Magia grudniowej nocy

(okładka miękka, książki)
100/100
Liczba stron: 384
Data premiery: 31-10-2018
Wydawca: Czwarta Strona

Dostępność: Dostępny | Wysyłamy w 24 godziny

Normalna cena:
36,90 zł
Special Price 25,49 zł
- +
LUB

Opis

W tę grudniową noc magia świątecznej atmosfery rozgrzeje serca wszystkich!

W małym bieszczadzkim miasteczku mieszkańcy śnią o Świętach jak z bajki. Wśród wzgórz otulonych śniegiem, w małych domkach, w których pachnie cynamonowymi wypiekami, to marzenie może się spełnić… Czy pierwsza gwiazdka przyniesie ukojenie?

Michalina już niedługo zostanie mamą. Radość oczekiwania na maleństwo zakłóca jej jednak obawa, że będzie musiała wychowywać je sama. Czy Przemek wybaczy jej dawne błędy i stworzą kochającą się rodzinę?

Przed Świętami babcia Zosia niemal nie wychodzi ze swojej cukierni „Cynamonowe serca”, bo zamówień na przepyszne pierniczki, makowce i serniki spłynęło jeszcze więcej niż w ubiegłym roku. Niefortunny wypadek sprawi, że nie będzie mogła sama dokończyć wypieków. Na szczęście ktoś chętnie jej pomoże…

W te Święta każdy odkryje coś wyjątkowego. Bo przecież najpiękniejsze podarunki od losu dostajemy, kiedy najmniej się tego spodziewamy.

Przeżyj niezapomniane Święta razem z bohaterami „Wieczoru takiego jak ten” i „Lata utkanego z marzeń”.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dodatkowe informacje

Autor Gargaś Gabriela
Nazwa Magia grudniowej nocy
Liczba stron 384
Data premiery 31-10-2018
Wydawca Czwarta Strona
Oprawa miękka
ean 9788379760732
Numer wydania I
Język wydania polski
Język oryginału polski
Forma książka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 2

„Magia grudniowej nocy” Gabrieli Gargaś zalała mnie falą w grudniu falą prawdziwie świątecznego nastroju.
Szczerze mówiąc jestem tą powieścią oczarowana.
Co więcej tak mnie wciągnęła, że nie mogłam się powstrzymać i zaraz na początku roku pognałam do księgarni po poprzednią część czyli „Lato utkane z marzeń”, bo „Wieczór taki jak ten” sprawiłam sobie któregoś dnia podczas dyskontowych okazji (ale nie miałam czasu zajrzeć do niego).
Czytając „Magię grudniowej nocy” nie mogłam sobie wybaczyć, że do tej pory zwlekałam z lekturą jej poprzedniczek.

W tę grudniową noc magia świątecznej atmosfery rozgrzeje serca wszystkich!
W małym bieszczadzkim miasteczku mieszkańcy śnią o Świętach jak z bajki. Wśród wzgórz otulonych śniegiem, w małych domkach, w których pachnie cynamonowymi wypiekami, to marzenie może się spełnić… Czy pierwsza gwiazdka przyniesie ukojenie?
Michalina już niedługo zostanie mamą. Radość oczekiwania na maleństwo zakłóca jej jednak obawa, że będzie musiała wychowywać je sama. Czy Przemek wybaczy jej dawne błędy i stworzą kochającą się rodzinę?
Przed Świętami babcia Zosia niemal nie wychodzi ze swojej cukierni „Cynamonowe serca”, bo zamówień na przepyszne pierniczki, makowce i serniki spłynęło jeszcze więcej niż w ubiegłym roku. Niefortunny wypadek sprawi, że nie będzie mogła sama dokończyć wypieków. Na szczęście ktoś chętnie jej pomoże…
W te Święta każdy odkryje coś wyjątkowego. Bo przecież najpiękniejsze podarunki od losu dostajemy, kiedy najmniej się tego spodziewamy.



„Magia grudniowej nocy” jak wspomniałam na początku urzekła mnie, oczarowała...ale to zdecydowanie nie wszystko.
Śmiało mogę przyznać, że spośród wszystkich świątecznych propozycji literackich to właśnie ta powieść najbardziej otuliła mnie klimatem świąt Bożego Narodzenia. Podczas czytania dosłownie czułam zapach pieczonych w kuchni pierników, słodkich mandarynek, cynamonu i imbiru. Słyszałam jak śnieg skrzypi mi pod stopami (a może pod palcami podczas przewracania stron), czułam szczypiący mróz na policzkach i wędrowałam z zachwytem po Bieszczadach.
W rzeczywistości nigdy tam nie byłam (choć jest to moje marzenie), teraz wiem, że pierwszy raz wybiorę się tam zimą...a może nawet pójdę dalej i spędzę tam święta Bożego Narodzenia.
Jednym słowem mówiąc: magia!

