Hold you close

(okładka miękka, książki)
92/100
Liczba stron: 288
Data premiery: 03-04-2019
Wydawca: Wydawnictwo NieZwykłe

Dostępność: Dostępny | Wysyłamy w 24 godziny

Normalna cena:
38,90 zł
Special Price 26,49 zł
- +
LUB

Opis

Najnowszy romans Corinne Michaels, autorki bestsellera „New York Timesa”, napisany we współpracy z Melanie Harlow, autorką bestsellera „USA Today”, zgłębia problem drugiej szansy.

Ian Chase złamał mi serce, kiedy miałam siedemnaście lat. Kolejne osiemnaście lat mojego życia spędziłam, nienawidząc go.

Ułatwia mi to jego bezczelny wyraz twarzy oraz fakt, że prowadzi życie playboya. Nie mogę tego nie zauważać, ponieważ mieszka obok mnie. Za każdym razem, gdy widzę, jak wychodzi z basenu – niemal nagi i nieprawdopodobnie seksowny – czuję, że gotuje się we mnie krew.

Zawsze uwielbiałam go nienawidzić.

Nigdy nie planowałam, że będę go potrzebowała.

London Parish jest najlepszą przyjaciółką mojej młodszej siostry, ale nie powstrzymało mnie to przed zakochaniem się w niej.

Mamy za sobą skomplikowaną przeszłość. Wszystko, co nas łączy, to fakt, że jesteśmy rodzicami chrzestnymi trójki uroczych dzieci mojej siostry. Lecz nasze życie zmienia się za sprawą tragicznego wydarzenia.

Teraz staramy się wychowywać dzieci, które kochamy, pogodzić się z niewyobrażalną stratą oraz zwalczyć rodzące się między nami pożądanie.

Moje życie wywróciło się do góry nogami, więc ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuję, jest ożywianie dawnych uczuć.

Nieważne, jak mocno bym ją trzymał, i tak nigdy nie będę mógł jej zatrzymać.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dodatkowe informacje

Autor Michaels Corinne, Harlow Melanie
Nazwa Hold you close
Liczba stron 288
Data premiery 03-04-2019
Wydawca Wydawnictwo NieZwykłe
Oprawa miękka
Tłumacz Opracowanie zbiorowe
ean 9788378899150
Numer wydania I
Język wydania polski
Język oryginału angielski
Rok wydania 2019
Forma książka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 5

Corinne Michaels to bez dwóch zdań jedna z najlepszych autorek współczesnych romansów, z jakimi miałam do czynienia. Po cudownej, do tej pory mile wspominanej przeze mnie lekturze "The Consolation Duet", historii Liama i Natalie, miałam okazję przeczytać wiele innych pozycji tej autorki i przyznaję, że absolutnie się zakochałam w jej twórczości. Dotychczas żadna z nich mnie nie zawiodła, więc możecie sobie tylko wyobrażać jak podekscytowana byłam zapowiedzianą książką "Hold You Close", napisaną w duecie z Melanie Harlow. Niestety, "Hold You Close" nie do końca okazało się być książką, jakiej się spodziewałam.

Chociaż chciałabym tutaj napisać same pochwały, to ta pozycja zdecydowanie nie jest pozbawiona wad. Naszą główną bohaterką jest London Parish, najlepsza przyjaciółka Sabriny, młodszej siostry Iana. Odkąd sięga pamięcią była zakochana w Ianie, ale kiedy była nastolatką, on złamał jej serce. Chociaż minęło siedemnaście lat, które spędziła na nienawidzeniu go, bardzo ciężko jest jej o nim zapomnieć. Zwłaszcza, że jest jej sąsiadem, a London ciągle jest świadkiem jego głośnych imprez i conocnych schadzek z przeróżnymi kobietami. London to jedna z tych bohaterek, która pomimo złamanego serca i upływu dziesiątek lat, nadal ma głupie nadzieje, że może coś się zmienić. Było mi jej naprawdę szkoda, bo mam wrażenie, że lubiła dawać Ianowi traktować się jak wycieraczkę, bo on nie miał żadnych skrupułów, aby ją obrazić. I szczerze, gdybym była na jej miejscu, już dawno kopnęłabym go w tyłek. Z drugiej strony mamy jej nienawiść do Iana, którą w stu procentach rozumiem, aczkolwiek czasami jej zachowanie było dziecinne. Mimo wszystko potrafiłam ją zrozumieć, bo złamane serce reaguje na różne sposoby.

