Konkurs na żonę

(okładka miękka)
Konkurs na żonę (okładka miękka, książki)
88/100
Liczba stron: 304
Data premiery: 10-05-2017
Wydawca: Książnica

Dostępność: Dostępny | Wysyłamy w 24 godziny

Normalna cena:
29,90 zł
Special Price 21,99 zł
- +
LUB

Opis

Przystojny trzydziestolatek szuka żony – czy przy okazji znajdzie miłość?

Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan „Żona”. Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego mężczyzny. Jednak misternie przygotowany plan matrymonialny niespodziewanie wymyka się spod kontroli…

"Historia rodem z amerykańskiej komedii romantycznej. Książka miejscami zabawna, a także słodko-gorzka, którą czyta się z prawdziwą przyjemnością. Jest to doskonała lektura dla wszystkich tych, którzy lubią opowieści o miłości z całą plejadą niebanalnych bohaterów. Warto przeczytać!"
Agnieszka Lingas-Łoniewska, pisarka

"Zaskakująca i emocjonująca lektura, od której nie sposób się oderwać. Beata Majewska skradła moje serce, a bohaterowie tej powieści zostaną w mej pamięci na długo. Serdecznie polecam!"
K.N. Haner, autorka serii o Morfeuszu i powieści "Na szczycie"

"Powieść pełna intryg, emocji i misternych splotów akcji. Książka o miłości, przyjaźni i więzach rodzinnych – o tym, co w życiu cenne i ważne. Dostarczy czytelnikowi całej gamy wrażeń – od śmiechu po łzy."
Małgorzata Garkowska, pisarka, autorka powieści Układanka z uczuć.

"Konkurs na żonę rozbudza ciekawość intrygującym tytułem i subtelną okładką. Ta piękna powieść o najistotniejszych aspektach życia pozostawia po sobie ślad w duszy, nie pozwalając wyrzucić się z pamięci. Polecam serdecznie miłośnikom dobrej literatury." Hanna Greń, autorka powieści kryminalnych i obyczajowych.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dodatkowe informacje

Autor Majewska Beata
Nazwa Konkurs na żonę
Liczba stron 304
Data premiery 10-05-2017
Wydawca Książnica
Oprawa miękka
Numer wydania I
Język wydania polski
Dystrybutor Publicat wydawnictwo
Język oryginału polski
Forma książka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 5

„Konkurs na żonę” autorstwa Beaty Majewskiej (znanej również pod pseudonimem Augusta Docher), to mój czytelniczy debiut z jej twórczością.
Muszę przyznać szczerze, że treść książki zaskoczyła mnie w stopniu nieporównywalnym do niczego. Wcześniej przed jej otrzymaniem, gdzieś tam natrafiałam na opisy, ale nie wzbudziły one we mnie tego poczucia must have jak czasem się to zdarza. Czytając okładkowy opis, sądziłam, że to lekka, wręcz banalna historyjka, którą będę mogła sobie przeczytać na wyrywki.

Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan „Żona”.

Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego mężczyzny. Jednak misternie przygotowany plan matrymonialny niespodziewanie wymyka się spod kontroli…

Brzmi słodko i romantycznie, czyż nie?
Okładka książki, równie niepozorna i skromna jak opis Wydawnictwa.

Tymczasem wnętrze to prawdziwa perła ukryta w delikatnej skorupce.
Z zachwytem mogę powiedzieć, że mam swoją kolejną ulubioną autorkę!

„Konkurs na żonę” Beaty Majewskiej to fantastyczna lektura, która swoją treścią oczarowała mnie i dosłownie wciągnęła na całe dwa dni, aż do pierwszej nocy. Zatopiłam się w niej od pierwszej strony i przeczytałam z zapartym tchem, wypełniana, co chwilę, coraz to nowszymi odczuciami.
Był śmiech i były łzy, był strach i radość.

Pani Beata ma prawdziwy dar kreowania historii i kształtowania swoich bohaterów. Dzięki temu stworzyła powieść, od której nie sposób się oderwać.
Lekki, zwyczajny można by rzec, styl pisania autorki sprawia, że już od samego początku wbiłam się w rzeczywistość Krakowa oraz Podola małej wsi za Tarnowem i nie chciałam jej opuszczać, aż do ostatniej strony. Ba! Jakby tego było mało, od razu złapałam się za kolejny tom, bo szkoda mi było rozstawać się z bohaterami mimo późnej nocnej pory.
Styl pisania bardzo przypadł mi do gustu. Sposób w jaki autorka dobrała słownictwo, zmanipulowała je po swojemu oraz wplotła w nie pełne mądrości frazeologizmy sprawił, że książka nabrała autentyczności i prawdziwego ducha.

