim, czego chcielibyśmy się dowiedzieć; nie mówiąc już o zawodności naszej pamięci, która niekiedy utrudnia prawidłową ocenę naszych doświadczeń i dzielenia się nim z innymi.
Remigiusz Mróz piszę książki doskonale dopasowane do czytelników, których sobie, świadomie lub nie, założył. Na gruncie literatury w ogóle jego dzieła są poprawne. Autor posiada dobry warsztat i widać jakieś (nie chcę oceniać jak duże) przygotowanie do tematów, jakie podejmuje. "Hastag" czyta się z przyjemnością, ale nie osiąga literackich wyżyn.
Ocena
Recenzja wg Piotr / (Dodano 19.08.2018)
"Jedna przesyłka zmieniła jej życie

"Twoja paczka już na ciebie czeka!" – brzmiała wiadomość, która wydawała się zwykłą pomyłką. Tesa nie spodziewała się żadnej przesyłki, niczego nie zamawiała w sieci – a nawet gdyby to zrobiła, z pewnością nie wybrałaby dostawy do paczkomatu. Jeśli nie musiała, nie wychodziła z domu.

Postanowiła jednak sprawdzić tajemniczą przesyłkę – i okazało się to największym błędem, jaki kiedykolwiek popełniła. Wpadła bowiem w spiralę zdarzeń, która miała zupełnie odmienić jej życie…

Gdy Tesa na nowo odkrywa swoją przeszłość, przez media społecznościowe przetacza się nowy trend. Kolejni internauci zamieszczają wpisy z hashtagiem #apsyda. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że osoby te od lat uznawane były za zaginione…"

Remigiusz Mróz to jeden z moich ulubionych pisarzy. Seria z Chyłką mnie zachwyciła, seria z Forstem uwiodła, dlatego przedpremierowo zamówiłam „Hashtag” i jak tylko wpadł w moje ręce wzięłam się za czytanie.

Całą książkę czekałam na wielkie BUM… I co…? Ale o tym zaraz...
Uwielbiam książki Mroza za to, że uczą – w dosłownym tego słowa znaczeniu - czytając fikcję literacką możemy zaczerpnąć po trochu z każdej dziedziny. Tak samo jest w przypadku „Hashtagu”, gdzie czytelnik może poznać tajemnice finansów, prawa, socjologii oraz przede wszystkim psychologii.
Psychologia i tajemnice psychiki człowieka są w tej książce elementem kluczowym – także, jeżeli interesuje Cię zawiłość ludzkiego umysłu koniecznie przeczytaj „Hashtag”. Książka porusza zarówno tematykę zaburzeń psychicznych, zaburzeń świadomości, zaburzeń pamięci, ale także zaburzeń osobowości.
W tym miejscu należy skupić się na Tesie, głównej bohaterce książki. Nie ukrywam, że jej charakterystyka trochę mnie rozczarowała, wydała mi się strasznie stereotypowa – dziewczyna otyła, wielki potencjał intelektualny, wielkie plany i marzenia, ale wszystko to zaćmione przez kompleksy związane z własną nadwagą i wyglądem Stereotypowe prawda? Jednakże nasz świat niestety opiera się na stereotypach i sądzę, że autor w ten sposób ukrył przekazanie dla osób, które rezygnują z marzeń i życia z powodu własnego wyglądu. Sądzę, że to apel do nich – walcz o siebie i swoje marzenia!
Ważną kwestią poruszaną w książce jest motyw samobójstwa. Moim zdaniem Mróz stąpa tutaj po bardzo cienkiej granicy. Jednej strony temat bardzo ważny, o którym należy mówić głośno. Z drugiej strony postać Tesy zbyt często gloryfikuje samobójstwo jako droga do zaistnienia, zyskania sławy i zagnieżdżenia się w pamięci innych ludzi. Takie podejście do samobójstwa może być niebezpieczne, zwłaszcza jeżeli ma się miliony fanów, w różnym wieku i o różnej osobowości i różnych problemach…
Kolejnym ważnym tematem jest poruszenie kwestii osób zaginionych, co z resztą jest głównym wątkiem historii Tesy. Z jednej strony autor opisał statystykę, podał ogólne informację, jednakże czegoś mi w tej kwestii brakowało? Może za mało emocji towarzyszących poszukiwaniu, a może wręcz za mało poszukiwania? W tej książce historia jest ważniejsza od samej osoby zaginionej. Czy to dobrze? Przekonajcie się sami.
Czego mi najbardziej brakowało? Dynamiki… To jest pierwsza pozycja Mroza, w której nie odczułam presji gnającego czasu, presji wydarzeń, złowrogiego klimatu. O ile za Chyłką i Forstem pędziłam, tak z Tesą mogłam spokojnie spacerować całą jej historię. Akcja szła o przodu, ale jak by w miejscu... Przeczytałam książkę bardzo szybko i z przyjemnością, ale zdecydowanie bez dreszczyku emocji.

