Korona w mroku. Szklany tron. Tom 2

(okładka miękka)
Korona w mroku. Szklany tron. Tom 2 (okładka miękka, książki)
95/100
Autor: Maas Sarah J.
Liczba stron: 535
Data premiery: 02-04-2014
Wydawca: Uroboros

Dostępność: Dostępny | Wysyłamy w 24 godziny

Normalna cena:
39,90 zł
Special Price 23,49 zł
- +
LUB

Opis

Drugi tom cyklu "Szklany tron", opowiadającego o zabójczyni Celaenie Sardothien.

Po roku ciężkiej pracy w kopalni soli osiemnastoletnia Celaena Sardothien zdobywa pozycję królewskiej zabójczyni. Nie jest jednak lojalna względem tronu, choć ukrywa ten sekret nawet przed najbliższymi przyjaciółmi.

Nie jest jej łatwo utrzymać tę tajemnicę, zwłaszcza gdy król zleca jej zadanie, które może zniweczyć jej plany. Na domiar złego na horyzoncie majaczą groźne siły, które mogą zniszczyć cały świat i zmuszają Celaenę do dokonania wyboru.

Względem kogo okaże się lojalna i dla kogo zechce walczyć?

"Po zdobyciu tytułu Królewskiej Obrończyni Celaena wiedzie spokojne i wygodne życie. Mieszka w pałacu w otoczeniu przyjaciół, ma do dyspozycji służącą, za wypełnianie zobowiązań wobec króla dostaje godziwą zapłatę, dzięki której może pozwolić sobie na małe kobiece słabostki. Wszystko jak w bajce, jest tylko małe ale... Tytuł zobowiązuje. Celaena Sardothen nie tylko ochrania dygnitarzy na okolicznościowych ucztach i balach, ale też wypełnia powierzane przez króla tajne misje, w których musi wykazać się sprytem i umiejętnościami Milczącego Zabójcy. O zdradę i udział w tajnym spisku tym razem zostaje oskarżony dawny znajomy z Twierdzy Zabójców Archer Finn. Czy mężczyzna obdarzony niezwykłą umiejętnoscią uwodzenia każdej spotkanej kobiety naprawdę uczestniczy w zmowie mającej na celu obalenie monarchy Adarlanu? Tymczasem Oko Eleny wiszące na szyi zabójczyni rozbłyska coraz częściej, co wróży kłopoty...".
od Wydawcy


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dodatkowe informacje

Autor Maas Sarah J.
Nazwa Korona w mroku. Szklany tron. Tom 2
Liczba stron 535
Data premiery 02-04-2014
Wydawca Uroboros
Seria Szklany tron
Oprawa miękka
Tłumacz Mortka Marcin
Tytuł i podtytuł oryginalny Throne of Glass
Numer wydania I
Język wydania polski
Dystrybutor Grupa Wydawnicza Foksal
Język oryginału angielski
Rok wydania 2014
Forma książka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 4

Kiedy mówię, że tak wiele się wydarzyło, mam na myśli, że zdarzyło się TAK WIELE o! Końcówka..., wszystko naprawdę, kolejny emocjonalny rollercoaster zafundowała mi autorka. Korona w mroku była mroczna, krwawa i dość brutalna. Celaena nie bała się zabijać dla swoich bliskich, nie bała się postępować zgodnie z rozkazem króla, ale równocześnie postępować zgodnie ze swoim sumieniem. No i oczywiście relacja Celeane - Chaol, jak potoczą się ucha dalsze losy? Już chcę sięgnąć po kolejną cześć! Co spotka naszą wojowniczkę gdy dopłynie statek do portu? Tyle pytań tyle niewiadomych, aż się cieszę że przede mną jeszcze tyle czytania.
Ocena
Recenzja wg atii_monster / (Dodano 08.11.2018)
niesamowity-swiat-ksiazek.blogspot.com
Śmierć jednakże była zarówno jej klątwą, jak i jej darem, a do tego dobrą przyjaciółką od wielu, wielu lat.