Mam bardzo mieszane uczucia co do samego Iana. Chociaż pod koniec książki się do niego przekonałam i w pełni rozumiem jego czyny oraz zachowania, to jednak nie mogę zapomnieć, że przejawia on wszystkie te cechy, których szczerze nie cierpię w męskich bohaterach. Ian to typowy samiec alfa, właściciel klubu nocnego, atrakcyjny, towarzyski, cieszący się powodzeniem u kobiet, które co noc sprowadza do swojego domu. Pomijając to, co wydarzyło się w przeszłości, ten facet nie miał żadnych zahamowań, żeby obrazić London. Wyśmiewał ją, wyzywał i traktował praktycznie jak zarazę. Niektóre rzeczy, które mówił, czy to wprost do niej, czy nie, były okropne i doprawdy nie wiem, co takiego London do niego ciągnęło. Takie zachowania są typowe dla motywu "hate-to-love", ale jednak nie oszukujmy się, wszystko ma swoje granice. A on w moich oczach je niejednokrotnie przekroczył. To nie tak, że go znienawidziłam, ale też nie jestem jego największą fanką.

Ian i London na pierwszy rzut oka zupełnie mi do siebie nie pasowali, ale z biegiem książki zaczęłam się do nich przekonywać. Żałuję tylko, że musiało minąć tyle lat i wydarzyć się taka tragedia, aby oboje przejrzeli na oczy. Najlepsze jest to, że ich relację można by było naprawić już lata temu, gdyby tylko bohaterowie przestali być tak uparci i dumni, i po prostu usiedli i szczerze porozmawiali. Bo siedemnaście lat bezsensownej nienawiści to ogrom czasu, a jeszcze bardziej frustrujące i żałujące było to, że nie potrafili się dogadać o coś, co stało się gdy byli nastolatkami, a jako dorośli nadal zachowywali się jak dzieci.

"Hold You Close" wbrew pozorom mi się podobało, bo jednak nadal jest to książka autorstwa Corinne Michaels i Melanie Harlow, a te zaserwowały mi wiele emocji. Wzięłam ją w ręce z zamiarem przeczytania tylko kilkudziesięciu stron, ale potem nie potrafiłam jej już odłożyć! Ogromny plus należy się autorkom za styl pisania, bo właśnie za to cenię sobie ich twórczość. Melanie i Corinne bez dwóch zdań mają tą umiejętność poruszenia czytelnika za pomocą słów i przeniesienia do innego świata. Historia Iana i Lon to powieść o drugich szansach, o błędach przeszłości i miłości, która przetrwa wszystko. Ale także o stracie i tragedii, która dotyka nas w najmniej spodziewanych momentach. Myślę, że pomimo kilku niedoskonałości warto dać jej szansę i zaufać, że autorki zabiorą nas na emocjonalną przejażdżkę.

Ocena
Recenzja wg Świat Romansów / (Dodano 29.04.2019)
Złamane serce bardzo trudno poskładać. Czasami wydaje się, że udało się je uratować, jednak pozostają blizny. Czy bohaterowie odnajdą w sobie siłę, by zapomnieć o dawnych ranach?

Corinne Michaels oraz Melanie Harlow napisały powieść, po której trudno pozbierać myśli. Zapoczątkowały historię, która wysoko podniosła poprzeczkę dla powieści o drugich szansach, przebaczaniu oraz wielkiej miłości. Wiele podobnych historii miałam okazję czytać już wcześniej, ale nigdy nie takiej dobrej, głębokiej, poruszającej serce i odwołującej się do wszystkich możliwych emocji. Ten duet autorski stanął na wysokości zadania i mam nadzieję, że to dopiero początek ich wspólnej kariery.