Wracając jednak do początku – całą książkę czekałam na wielkie BUM. I co…?
Nastąpiła eksplozja, może nie taka z hukiem, ale jednak była. Zakończenie nie do przewidzenia! Zaskakujące i ciekawe, a zarazem zostawiające pole dalszej wyobraźni. Oczywiście jaka sama okładka Wam podpowiada "nie zdradzaj nikomu zakończenia", tak samo i ja Wam nie zdradzę! Naprawdę powala z nóg, nie da się ukryć, że rewelacyjne zakończenia są domeną Mroza.

Podsumowując „Hashtag” to pozycja „must have” dla fanów (i nie tylko) Mroza, ale taka z którą można odbyć spokojny spacer pełen wyboistych dróg, owiany tajemnicą i aurom zagadek ludzkiego umysłu. Koniecznie przeczytaj!
Ocena
Recenzja wg Patrycja C. / (Dodano 09.08.2018)
Remigiusz Mróz coraz bardziej zaskakuje … i to pozytywnie zaskakuje. Kiedy zobaczyłam zapowiedzi wydawnicze o najnowszej powieści autora bardzo się ucieszyłam. Byłam bardzo ciekawa czym tym razem mnie zadziwi. Jest to moje trzecie zetknięcie z twórczością tego pisarza i z przyjemnością stwierdzam, że po raz trzeci pozytywnie zostałam zaskoczona . W książce został w dużym stopniu zastosowany aspekt psychologiczny, który bardzo sobie cenię w powieściach tego typu.
Po przeczytaniu ,,Hashtaga” długo nie mogłam ochłonąć. Autor w mistrzowski sposób pokazał umiejętności wpływania na ludzki umysł przez osoby o skłonnościach psychopatycznych, dla których ludzie z kompleksami są łatwą pożywką. Podczas lektury miałam wrażenie, że rozbieram rosyjską matrioszkę. Z każdym kolejnym przeczytanym rozdziałem , przekonywałam się, że moje próby rozwiązania zagadki okazywały się błędnym tropem... a w matrioszce była kolejna laleczka. Samo zaś zakończenie było niezwykle zaskakujące, nietuzinkowe i zupełnie przeze mnie nieprzewidywalne.
Cała fabuła została przedstawiona z dwóch perspektyw, mamy okazję bliżej poznać Tese, jej problemy dotyczące wyglądu i kontaktów interpersonalnych. Wiadomość jaką otrzymała: „Twoja paczka już na ciebie czeka!” jest dla niej zaskoczeniem. Początkowo sądziła, że ktoś robi sobie z niej żarty. Później, po zapoznaniu się z zawartością przesyłki, przeżywa szok… To co znajdowało się paczce uruchomiło karuzelę tajemniczych wydarzeń, które będą mieć wpływ na dalsze jej życie…
Autor doskonale przedstawił mroczne zaułki ludzkiej psychiki, dzięki czemu podczas lektury cały czas towarzyszył mi dreszczyk emocji, niepewności … Wielokrotnie próbowałam rozwiązać całą sprawę, ale za każdym razem okazywało się, że zmierzam w złym kierunku. Zdarzały się chwile kiedy naprawdę nie wiedziałam co jest prawdą, a co wybrykiem mojej wyobraźni.
,,Hashtag” wprowadza czytelnika w tajemniczy, czasem mroczny i niebezpieczny świat głównych bohaterów, ale wszystko jest w rozsądnych dawkach, dlatego powieść czyta się szybko i z zaciekawieniem. Zakończenia w książkach autora powodują, że na długo powieść pozostanie w umyśle czytelnika. #R.MRÓZ.
Ocena
Recenzja wg KASIA / (Dodano 27.07.2018)
Ten pan chyba nie umie pisać źle, można brać w ciemno
Ocena
Recenzja wg werka / (Dodano 27.07.2018)
Czy uwierzycie mi jeśli wam powiem, że aż do wczoraj, nie przeczytałam ani jednej książki Remigiusza Mroza? Już wyobrażam sobie wasze wielkie oczy : wow, jak to możliwe? Przecież jego powieści zajmują prawie całą powierzchnię polskich księgarń. Aż trudno uwierzyć, że jest jeszcze ktoś komu tak długo udawało się omijać najpłodniejszego polskiego autora. A jednak udawało się do wczoraj. Cóż więc skłoniło mnie do poddania się fali "mrozomanii"? Otóż proszę państwa, wasze recenzje. Dobra, niedobra, zła, wspaniała, szczyt nudy, majaki wariata, mistrzostwo świata, rewelacja. Zaczęłam się zastanawiać, jak jedna książka, może wyzwalać aż tyle różnych reakcji. Postanowiłam sprawdzić jaka będzie moja. I ? I czytajcie dalej...