Korona w mroku jest to druga część serii Szklany Tron, Cealena została królewską obrończynią, co było można przewidzieć, ale nie w tym rzecz. Sarah J. Maas słynie z dynamicznych powieści przy których naprawdę lepiej się skupić, bo inaczej wątek może nas zgubić, w pierwszej części poległa na części miłosnej, w drugiej zaś zgubiła swoją dynamikę na rzecz przed chwilą wspomnianej miłości.Czy Korona w mroku dotrzymała tempa poprzednim książkom? Nie jestem tego w 100% pewna, bo jestem rozdarta między dobrym wątkiem miłosnym i fajną, ciekawą akcją. Na pewno jest nieco gorsza od Szklanego tronu, ale spokojnie trochę nadrabia tajemnicami, które zostają tu ujawnione. Przechodząc już do bohaterów i zaczynając od Cealeny. Czy zmieniło się jej zachowanie? Cóż, na pewno tak, ale co wychwyciłam w tej powieści, to to, że autorka nie mogła zdecydować czy Cealena ma być zimną, wyrachowaną zabójczynią, czy raczej wrażliwą nastolatką, nie powiem ciekawe połączenie. Nigdy też nie przepadałam za Nehemią, dlaczego? Nie mam pojęcia, bo przecież tak bardzo przyjaźniła się z zabójczynią, to i tak miała mnóstwo tajemnic, choć Cealena nie była jej pod tym względem dłużna.

Na tym etapie naszego planu trzymasz buzie na kłódkę i udajesz ciężko kapujący element dekoracji. Nie powinno ci to sprawić szczególnych trudności.

O bohaterach już nic więcej ciekawego nie mogę powiedzieć, więc przejdę teraz do tematu, wokół którego już wcześniej krążyłam, czyli wątku miłosnego. Nie ciężko było wyczuć chemię między Chaolem a Cealeną, nawet było to bardzo łatwo przewidzieć, a więc stało się i choć niewiele mogę wam zdradzić, tak aby nie wejść na drogę spoilerów, to mogę tylko szepnąć słówko o tym; był on naprawdę zadowalający. Wow, ale dużo o tym powiedziałam... Nie? No dobra, ale wiecie, że nie mogę wam psuć zabawy w odkrywcę. Myślę, że na tym skończymy i przejdziemy do podsumowania. Choć akcja w Koronie w mroku drastycznie spada, to autorka w dalszym ciągu utrzymuje ją na w miarę dobrym poziomie, wątek miłosny jest natomiast o wiele bardziej rozwinięty niż w poprzednim tomie i tak mogłoby być w kolejnych, aczkolwiek szkoda tego spadku jakości dynamiki. Czyli można powiedzieć, że jako tako wszystko się wyrównuje.

To, czego chcesz, i to, czego potrzebujesz, to dwie różne rzeczy.

Ilość tajemnic wzrasta z każdą kolejną stroną, a niektóre sceny są na tyle kontrowersyjne, że ciężko uwierzyć jak mogło się do tego dopuścić. Czytelnikowi włącza się tryb "wścibski poszukiwacz prawdy" i mówię wam, że choć łatwo się domyślić, to zakończenie ma piorunujące. Nie mogę się doczekać następnej części, bo jestem pewna, że zaskoczy mnie równie mocno jak ta i poprzednia. Polecam wam gorąco, jest to kolejna idealna książka na lato, a także ciekawa odskocznia od rzeczywistości.
Pozdrawiam, Sara ❤
Ocena
Recenzja wg Niesamowity świat książek / (Dodano 09.08.2017)
Celaena, jako nowa Królewska Obrończyni, zamieszkała w Szklanym Pałacu wraz z osobami, na które może liczyć. Wiedzie wygodne życie, ma ludzi, którzy jej usługują, a za każde dobrze wykonane zadanie zostaje sowicie nagrodzona przez króla. Tak wygląda jej służba i jednocześnie droga ku wolności…