„Świat się nie kończy, gdy bliska osoba odchodzi lub zawodzi.
Ciągle jeszcze jest ktoś dla ciebie najważniejszy, ty sama.”

Bohaterowie „Konkursu na żonę” to świetnie i zamysłem wykreowane postaci. Są prawdziwi, tacy jak za płotem. Nie można ich nie pokochać. Zwłaszcza babci Zosi, która objęła moje serce swoim ciepłem i miłością.

Gdzieś w internecie trafiłam przypadkiem na opinię, że mieszkańcy Podola zostali przedstawieni jako osoby zacofane.
Zdecydowanie nie zgadzam się z takim twierdzeniem! Moim zdaniem mieszkańcy wsi – zwłaszcza starsi przedstawiciele – zostali stworzeni przez autorkę w bardzo realny sposób. Są pełni ciepła, mądrości i mają swoje autentyczne zasady i wartości, których się trzymają. Nie pędzą nigdzie i nie gonią za niczym, zwyczajnie żyją a najważniejsze dla nich to honor, Bóg i rodzina.

„Można się kochać na zabój i różnić pięknie i mocno...”

Główni bohaterowie Hugo oraz Łucja to dwa magnesy, które spotkały się przypadkiem na osi życia, potocznie mówiąc to plus i minus, które wzajemnie przyciągnęły się do siebie.
Hugo – ktoś powie, że nie polubił go bo to bubek, ja powiem, że zakochałam się w nim. Świetny facet, choć swoje za uszami ma i to nawet grubo! Ale któż nie popełnia błędów? Uwielbiam bohaterów dynamicznych, są moją słabością, dlatego zauroczył mnie niesamowicie.
Łucka – też jest cudna. Jej niewinność, nieśmiałość są urocze. Lecz mimo tego wcale nie jest głupią gąską, wręcz odwrotnie. Łucja nie ma łatwego charakteru: jest masakryczną gadułą. To wrażliwa dziewczyna o wielkim sercu, a jednocześnie jest bardzo twarda i stanowcza. Bardzo przypomina mi mnie samą. I chyba właśnie dlatego tak bardzo jej kibicowałam. Hugo określił ją bezapelacyjnie mianem: „diablica w skórze anioła”.



„Konkurs na żonę” to misternie uszyta fantastyczna opowieść o miłości, o pragnieniu bycia kochanym i cenionym, owiana zwykłą codziennością z jej wszystkimi kłopotami i zmartwieniami. Przetykana rodzinnym ciepłem i niewymuszonym humorem, w której nie zabrakło miejsca na mądrość ludową oraz wiarę.
Książka jest tak starannie skomponowana, że apetyt na nią rośnie w miarę jedzenia, dokładnie jak przy najwyśmienitszym deserze - nie za słodkim i nie za gorzkim – idealnym.
Łapie mocno za czytelnicze serce i nie puszcza...trzyma mocno i prawdziwie.