Sukcesem tej powieści jest dopracowanie. Czytając miałam wrażenie, że każdy detal ma swoje miejsce, każdy ruch bohaterów nakreślony jest z wielką starannością a emocje pojawiają się w idealnych momentach. Sama historia jest stosunkowo krótka, więc nie łatwo było uchwycić w niej wszystko co najważniejsze, by zamknąć się w treści a jednak autorką się udało. Tym sposobem okazało się, że nie trzeba wielu słów czy przegadanych opisów, by otrzymać powieść piękną, ponadczasową i bardzo wzruszającą.

London i Ian znają się od najmłodszych lat. Jednak ich wspólne życie nie należało do najłatwiejszych. Ona oddała mu wszystko co mogła, on wzgardził jej uczuciem. Nie wyjaśnił swojego zachowania, po prostu odsunął się najbardziej jak mógł. To spotęgowało wzajemny konflikt pomiędzy nimi, budzący tym większą gorycz że mieszkali tuż obok siebie. Jednak pewnego dnia dochodzi do tragedii, która zmienia ich życie nie do poznania. Tracąc ukochaną osobę zyskają kogoś, kim będą musieli się zaopiekować. Tylko czy wspólnie dadzą radę? Porzucą dawne rozgoryczenie na rzecz niepewnej przyszłości?

To prosta opowieść o bólu, który pojawił się poprzez nieporozumienie. O stracie, która pojawiła się zdecydowanie zbyt szybko. O tragedii, która zmieniła wszystko. W morzu nieoczekiwanych wydarzeń dwójka zagubionych bohaterów będzie musiała przewartościować cały swój świat. Ona spokojna i zdystansowana, on wieczny imprezowicz staną przed obliczem wspólnej opieki nad dziećmi. Autorki w idealny sposób oddały targające bohaterami emocje - na własnej skórze czułam ich niepewność, lęk przed nowym wyzwaniem oraz wciąż tlącą się chemię pomiędzy nimi. Dlatego trzymałam kciuki za to, by wszystko jako się ułożyło a tajemnice w końcu wyszły na jaw, ponieważ tych dwoje w oka mgnieniu stało się częścią mojego świata.

Wspaniała i poruszająca powieść o miłości, rodzinie i przyjaźni to historia, która na długo zostanie w mojej głowie. "Hold you close" wzrusza do łez, by za moment rozśmieszyć i pozostawić w sercu cień nadziei na lepsze jutro. Byłam zachwycona każdym przeczytanym słowem i pozostaję pod urokiem Corinne Michaels oraz Melanie Harlow. Te panie wiedzą jak napisać powieść od której nie sposób się oderwać!
Ocena
Recenzja wg ThievingBooks / (Dodano 14.04.2019)
Z Corinne Michaels spotkałam się już przy okazji „Consolation” i „Conviction” - bardzo miło wspominam obydwie książki, pamiętam, że pochłonęłam je w mgnieniu oka. Później przyszedł czas na „Powiedz, że zostaniesz” - przy tej pozycji również przyjemnie spędziłam czas, wręcz mogę śmiało stwierdzić, że spodobała mi się nawet bardziej niż seria „Consolation”. Polubiłam pióro autorki, więc z ciekawością wyczekiwałam kolejnych jej historii na polskim rynku. I się doczekałam! Dodatkowo ucieszyło mnie to, że jej (co prawda w duecie z Melanie Harlow) nowa książka ukaże się pod logiem wydawnictwa NieZwykłego, a nie jest tajemnicą, że jest to jedno z moich ulubionych wydawnictw.