„Magia grudniowej nocy” nie jest zwykłą kontynuacją losów bohaterów z całego cyklu. Gabriela Gargaś nie spoczywa na laurach i daje nam dużo więcej...wplatając we współczesną fabułę tajemniczy wątek dworku i jego mieszkańców. Tak właśnie poznajemy historię Arlety, Jana i Barbary, której początki sięgają pierwszej połowy XX wieku. A jak wiecie → ja uwielbiam retrospekcje zdarzeń z dawnych lat zwłaszcza jeśli są tak doskonale umiejscowione w powieści.

„Magia grudniowej nocy” sprawiła, że uśmiechałam się pod nosem i z prawdziwym zaskoczeniem odnajdywałam w treści siebie. Czasem miałam wrażenie, że autorka stała gdzieś na rogu mojej ulicy i podglądając mnie zbierała materiały do swej powieści.
"Są takie dni, kiedy marzę, by nikogo na swojej drodze nie spotkać. Kiedy wyglądam jak milion dolców i czuję się piękna, radosna, nie spotykam nikogo znajomego. Nikogusieńko. A kiedy przemykam między domami nieuczesana, z czerwonym nochalem, nieumalowana...bach, wszyscy znajomi po drodze."
No wiecie co?! Jak? Jak to jest możliwe droga autorko?



„Magia grudniowej nocy” to zdecydowanie emocjonująca powieść, której fabuła jest bardzo pokrzepiająca i wprawiająca czytelnika w spokojny, miły i nostalgiczny nastrój. Klimat świąt, cała atmosfera około świąteczna, przygotowania są oddane w sposób niezwykle ciepły, do tego stopnia, że podczas lektury odnosiłam wrażenie, że wizualizacja niektórych detali jest tak silna, że niemal prawdziwa.
Co do bohaterów, pewnie Was nie zaskoczę, gdyż znaczna część z Was dawno znała bohaterów, największą sympatię wzbudziła we mnie babcia Zosia, tak bardzo przypominała mi o mojej babuni, której nie ma już obok mnie.
Bardzo polubiłam Michalinę oraz jej brata, Amelię i jej córki. Mimo, że wykreowane przez autorkę postaci nie są jakoś specjalnie rozbudowane, to na dłuższą metę okazuje się, że jest to ich wielką zaletą. Posiadają tak wiele życia w sobie i nacechowane są realizmem w tak wielkim stopniu, że mimowolnie wzbudziły we mnie ciekawość i zaprzyjaźniłam się z nimi do tego stopnia, że zatopiłam się w powieści po koniuszek głowy (nie odpuszczę sobie tej przyjemności czytania poprzedniczek za nic w świecie).



„Magia grudniowej nocy” obfituje w gamę przeróżnych emocji. Poza pełną ciepła otoczką świątecznego klimatu, w powieści spotkamy również łzy, smutek, niepewność, a nawet złość. No cóż...bez tego, myślę byłoby mało realnie. A dzięki temu, czułam się, tak jakbym odwiedziła dom przyjaciół, w którym ludzie nie krygują się na idealnych a ich życie nie jest perfekcyjne aż do bólu.
Gabriela Gargaś zdecydowanie potrafi czarować słowem! Mnie zaczarowała!
Napełniła optymizmem, przypomniała mi, że rachunki, niedomyty parapet, czy codzienne zmartwienia nie mogą przesłonić mi tego co jest dla mnie naprawdę ważne. Że święta Bożego Narodzenia to czas magiczny i powinnam pielęgnować to uczucie w sobie i naprawić to, co popsuło się pod ciężarem zmartwień i kłopotów.
Podobnie rzecz się ma z bohaterami tej powieści.
Czy świąteczny czas pomoże im poukładać ich relacje i załagodzi spory?
Ocena
Recenzja wg Joanna A. PrzeCytajka / (Dodano 05.02.2019)
I dopiero w tej książce dzieją się cuda! Coś niesamowitego. Co prawda są to dalsze losy bohaterów z Bieszczad, ale nie zmienia to faktu, że opowiadanie to zostało ubarwione nadchodzącymi świętami. I to czuć, oj moi drodzy na każdym kroku historia ta jest przesiąknięta klimatem bożonarodzeniowym.
Przyznam, że poprzednia książka, ta letnia podobała mi się znacznie mniej. Zresztą sami możecie również przeczytać recenzję na moim blogu. Wtedy uważałam, że tamten tytuł był naprawdę dobry, ale ten jest bardzo dobry, zdecydowanie pobija poprzedniczkę.