Jeśli jeszcze nie macie jej na swoich półkach to gorąco Was do tego zachęcam!
"Konkurs na żonę" Beaty Majewskiej to prawdziwa gratka, przy której warto zapomnieć się na dłuższą chwilę i wraz z Łucją i Hugo popłynąć w podróż po marzenia po 304 stronach.
Ocena
Recenzja wg Joanna A. PrzeCzytajka / (Dodano 05.06.2018)
Każdy z nas zna ramy romansu. Ona i on zakochują się w sobie po ówczesnym spotkaniu, albo jedno z bohaterów zakochuje się i mówi o tym ukochanemu, lecz drugie z tych dwojga nie zdaje sobie sprawy z uczucia, jakim darzy swojego wybranka, albo dostaje olśnienia. I rzeczywiście, cykl książek Beaty Majewskiej w pełni w te ramy się wpasowuje. Hugo to typowy kobieciarz, lecz by przejąć kancelarię i majątek wujka, który ten zapisał mu w testamencie musi wypełnić jeden, choć bardzo ważny warunek - musi się ożenić i mieć z wybranką dziecko. Prawnikowi niezbyt podoba się pomysł wujka, ale nic na to nie poradzi i czym prędzej postanawia szukać swojej wybranki. Postanawia wprowadzić w życie swój plan poślubienia kobiety, która pomoże mu wypełnić warunki testamentu. Trafia na Łucję, studentkę Uniwersytetu Jagiellońskiego, która jest zapaloną czytelniczką (zresztą Hugo poznaje ją w bibliotece). Hugo wraz ze swoim przyjacielem Adamem wymyślają nawet konkurs w którym Łucja startuje. I tutaj dalsze ramy planu ,,Żona" zostają powoli wypełniane, lecz w którymś momencie zaczyna się sypać, bo wybranka dowiaduje się dlaczego była obiektem zainteresowania Hugo.

Hugo i Łucja to osoby, które posiadają całkowicie odmienne charaktery. On poważny można by nawet powiedzieć, że wyrachowany, a ona ufna i wrażliwa, całkowicie wpatrzona w swojego narzeczonego. Cóż, gdy misternie utkany plan zaczyna się psuć nic już nie będzie takie samo. Nawet gdy Hugo zda sobie sprawę, że kocha Łucję, ona nie będzie po tym wszystkim już mu zaufać tak jak kiedyś. Ale do ponownego połączenia bohaterów nie dojdzie tak szybko, bo będą musieli przeskoczyć wiele przeszkód, które staną im na drodze do szczęścia.


Po książkę ,,Konkurs na żonę" sięgnęłam dlatego, że bardzo spodobała mi się jej fabuła. ,,Bilet do szczęścia" za to musiałam przeczytać ponieważ chciałam się dowiedzieć, jak potoczyły się dalsze losy bohaterów. Przyznam, że książki Beaty Majewskiej czytało mi się bardzo szybko, można powiedzieć nawet, że zajęło mi to jeden wieczór. Jedynie czego mi w nich brakowało to, że postacie nie miały jak dla mnie dobrze nakreślonych cech swoich charakterów, a Łucja czasami była za bardzo ,,cukierkowa". Myślę, że mogła czasami pokazać w niektórych sytuacjach swoje ,,pazurki", ale mimo to książkę czytało mi się jak napisałam powyżej bardzo dobrze. Humoru książce dodają także ,,złote rady" babci Zosi. Może fabuła nie jest zbyt skomplikowana i każdy może domyślić się zakończenia tej historii, ale przecież to jest właśnie ten powód dla którego czytamy romanse. Gdy sięgamy po książki z tego gatunku chodzi nam o to, by chociaż na chwilę oderwać się od otaczającej nas rzeczywistości i przeżyć coś wspólnie z naszymi bohaterami. Uważam, że książki Majewskiej nam na to pozwalają. Z pewnością będę czekała na kolejne powieści tej autorki.

Ocena
Recenzja wg Kasia / (Dodano 07.01.2018)
Bohaterami głównymi książki autorstwa Pani Beaty Majewskiej w książce pt „Konkurs na żonę’’ są prawnik Hugo i studentka Łucja.

Sam tytuł na książkę zaciekawił mnie, gdyż można przekonać się o tym czy warto jest iść za głosem serca czyniąc tego rodzaju poznanie swojej przyszłej żony.

Hugo jest skryty, tajemniczy, a Łucja to odważna , przebiegła, mająca wiele do powiedzenia 19 –letnia dziewczyna.

Łucja potrafi kochać, jest wrażliwa, a Hugo uczy się miłości, ale w momencie kiedy widzi, że Łucja go zaskakuje.

Dwa różne światy bohaterów,którzy są bardzo mocno rozbudowani charakterami.

Hugo pochodzi z bogatej rodziny, a Łucja biednej, co sprawia jej przykrość liczy się z każdymi pieniędzmi, studiuje.

Mama Huga to bardzo sympatyczna osoba dba o syna, wynagradza mu miłość, której nie zaznał od taty, którego nie miał.

Babcia od początku wspiera wnuczkę, od 16 lat zajmuje się wnuczką i Łucja jest jej dźwięczna za to.