W „Consolation” poruszony był motyw żołnierzy, „Powiedz, że zostaniesz” - śmierć bliskiej osoby, powrót w rodzinne strony i wznowienie starego romansu, a „Hold you close”? Przyznam szczerze, że po tym, jak pierwszy raz przeczytałam opis, niebezpiecznie skojarzył mi się z opisem „Powiedz, że zostaniesz”. W tym przypadku również jest motyw śmierci, jest wątek romansu sprzed lat. Ale mimo obaw, że będzie to w jakimś stopniu kopia, chciałam przeczytać i sama się przekonać. Zanim się zniechęcicie od razu przyznam, że te obawy były bezpodstawne! Opisy owszem, sugerują podobną historię i nie da się ukryć, kilka elementów bazuje na tym samym... schemacie, że tak powiem, jednak są to dwie zupełnie różne opowieści i w żadnym wypadku nie da się postawić między nimi znaku równości.

Ian i London znają się od lat, on jest starszym bratem najlepszej przyjaciółki London, a ona wkurzającą najlepszą przyjaciółką jego siostry. Powiedzieć, że ta dwójka za sobą nie przepada, byłoby wielkim nieporozumieniem. Oni się wprost nie cierpią! Nie potrafią spędzić ze sobą kilku minut w jednym pomieszczeniu, by się nie pokłócić. Ale skąd się to wzięło? No cóż, by poznać odpowiedź, należałoby się cofnąć kilkanaście lat wstecz i spokojnie, dość szybko, a wręcz bardzo szybko, zostało wyjaśnione co takiego zaszło między bohaterami - akcja od tego się zaczyna, potem następuje przeskok do teraźniejszości. Przyznam, że był to bardzo ciekawie ujęty watek hate-love (który swoją droga uwielbiam!), ale momentami coś mi nie pasowało. A mianowicie – czy dwoje ludzi, którzy wspólnie są rodzicami chrzestnymi trójki dzieci siostry Iana vel przyjaciółki London, a na dodatek mieszkają po sąsiedzku, dom przy domu (kurde dziwnie to brzmi... dobrze odmieniłam?) będą utrzymywać niechęć wobec siebie przez kilkanaście lat? Ba, kiedy wgłębiłam się w fabułę i poznałam powody takiego, a nie innego zachowania, to już w ogóle wydawało mi się dziwaczne, że przez tyle lat nie usiedli przy jednym stole i nie wyjaśnili sobie wszystkiego... Naprawdę musiała się zdarzyć taka tragedia, żeby odnaleźli wspólny język?

Właśnie z tego powodu nie do końca rozumiem bohaterów, ale z drugiej strony... polubiłam ich. Sprawiali wrażenie, takich...prawdziwych – mieli swoje zalety, ale i wady, podejmowali dobre, ale i złe decyzje – jak każdy. W dodatku pojawiło się to, co tak bardzo uwielbiam – wzajemne słowne docinki, dogadywania, innymi słowy – czysty wątek hate-love. London chyba polubiłam bardziej, Ian też nie był zły, ale... powiem tak – bardzo nie lubię, czegoś takiego, że jedno podejmuje decyzję za to drugie, bez rozmowy, bez czegokolwiek.