Do jej obowiązków należy jednak także bezszelestne wkradanie się na dwory i posesje oraz odbieranie życia tym, którzy czymś podpadli królowi lub stanowią dla niego zagrożenie. Dziewczyna musi bez żadnego sprzeciwu wypełniać polecenia władcy, bez względu na to, kogo dotyczyłaby jej misja. Jednym z jej celów okazuje się Archer Finn – dawny znajomy Celaeny z Twierdzy Zabójców, oskarżony o zdradę i udział w spisku. Czy zabójczyni będzie potrafiła spojrzeć w znajomą twarz i bezlitośnie wycisnąć z niej życie? Na dodatek, Oko Eleny, które Celaena nosi na piersi, coraz częściej ożywa i daje dziewczynie sygnały, rozbłyskając, co nie może oznaczać nic dobrego…

Po lekturze Szklanego tronu byłam całkowicie pochłonięta fantastycznym światem, jaki znalazłam w tej książce. Zakochałam się w klimacie i magii tej powieści, która nie dawała mi spokoju jeszcze długo po przeczytaniu ostatniego słowa. Nie mogłam więc długo czekać i jak najprędzej musiałam zdobyć kolejne tomy serii, która tak bardzo zapisała się w moim sercu. Czy nie miałam jednak zbyt dużych oczekiwań? Czy drugi tom dorównał poziomem pierwszemu?

Korona w mroku pozwala nam poznać naszą bohaterkę, Celaenę Sardothien, z zupełnie innej strony. Coraz częściej przeistacza się ona w bezwzględną i śmiercionośną maszynę do zabijania, gotową zniszczyć wszystko, co stanie jej na drodze do osiągnięcia celu. Jej wściekłość, która całkowicie przejmuje kontrolę nad jej umysłem, jest zdolna zetrzeć na proch wszystkie przeszkody. Może dziwnie to mówić, ale dobrze było widzieć Celaenę w tym wydaniu. Chociaż równie wielką sympatią darzę jej codzienną nieco arogancką i zuchwałą wersję, to patrzenie na nią, kiedy stawała się groźną bestią, dostarczało wielu emocji – szczególnie strachu i niepokoju, ale także podziwu.

Co się tyczy naszej głównej bohaterki, zauważyłam też, że w drugim tomie Szklanego tronu była ona mistrzynią w podejmowaniu impulsywnych i bezmyślnych decyzji, które zawsze były brzemienne w skutkach. Celaena raz po raz robiła głupie błędy, które potem sama musiała naprawiać, jednak nie tylko ona cierpiała wskutek tych pomyłek. Niestety, Korona w mroku jest nieznośnym łamaczem serc, jeśli chodzi o bohaterów, którzy nie pojawią się już na kartach tej serii. Musieliśmy pożegnać się z pewną znaczącą postacią, za co miałam ochotę udusić Sarah J. Maas, ale jednocześnie gdzieś w mojej głowie zrodziła się myśl, że może plan autorki ma jakieś głębsze dno i uśmiercenie pewnych bohaterów ma jakiś większy cel.

Teraz słowo o samej akcji książki. Zawsze w trakcie lektury prowadzę zapiski, dzięki którym w czasie pisania recenzji nie zapominam o żadnym elemencie, o którym chciałam wspomnieć. Tym razem wszystkie moje notatki odnoszące się do tempa i akcji powieści były sprzeczne. Dlaczego? Otóż po dosyć spokojnym i stonowanym początku nagle następuje totalny zwrot, po którym chce się tylko czytać, czytać i jeszcze raz czytać! Kiedy jednak maksymalnie podekscytowani przechodzimy przez kolejne strony, czeka nas niespodziewany przestój, który zieje nudą, a oczy same się zamykają… Następnie akcja kolejny raz przyśpiesza, a potem zwalnia i tak w koło Macieju. Przez to, że ta powieść wydawała mi się taka nierówna i porwana, bardzo męczyłam się jej lekturą, ciężko brnęło mi się przez kolejne strony, jednocześnie starając się nie zasnąć…