Tego rodzaju książka spodobała mi się, gdyż nie poznałam twórczości autorki, ale jestem godna uznania pomysłu na napisanie tej historii oraz pozytywne nastawienie do Czytelnika.

Nie ukrywam, że pojawi się wiele tajemnic wśród bohaterów, podejmowania decyzji w niespodziewanych sytuacjach życiowych dających do myślenia.

Miło jest spędzić czas czytając doskonale skonstruowane 19 rozdziałów i książki, która była napisana z myślą o nas Czytelnikach.

Z miłą chęcią przeczytam kontynuację losów bohaterów w książce „ Bilet do szczęścia”.

Zwróciłam uwagę na okładkę na której znajdują się róża, płatki , słoik, a na jego środku włożony jest pierścionek.

Miękka oprawa, zawiera 303 stron, Wydawnictwo Dolnośląskie – Książnica, Poznań 2017.

Warto jest zapoznać się z losami studentki Łucji, prawnika Huga oraz ich rodzin.
Ocena
Recenzja wg Anna / (Dodano 04.12.2017)
Bohaterami głównymi książki autorstwa Pani Beaty Majewskiej w książce pt „Konkurs na żonę’’ są prawnik Hugo i studentka Łucja.

Sam tytuł na książkę zaciekawił mnie, gdyż można przekonać się o tym czy warto jest iść za głosem serca czyniąc tego rodzaju poznanie swojej przyszłej żony.

Hugo jest skryty, tajemniczy, a Łucja to odważna , przebiegła, mająca wiele do powiedzenia 19 –letnia dziewczyna.

Łucja potrafi kochać, jest wrażliwa, a Hugo uczy się miłości, ale w momencie kiedy widzi, że Łucja go zaskakuje.

Dwa różne światy bohaterów,którzy są bardzo mocno rozbudowani charakterami.

Hugo pochodzi z bogatej rodziny, a Łucja biednej, co sprawia jej przykrość liczy się z każdymi pieniędzmi, studiuje.

Mama Huga to bardzo sympatyczna osoba dba o syna, wynagradza mu miłość, której nie zaznał od taty, którego nie miał.

Babcia od początku wspiera wnuczkę, od 16 lat zajmuje się wnuczką i Łucja jest jej dźwięczna za to.

Tego rodzaju książka spodobała mi się, gdyż nie poznałam twórczości autorki, ale jestem godna uznania pomysłu na napisanie tej historii oraz pozytywne nastawienie do Czytelnika.

Nie ukrywam, że pojawi się wiele tajemnic wśród bohaterów, podejmowania decyzji w niespodziewanych sytuacjach życiowych dających do myślenia.

Miło jest spędzić czas czytając doskonale skonstruowane 19 rozdziałów i książki, która była napisana z myślą o nas Czytelnikach.

Z miłą chęcią przeczytam kontynuację losów bohaterów w książce „ Bilet do szczęścia”.

Zwróciłam uwagę na okładkę na której znajdują się róża, płatki , słoik, a na jego środku włożony jest pierścionek.

Miękka oprawa, zawiera 303 stron, Wydawnictwo Dolnośląskie – Książnica, Poznań 2017.

Warto jest zapoznać się z losami studentki Łucji, prawnika Huga oraz ich rodzin.
Ocena
Recenzja wg Anna / (Dodano 01.12.2017)
Beata Majewska do tej pory znana była czytelnikom pod pseudonimem Augusta Docher, pod którym wydała trzy książki. Każda z nich przypadła mi do gustu, dlatego z chęcią sięgnęłam po jej najnowszą powieść „Konkurs na żonę”. Opis fabuły brzmiał zachęcająco, dlatego tym większą miałam na nią ochotę. Jak wypadła ta odsłona twórczości autorki?
(...)
Przyznać muszę, że początki z „Konkursem na żonę” nie należały do najłatwiejszych. Zaczęło się ciekawie, ale mój zapał szybko zaczął opadać. Tytułowy konkurs w ekspresowym tempie został rozstrzygnięty, bohaterowie wkrótce potem poznali się i tutaj zaczęły się schody. Mówiąc wprost, początkowo obydwoje poważnie działali mi na nerwy. Łucja jawiła mi się jako naiwna i nieco zdesperowana dziewczyna chwytająca pierwszego lepszego faceta, który okazał jej jakiekolwiek zainteresowanie, mimo iż zważywszy na jego zachowanie, powinna prędzej posłać go do diabła, aniżeli kontynuować znajomość. Hugo natomiast w mojej ocenie był niezdecydowanym bucem, który z jednej strony wie, że musi być miły, by zjednać sobie przychylność Łucji, a z drugiej zachowuje się oschle, czym w teorii powinien osiągnąć coś zupełnie przeciwnego. W teorii powinien, ale Łucja, niedoświadczona kompletnie, nie miała mu tego za złe. Takie początki nie wróżyły dobrze i nawet przez myśl mi przemknęło, że to chyba będzie pierwsza powieść tej autorka, która kompletnie nie przypadnie mi do gustu. Bałam się, czy w ogóle dotrwam do finału, skoro jej bohaterowie już na samym początku tak mnie drażnią.