Życie Tesy odmieniło się o sto osiemdzisiąt stopni za sprawą jednej, odebranej z paczkomatu, przesyłki. W niewielkim pudełku znajdowała się obsydianowa czaszka i kartka z napisem : #apsyda. Po zalogowaniu na Twittera dziewczyna z przerażeniem stwierdziła, że tak otagowane wpisy, zamieszczane był przez osoby od lat uważane za zaginione, a niektóre nawet za martwe.
Zdezorientowana faktem, że to właśnie w jej ręce trafiła paczka, postanowiła rozwiązać jej tajemnicę. Osobą, która mogła jej w tym pomóc był dawny wykładowca z czasów studiów, Strachowski, mężczyzna z którym kiedyś łączyło ją coś więcej niż przyjaźń.

No przyznajcie się. Ilu z was specjalnie założyło konto na Tweeterze byle tylko sprawdzić jakie nowe wpisy pojawiły się pod książkowym hashtagiem? No nie wstydźcie się, ja mam łapkę w górze. Muszę przyznać, że najnowsza książka Mroza bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Podchodziłam do niej, jak i do samego autora, z dużym dystansem. Wiadomo, ktoś kto "produkuje" kilka tytułów rocznie, raczej liczy się z tym, że część czytelników może wątpić w jakość takich pisanych naprędce powieści. Ja już po pierwszej książce domyśliłam się co stoi za fenomenem Mroza, jeszcze tylko muszę to zweryfikować. Po pierwsze autor ma wyobraźnię, jest pomysłowy. Na dodatek te pomysły są oryginalne, a nawet jeśli kopiowane to z dzieł nieznanych mi autorów. Po drugie jego lekkość pisania wynika z tego, że jego powieści (wytknijcie mi jeśli nie mam racji) opierają się na dialogach. Wiadomo, łatwiej jest napisać coś w krótkich, zwięzłych zdaniach niż opisać. Kiedy inni autorzy zastanawiają się czy liście paprotki mają kolor seledynowy czy szmaragdowy, u Mroza będą po prostu zielone. Lub w ogóle zrezygnuje z paprotki . Właśnie tak, główną cechą tej powieści jest brak jakichkolwiek ozdobników. Mamy tutaj akcję rozgrywaną w dialogach, sporo wewnętrznych przemyśleń i dobrze w to wszystko wplecione zwroty akcji. Kolejną rzeczą, która sprawia, że "Hashtag" jest takim "speed read" są króciutkie rozdziały. Bach, bach, bach i , jak u Dana Browna, jesteśmy kilkadziesiąt stron dalej. Zresztą to nie jedyna cecha wspólna naszego rodzimego autora z Amerykaninem. Mróz, podobnie jak jego kolega po fachu, jest mistrzem budowania napięcia oraz komplikowania fabuły. I choć nie biegaliśmy tutaj po Rzymie w poszukiwaniu Iluminatów, tylko w większości siedzieliśmy jak Ferdynand Kiepski na fotelu, to i tak autor zaserwował nam niezłą przygodę. Lubię takie książki. Lubię szybko, z dreszczykiem i zagadką. Lubię jak już wszystko wiem a kiedy przewracam stronę autor do mnie mówi : żartowałem. I lubię też z przymrużeniem oka. Wiadomo były niedociągnięcia i luki w fabule ale w przypadku takiej książki stają one na drugim planie. No bo po co psuć sobie rozrywkę. Tym razem moja "Pani czepialska" przezornie się zamknęła.

"Hashtag" to książka skomplikowanych bohaterów. Cieszmy się, że jest ich zaledwie trójka, gdyż wskaźnik "pokręcenia" i psychozy mógłby być zbyt duży. Tą trójcę jeszcze dało się przełknąć, a nawet polubić. Tesa jest samobójczynią i to taką w wersji XL. Ulubiony posiłek : batonik bounty a napój : cola, oczywiście light, żeby licznik kalorii pozwolił na więcej sacharozy z kokosem. W kręgach szpitalnych nazywają ją Trutką, ot często wpada z wizytami, po odtrutkę właśnie, gdyż największym marzeniem Tesy jest zwrócenie na siebie uwagi. Nekrolog byłby najlepszy jednak brak jej odwagi do połknięcia o jedną tabletkę więcej. Więc Tes, w towarzystwie męża, równie pokręconego, siedzi na kanapie i ogląda seriale na Netflixie. Oj jak dobrze, że znalazł się taki Igor co wziął Tesę, wraz z jej aspołecznymi zachowaniami, paranoją i otyłością. Ten Igor to nie byle jaki gość, inteligentny informatyk, do tego początkujący pisarz. A i w łóżku spisuje się nie najgorzej. No i oczywiście lubi serowe nachosy.
Trzeci z naszej trójcy to Strach. Ale nie taki strach straszny jak go malują. Wykładowca uniwersytecki, socjolog z wykształcenia i zamiłowania. I wielbiciel kobiet, tych mniejszych i tych większych. Taki nieszkodliwy, ale z nutką stalkera? Czy ktoś taki nadaje się na psychopatę? No owszem, zdzielić studenta po twarzy to tak, ale żeby od razu z nożem? No ale w końcu najwięksi seryjni mordercy nie chowali się w nocy w piwnicach tylko wracali do swoich rodzin i dzieci.
I jak wam się podoba? Jak teraz to czytam to brzmi nieźle, a wierzcie mi Pan Mróz ma większe doświadczenie pisarskie niż ja, więc u niego jest jeszcze lepiej. Choć nie ma paprotki.