Byłam tym trochę rozczarowana, bo spodziewałam się, że książka porwie mnie tak samo jak pierwszy tom. Nie potrafię nawet podać szczególnego powodu, który sprawił, że w niektórych momentach nudziłam się jak mops - po prostu nie potrafiłam wciągnąć się w lekturę.

Nie oznacza to jednak, że Korona w mroku mi się nie podobała – o nie! Jest w niej dużo zaskoczeń, a jeśli już trafił się ten fragment, który zdołał wystarczająco mnie zainteresować, mogłam nie jeść, nie pić, nie oddychać, byle tylko go skończyć! Nie od dziś wiadomo też, że Sarah J. Maas jest mistrzynią pisania zakończeń, które wbijają w fotel i człowiek czuje się po nich jak zmielona i przeżuta kulka dezorientacji i szoku. Tak też było i tym razem – jakkolwiek porwana i nierówna byłaby akcja Korony w mroku, końcówka wciąż była fenomenalna i zapierająca dech w piersiach.  Po jej przeczytaniu dosłownie grzechem byłoby nie sięgnąć po kolejne tomy.

Muszę wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy, której mi tu brakowało. Nie chcę tutaj spojlerować, więc celowo nie użyję imienia bohatera, ale jeśli ktoś jest już po lekturze drugiego tomu serii, ten wie, o kogo chodzi – za każdym razem, kiedy dochodziło w końcu do zbliżenia Celeany z Panem X, autorka nagle przerywała akcję i przechodziła do perspektywy innego bohatera lub zaczynała opowieść w innym momencie.  Brakowało mi tutaj tak szczegółowych opisów, jakie mogliśmy przeczytać choćby w Dworze cierni i róż… Wiem, że seria Szklanego tronu powstała dużo wcześniej i pewnie w tym czasie styl autorki się zmienił, ale mam nadzieję, że w kolejnych tomach Maas zaserwuje nam więcej pikantnych szczegółów.

Ostatnia sprawa, to to, co uwielbiałam w Szklanym tronie i to, co uwielbiam równie mocno w Koronie w mroku – dialogi pomiędzy Celaeną i Chaolem lub Dorianem (chociaż głównie Chaolem). Mam tu na myśli słowne potyczki i przekomarzania bohaterów, przez które uśmiech sam cisnął mi się na usta. Uwielbiam zuchwałość i butność Celaeny, która wychodzi na światło dzienne właśnie w takich momentach. Jest to zdecydowanie moja ulubiona część dialogów w książce.

Pomimo tego, że akcja Korony w mroku nie porwała mnie tak, jak bym sobie tego życzyła, i przez pewną część książki walczyłam z sennością, starając się utrzymać obudzony umysł i skupić się na treści, nie wyobrażam sobie, abym mogła zakończyć przygodę z tą serią po drugim tomie. Mam ogromne szczęście, bo Dziedzictwo ognia czeka już na mojej półce, więc z radością będę mogła poznać dalsze losy Celaeny, Chaola i Doriana. Gorąco polecam Wam zarówno całą serię Szklanego tronu, jak i samą Koronę w mroku!