Czym zatem jest hotel bohaterki Michaliny? To wspaniałe miejsce, powiedziałabym nawet, że magiczne. Czuć to na każdym kroku. Cały ten hotel wraz z okolicą jest przesiąknięte tym urokiem, to taka ostoja dla wszystkich ludzi, którzy pragną schronić się tam przed światem w okresie zimowym.
Nie idzie ukryć, że książka zawiera wiele opisów wypieków, pieczeni na święta. Widać, że książka jest napisana na wysokim poziomie, wiecie dlaczego? Bo aż tą całą kuchnie to normalnie czuć w tej książce. Momentami aż stawałam się głodna.
W książce bez problemu wyczuć nutkę radości, trochę smutku, nostalgii. Jak to przed świętami, z jednej strony cieszymy się, bo kolejny etap rozpoczyna się w te święta, możemy coś zmienić w życiu, nasze losy mogą być odmienione, z drugiej jednak strony może trochę też boimy się tego nowego? Tego co przyniesie nam los?
Muszę o tym znowu wspomnieć, bo nie wytrzymam! Cała książka jest przesiątknięta wspaniałym zapachem cynamonu, to coś wspaniałego! Uwielbiam ten zapach, od razu kojarzy mi się ze świętami i okresem zimowym. Cynamon, herbatka z odrobiną cukru i plastrem cytryny, nie ma nic lepszego. A jak już ponownie mowa o gotowaniu i wypiekach, to należy pamiętać, że Pani Zofia ponownie powraca ze swoją wspaniałą kuchnią.
Ponownie spotykamy się z Amelią i jej historią, która mnie zaskakuje ale też miejscami sprawia, że czuję się przez to smutna i zagubiona. Dziewczyna ukazuje przed nami historie starego dworu.
No i kochani! Nie da się mówić o tej książce i nie wspominając, że Michalina, nasza bohaterka zostanie niebawem matką! Ta historia urzekła mnie za serce, ponieważ bohaterka stale martwi się o to, że zostanie samotną kobietą, która będzie wychowywać swoje dziecko bez ojca. Czy jednak los będzie dla niej łaskawszy i coś zmieni?

W te Święta każdy odkryje coś wyjątkowego. Bo przecież najpiękniejsze podarunki od losu dostajemy, kiedy najmniej się tego spodziewamy.
Ocena
Recenzja wg recenzentka doskonala / (Dodano 09.11.2018)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Magia grudniowej nocy

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

Koszty dostawy:

Zamówienie do 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 4,99 zł 7,99 zł
Kurier 8,99 zł 10,99 zł
Paczkomaty Inpost 24/7 7,99 zł -

Zamówienie powyżej 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 0,00 zł 5,99 zł
Kurier 0,00 zł 5,99 zł
Paczkomaty Inpost 24/7 0,00 zł -

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

Autor

Gabriela Gargaś to polska autorka romantycznych powieści fabularnych dla kobiet. Z wykształcenia ekonomistka, specjalizująca się w zakresie systemu bankowego. Swój debiut literacki zanotowała w 2011 roku, kiedy światło dzienne ujrzała książka pt. „Jutra może nie być”. Pisała ją podczas pobytu na długotrwałym zwolnieniu lekarskim. Do pozostałych powieści autorstwa pisarki należą takie tytuły jak m.in. „Zanim wstanie dla nas słońce”, „Kochaj mnie czule”, „Wybacz mi”, „Trudna miłość”, „Namaluj mi słońce” czy „W plątaninie uczuć”. Gabriela Gargaś do swoich ulubionych książek zalicza „Małego Księcia”, „Mistrza i Małgorzatę” czy „Pestkę”. Ceni takich autorów jak m.in. Stephen King, Katarzyna Puzyńska, Charlotte Link czy Jo Nesbo. Jej życiowe motto polega na tym, aby umieć cieszyć się małym szczęściem. Kierowanie się tą zasadą nazywa sztuką. Gabriela Gargaś pisze powieści, w których podkreśla kluczowe znaczenie takich wartości jak miłość i przyjaźń. Ich akcja rozgrywa się na tle malowniczych polskich miasteczek, najczęściej położonych w zacisznych zakątkach Bieszczadów. Fabuła książek autorki dotyka największych pragnień każdej kobiety, dotyczących bycia kochaną, zrozumianą, ważną i szanowaną. Pisze jednak nie tylko o romantycznej miłości, lecz także tej trudnej. Wiążącej się ze zranieniami, rozstaniem, zdradą czy cierpieniem. Podejmuje również takie motywy jak choroba, śmierć, przemijanie czy romans z żonatym mężczyzną. Bohaterki powieści Gabrieli Gargaś są wyraziste i autentyczne. Posiadają liczne wady oraz słabości charakteru, popełniają błędy, upadają, doświadczają lęków i niepewności. Autorka w doskonały sposób ukazuje przeżywaną przez nie paletę emocji, nieraz głęboko tłumionych w swoim sercu z obawy przed zranieniem. Nie boją się one jednak zaryzykować i zawalczyć o swoje szczęście. Chcą się wyrwać ze stanu nieustannej samotności, otworzyć się na miłość, wreszcie czerpać z życia pełnymi garściami. Dzięki swojej wewnętrznej sile, przezwyciężają życiowe kryzysy i wychodzą na prostą. Gabriela Gargaś pisze książki skłaniające do refleksji i wzruszeń, pełne optymizmu oraz nadziei.