Na szczęście okazało się, że moje obawy były przedwczesne, bo wkrótce historia zaczęła się rozkręcać i nabierać rumieńców, a Łucja i Hugo z czasem zyskali moją sympatię. „Konkurs na żonę” okazał się bardzo przyjemną, ciepłą opowieścią z całą gamą nietuzinkowych postaci. Główni bohaterowie totalnie zrehabilitowali się w moich oczach. Każde z nich pokazało oblicze tak różne od pierwszego wrażenia. Łucja to nie tylko skromna, pogodna dziewczyna ze wsi, to także zaradna i, kiedy trzeba, silna młoda kobieta. Hugo zaś, kiedy zrzucił maskę zimnego wyrachowania, okazał się być całkiem wrażliwym facetem, który potrafi walczyć o to, co jest dla niego ważne. Bardzo podobało mi się to, jak rozwinęły się te dwie postaci i jak z czasem ewoluowała ich relacja.

„Konkurs na żonę” to powieść o specyficznym, rzekłabym takim swojskim, ciepłym klimacie. Klimat ten książka zawdzięcza bardzo obrazowym opisom oraz przywiązaniu Łucji i jej rodziny, babci w szczególności, do rodzinnych tradycji. Akcja powieści rozgrywa się na przełomie kilku miesięcy i niezależnie, czy są to okolice Bożego Narodzenia i jarmark świąteczny, czy początek wiosny i leśna łąka skąpana słońcem, autorka potrafi słowami odmalować odpowiednią atmosferę, że wystarczy zamknąć oczy, a gotowe obrazy pojawiają się w wyobraźni. Klimat swojskości zaś, w moim odczuciu, tworzy w ogromnej mierze postać babci Łucji, która jest taką modelową babcią o złotym sercu, co to odpowiednio nakarmi i wspomoże dobrymi radami, których jest skarbnicą.

Powieść, mimo początkowych trudności, bardzo mnie wciągnęła, a kiedy rozkręciła się na dobre, nie mogłam się od niej oderwać. Nie brakuje w niej zaskakujących zwrotów akcji i sekretów z przeszłości, które nadają całej historii dodatkowego smaczku.
Sięgając po „Konkurs na żonę”, przekonana byłam, że jest to pojedyncza powieść. Nie wiedziałam wówczas, że to początek nowej serii, która, jak się później dowiedziałam, liczyć ma sobie cztery tomy. Już nie mogę doczekać się kolejnych części, bo historia Łucji i Hugona naprawdę ciekawie się rozwinęła, a zakończenie zaostrzyło mój apetyt na ciąg dalszy. Cieszę się, że również i tę odsłonę twórczości autorki mogę zaliczyć do udanych.

Jeśli poszukujecie lekkiej, przyjemnej powieści, która umili Wam wieczór, zwróćcie uwagę na „Konkurs na żonę”. Polecam!
Ocena
Recenzja wg Marta Tadych / (Dodano 12.05.2017)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Konkurs na żonę

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

Koszty dostawy:

Zamówienie do 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Poczta Polska (48h) 3,99 zł 7,99 zł
Kurier 7,99 zł 10,99 zł
Paczkomaty Inpost 6,99 zł -

Zamówienie powyżej 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Poczta Polska (48h) 0,00 zł 5,99 zł
Kurier 0,00 zł 5,99 zł
Paczkomaty Inpost 0,00 zł -

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.