"Hashtag" to kolejna książka przypominająca nam o tym jak niebezpieczne są media społecznościowe. Wystarczy jeden psychopata z podstawową znajomością komputera i dość przeciętną wyobraźnię i cyberprzestępstwo gotowe. Jak widać, da się i trupa ożywić? A może trup wcale nie był trupem? Oj internet już nie takie rzeczy widział. Hashtagi, tweety, lajki, gdzie nas to wszystko doprowadzi? Kolejny raz jestem przerażona. Tak naprawdę mowa jest tutaj o zbrodni doskonałej. Dziś, kiedy adres IP, można zmieniać jak skarpetki, podobnie jak tożsamości, nikt nie powinien czuć się bezpiecznie. Oj ja się tylko modlę, by żaden psychopata czy nawet żartowniś nie
zainspirował się pomysłem Mroza. Zresztą coraz więcej portali usuwa nieaktywne konta, więc jest szansa, że nikt nie włamie się na profil mojego nieżyjącego już dziadka (R.I.P) i nie wyśle mi wiadomości o treści : co dziś na obiad?. Wiem, brzmi to przerażająco, jednak mi nie jest do śmiechu. Kiedy zaczęliśmy żyć bardziej online niż w realu to i zbrodnie będą bardziej wirtualne.
Nasza egzystencja w mediach społecznościowych oraz związane z nią zagrożenia nie są jedynym ważnym tematem, który porusza autor. Pojawiają się tutaj zagadnienia z zakresu socjologi (rozmowy między Tesą a jej mężem-brawo wy), filozofii (nieco oklepana Jaskinia Platona) oraz kapitalizmu i rynków finansowych. Jednym zdaniem : książka skłania do myślenia i wyciągnięcia odpowiednich wniosków.

Moją pierwszą randkę z autorem uważam za udaną. Zresztą mój ulubiony pisarz, Stephen King też jest twórcą raczej masowym a nie rzemieślnikiem, więc obejdzie się bez zbędnej krytyki. Nie lubię patrzeć wstecz więc specjalnie do księgarni po poprzednie książki lecieć nie będę, ale następne tytuły Mroza chętnie przeczytam. Oryginalna fabuła, ciekawe postaci (ah, Ci feedersi) i zaskakujące zakończenie (takie może troszkę otwarte, z przeciągiem) sprawiły, że z powieścią uwinęłam się w parę godzin i miałam czas na zgooglowanie #apsyda. Gorąco polecam. Czytanie, googlowanie też.
Ocena
Recenzja wg Czytanka Na Dobranoc / (Dodano 26.07.2018)
Czy można być uzależnionym od jakiegoś pisarza? Ja jestem, połknęłam tę książkę w jedną noc i chcę następną !!!
Ocena
Recenzja wg tinka / (Dodano 26.07.2018)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Hashtag

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

Koszty dostawy:

Zamówienie do 58,99 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt Odbioru 0,00 zł -
Poczta Polska 3,99 zł 7,99 zł
Kurier 7,99 zł 9,99 zł
Paczkomaty Inpost 5,99 zł -

Zamówienie od 59 do 148,99 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt Odbioru 0,00 zł -
Poczta Polska 0,00 zł** 7,99 zł
Kurier 7,99 zł 9,99 zł
Paczkomaty Inpost 0,00 zł** -

Zamówienie powyżej 149,00 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt Odbioru 0,00 zł -
Poczta Polska 0,00 zł 5,99 zł
Kurier 0,00 zł 5,99 zł
Paczkomaty Inpost 0,00 zł -

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

**Promocja trwa do 17.10.18 r. do godz. 23:59.

Autor

Remigiusz Mróz – urodzony w 1987 roku jeden z najpopularniejszych polskich pisarzy gatunku kryminału. Absolwent nauk prawnych ze stopniem doktora w warszawskiej Akademii Leona Koźmińskiego. Na swoim koncie posiada kilkanaście powieści kryminalnych, dzięki którym polscy czytelnicy poznali kultowe już postaci komisarza Forsta i Joanny Chyłki.