booksofsouls.blogspot.com
Ocena
Recenzja wg Dominika / (Dodano 30.05.2017)
Mija parę miesięcy od turnieju w którym Celaena wywalczyła swoją wolność. Królewska Obrończyni żyje w dostatku. Wypełnia zadania, które nakazuje jej król, jednocześnie pamiętając o jego groźbie skrzywdzenia jej bliskich. Zarobione sakiewki złota wydaje na suknie, biżuterię, broń i mnóstwo książek.
Pewnego dnia władca żąda od niej głowy Archera Finna, którego poznała kilka lat temu w Twierdzy Zabójców. Celaena chce pomóc przyjacielowi i dowiedzieć się czy naprawdę jest zdrajcą. Mężczyzna jest podejrzany o przynależenie do organizacji działającej w Rifthold, której celem jest pozbawienie Króla tronu. Chodzą również słuchy, że chcą posadzić na nim zaginioną księżniczkę Aelin Galathynius.
Na domiar złego wisior od Eleny znów świeci na jasno. Dziewczyna musi zmierzyć się ze złem, które robi się coraz silniejsze. Dawna Królowa nakazuje jej dowiedzieć się jakimi siłami bawi się Król.
Czy dziewczyna poradzi sobie w nowej misji? Jaki sekret odkryje Chaol? Co ukrywa Dorian?


Na początku ciężko było wczuć mi się w powieść. Nie było żadnych fajerwerków. Jednak wiedziałam, że Sarah mnie jeszcze zadziwi. I miałam rację. Im bardziej z każdą stroną posuwałam się do przodu, tym bardziej nie mogłam się oderwać. Sarah J. Maas jest moją królową! Umiejętnie gra uczuciami swoich czytelników. To co zrobiła pod koniec książki sprawiło, że przeżywam załamanie nerwowe. Koniecznie muszę mieć kolejną część, bo wiem, że szykuje się coś wielkiego. A ja muszę poznać co!

W tej części autorka pokazała, że główna bohaterka ma pazur! Nadal nie brakuje jej ciętego języka, czy odwagi. Tu jednak nie użala się nad sobą i pokazuje twarz, którą zazwyczaj skrywa.
Celaena jest coraz bardziej niebezpieczna co zauważa również Chaol i Dorian. Nie poznają w niej dziewczyny jaką była przed turniejem.
W drugiej części dzieje się tak wiele, że naprawdę ciężko złapać oddech. To jak jazda bez trzymanki. Jest więcej magii i niebezpieczeństwa. Tajemnice, zabójstwa i miłość. Jak również przemiana bohaterów. Pojawia się nowa postać o której myślę, że głośno będzie dopiero w części trzeciej.

Podoba mi się, że w tej części postacie Doriana i Chaola były bardziej wyraziste. Dorian pokazał, że jest waleczny i ma dobre serce. Chaol nadal jest wierny i lojalny, ale za zamkniętym w sobie człowiekiem kryje się osoba, która chce być kochana. Jest ich zdecydowanie więcej niż w pierwszej części.

''Korona w mroku'' może i nie wciąga od pierwszych stron, ale to chwilowe. Później wplecie Cię w wir intryg i namiętności. Jednakże i tu wątek miłości nie jest nam narzucony na siłę, gdyż jest nadal jedynie wpleciony. Emocje jakie towarzyszą przy lekturze tej pozycji zostają z czytelnikiem na dłużej. A zakończenie! Zakończenie, to miazga! Koniecznie trzeba sięgnąć od razu po kolejny tom. Pod koniec książki dowiemy się o największej tajemnicy Zabójczyni. Zapewniam Was, że będziecie bardzo ciekawi dalszych losów! Ja już nie mogę doczekać się kolejnych tomów.
Ocena
Recenzja wg redgirlbooks / (Dodano 03.04.2017)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Korona w mroku. Szklany tron. Tom 2

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

Koszty dostawy:

Zamówienie do 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Poczta Polska (48h) 3,99 zł 7,99 zł
Kurier 7,99 zł 10,99 zł
Paczkomaty Inpost 6,99 zł -

Zamówienie powyżej 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Poczta Polska (48h) 0,00 zł 5,99 zł
Kurier 0,00 zł 5,99 zł
Paczkomaty Inpost 0,00 zł -

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.