Autorki poruszyły w tej książce bardzo ważny i bolesny wątek – śmierć rodziców. Nie jest to spoiler, bo wzmianka o tym jest nawet w opisie. To właśnie wokół tego zdarzenia, jak i jego konsekwencji, kręci się fabuła tej historii. Sabrina i David osierocili trójkę dzieci, którymi teraz muszą zaopiekować się Ian i London. Corinne i Melanie pokazały, jak taka strata wpływa na dzieci, jak ciężko jest nie tylko im, ale i rodzeństwu/rodzicom/najbliższym przyjaciołom się z tym pogodzić. Wróć, nie wiem, czy da się z takim czymś pogodzić... co najwyżej można nauczyć się żyć z tą świadomością, że pewnych osób się już nie zobaczy. Ian i London nagle stali się odpowiedzialni za trójkę zagubionych dzieciaków i takie sprawowanie opieki wcale nie jest tak proste, jakby się mogło wydawać. Co wywołuje czasem smutne, a czasem bardzo śmieszne sytuacje. Dobrze czytacie – śmieszne. „Hold you close” to książka nie tylko o żałobie. To też książka o tym, że po każdej tragedii można zacząć żyć od nowa, a codzienność może przynosić radosne momenty. Jest to również historia o wybaczaniu, o drugiej szansie... O miłości, dla której nie zawsze podejmuje się decyzje dobre dla obydwojga. [...]
Ocena
Recenzja wg Paulina / (Dodano 08.04.2019)
Siedemnaście lat temu Ian i London spędzili razem upojną noc, ale następnego ranka chłopak wzgardził uczuciami dziewczyny i na jej oczach flirtował z koleżanką ze studiów. Od tego momentu ta para szczerze się nienawidzi. Jednak jedno tragiczne wydarzenie kompletnie odmieni ich życie i wzajemne relacje. Zostaną zmuszeni do wspólnego działania i zaprzestania długoletniego konfliktu. Pewnego dnia w wypadku lotniczym ginie bowiem siostra Iana i zarazem najlepsza przyjaciółka London – Sabrina. Kobieta osierociła trójkę dzieci, którymi teraz muszą zająć się główni bohaterowie.
Nie czytałam wcześniej książek tych autorek, nie wiedziałam więc czego mogę się po nich spodziewać. Sam pomysł na fabułę jest bardzo często wykorzystywany w romansach, co więcej niedawno oglądałam nawet film o podobnej tematyce. Ale ta książka jest tak cudowna, dowcipna i urocza, że pochłonęłam ją w ciągu jednego dnia. Było mi wręcz przykro kiedy się skończyła.
Główni bohaterowie są dobrani na zasadzie kontrastu. London to doskonale zorganizowana perfekcjonistka. Całe jej życie jest podporządkowane karierze. Pracuje w męskim zawodzie, o czym często przypomina jej szef, więc za wszelką cenę chce pokazać, że jest tak samo dobra, a nawet lepsza od swoich kolegów. Praca pochłania ją do tego stopnia, że nie ma czasu ani ochoty na życie towarzyskie, jej jedyną przyjaciółką była właśnie Sabrina. Obie kobiety znały się od dzieciństwa i uważały się wręcz za siostry. Z kolei główny bohater - Ian jest jej kompletnym przeciwieństwem. Jako właściciel nocnego klubu nie narzeka na brak towarzystwa, zwłaszcza damskiego. Niedawno się rozwiódł, nie ma więc zamiaru ponownie wiązać się z jedną kobietą. Jest towarzyski, rozrywkowy, uwielbia zabawę, także w sypialni.
Można się wiec domyśleć, że pomiędzy tą dwójką ma prawo iskrzyć, często się kłócą, dogryzają sobie. Jednak wraz z rozwojem akcji ich relacja się zmienia, muszą nauczyć się współpracować i ostatecznie świetnie im to wychodzi.
Bardzo Wam tę książkę polecam. Nie jest to może jakaś wybitnie odkrywcza historia. Zapewniam, że jeśli przeczytaliście wcześniej kilka romansów, to rozpoznacie zawarte w niej schematy, ale czyta się ją naprawdę świetnie. Na pewno będziecie się dobrze bawić. Sama chętnie do niej wrócę.
Ocena
Recenzja wg Gilbertwedel / (Dodano 08.04.2019)
Tak naprawdę człowiek może załamać się z dwóch powodów... Kiedy ktoś mu złamie serce, albo kiedy ktoś bliski umrze...Te dwie sytuacje zmieniają człowieka i te dwie sytuacje spotykają naszych bohaterów, wywracając ich światy do góry nogami...
<3
"Zawsze będę walczył dla ciebie, London. Nawet kiedy odejdziesz, będę trzymał Cię blisko, bo tam jest Twoje miejsce - ze mną."
<3
Ian, mężczyzna wolny, przystojny, rozwiedziony i cieszący się życiem. Jest właścicielem klubu nocnego który niedawno otworzył. Mieszka sam w domu z basenem, a jego sąsiadką jest kobieta, której ponad 12 lat temu złamał serce.
<3
"Zraniłem ją i złamałem jej serce, ale ja kurwa zniszczyłem siebie w tym samym czasie. Nigdy o tym nie wiedziała."
<3
London jest kobietą pracującą, liczy się tylko jej kariera. Ciężko na nią pracowała. Pogrążyła się w nauce, pracy i byciem najlepszą w swoim fachu. Po tym jak Ian Chase złamał jej serce, schowała swoje uczucia głęboko i żywiła tylko nienawiść, która po tylu latach nadal była świeżą i bolesną raną....

Tych dwoje chociaż w młodości żywili do siebie gorące uczucia, po kilkunastu latach łączy ich tylko głęboko skrywany żal i złamane dwa serca. Tylko jedna osoba była w stanie ich połączyć. Siostra Iana, była ich przyjaciółką i powiernikiem. Tylko ona wiedziała o uczuciach głęboko przez nich skrywanych. Jednak jedyna osoba, która była dla nich wsparciem znika, a oni pozostają ze spadkiem po niej, który na nowo połączy ich złamane serca. Muszą na nowo żyć ze sobą, współpracować i sobie ufać. London nie będzie łatwo przebywać z Ianem w tym samym miejscu po tylu latach, jednak dla dobra osób, które ich potrzebują, topór wojenny zostanie zakopany. Na jak długo? Sami musicie się przekonać.
<3
"Dlaczego nadal istnieje ta iskra między nami? Jak to możliwe, aby kogoś nienawidzić i nadal pragnąć jego rąk?"
Ian myślała że podjął dobrą decyzje. Dał London wolność, by mogła robić karierę i iść na przód, nie chciał być przeszkodą, nie chciał żeby przez niego zrezygnowała ze swoich marzeń i celów. Poświecił swoje uczucia dla niej, lecz ona tego nie widziała. Je wzrok objął zdradę i zapamiętała te uczucie, którym poczęstował ją wtedy traktując jak zużytą zabawkę. Rana w sercu jest za głęboka, żeby zataić ból i zapomnieć...wybaczyć..
<3
"Czasami musisz puścić to, czego chcesz bardziej niż czegokolwiek innego, ponieważ jest to właściwa rzecz."
<3
Książka przepełniona jest tyloma emocjami, które buzują ze strony na stronę. Już na początku książki autorka serwuje nam ogromną dawkę cierpienia i uwalnia długo skrywany ból. Wciągająca fabuła i niesamowici bohaterowie sprawiają, że książkę dosłownie się połyka :) Parę godzin i już jej nie ma. Styl w jakim jest pisana, dialogi i opisy sytuacji wszystko jest idealnie skomponowane tylko po to, żeby czytelnik miał ogromną frajdę z czytania :) My dodatkowo czytałyśmy książkę wspólnie i przeżywałyśmy razem każdą sytuację. Śmiałyśmy się z zachowania i nieporadności Iana, byłyśmy dumne z London i czułyśmy ich emocje, czasami aż za bardzo...Przekomarzania, walka na słowa, flirt i niekiedy wyzwiska, a w tle jednak wydarzenie, które zmieniło całe ich życie... Czy na lepsze? To się jeszcze okaże...

Jesteśmy przekonane, że ta książka zostawi w Was burzę emocji. Wiemy, że rzucicie wszystkie obowiązki, by poznać tę historię. Zakochacie się po uszy w Ianie i będziecie pilnie strzec serca London. Ta historia to taka, do której się wraca... Polecamy <3 Gotowi, by ją poznać??
Ocena
Recenzja wg Papierowe Księżniczki / (Dodano 04.04.2019)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Hold you close

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

Koszty dostawy:

Zamówienie do 199 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Paczkomaty Inpost 24/7 7,99 zł -
Pocztex Kurier 48 4,99 zł 7,99 zł
Kurier 9,99 zł 12,99 zł

Zamówienie powyżej 199 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Paczkomaty Inpost 24/7 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 0,00 zł 3,99 zł
Kurier 0,00 zł 8,99 zł

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.