Małe Licho i anioł z kamienia

(okładka twarda)
100/100
Autor: Kisiel Marta
Liczba stron: 304
Data premiery: 30-10-2019
Wydawca: Wydawnictwo Wilga

Dostępny jako przedsprzedaż | Data premiery: 2019-10-30

Normalna cena:
34,99 zł
Special Price 21,99 zł
- +
LUB

Opis

Wydaje się, że zwyczajność na dobre zagościła w życiu Bożka, niezwykłego chłopca z niezwykłą tajemnicą. Nie na długo. Po tym, jak nad wyraz udana impreza, taka z planszówkami, popcornem i francuskimi tostami na słodko, kończy się zbiorową kwarantanną, Bożek wraz z Tsadkielem i Guciem muszą spędzić ferie u ciotki w samym sercu przedziwnego lasu. Wkrótce odkrywają, że z pozoru nudne, zaśnieżone odludzie kryje wiele niespodzianek...

"Pierwszy tom »Małego Licha« połknęłam łapczywie, nie przeżuwając (ale przeżywając) i wraz z ostatnią stroną zaczęłam wypatrywać niecierpliwie tomu drugiego. I oto jest - »Małe Licho i anioł z kamienia« - z tą samą paczką wypróbowanych przyjaciół, cóż z tego, że wyposażonych w skrzydełka, ogony i kopytka. Nawiedzony dom Bożka trzeszczy i zawodzi pod naporem wiatru, pachnie szarlotką i przygodą. Od piwnic po strych przenika go aura przyjaźni, wyrozumiałej rodzinnej miłości, poczucia humoru. Marta Kisiel potrafi (siłą swojego talentu) uczynić prawdopodobnymi najbardziej zuchwałe i fantastyczne koncepty. Po lekturze gotowi jesteśmy dać słowo, że nie ma nic zdrożnego w zagniataniu ciasta na pierniczki w asyście potwora o wielu mackach i z okrzykiem »alleluja” na ustach«."
Joanna Olech

"Marta Kisiel nadaje nową jakość określeniu „przytulny”. Taki jest dom, do którego Bożek niespodziewanie trafia na ferie zimowe, a jego lokatorzy, ciocia Oda i czort Bazyl, podbiją z pewnością serca młodych czytelników. Mnóstwo humoru, solidna dawka strachu i bohaterowie intrygujący »bez względu na gatunek, rozmiar czy stan skupienia«."
Barbara Gawryluk, dziennikarz

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dodatkowe informacje

Autor Kisiel Marta
Nazwa Małe Licho i anioł z kamienia
Liczba stron 304
Data premiery 30-10-2019
Wydawca Wydawnictwo Wilga
Płeć chłopiec / dziewczynka
Oprawa twarda
Autor ilustracji Wyrt Paulina
ean 9788328067271
Numer wydania I
Język wydania polski
Język oryginału polski
Forma książka
Przedział wiekowy 8-11 lat
Od ilu lat 9+

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 1

Na początek, odrobina prywaty: tak się złożyło, że mam aktualnie nieco napiętą sytuację rodzinną, i powroty do domu nie napawają mnie szczególną radością. Tym cudowniej czytało mi się "Małe Licho i anioła z kamienia" - przeuroczą, ciepłą opowieść o domu (a nawet: domach) wypełnionych miłością, śmiechem, i ciepłem, które nie bierze się tylko z dobrze działających kaloryferów.

Wszystko zaczyna się od przygotowań do Świąt: i jeśli wydaje Wam się, że – biorąc pod uwagę datę premiery książki – jest jeszcze za wcześnie, żeby naprawdę wczuć się w ten klimat, to muszę Wam od ­razu powiedzieć: mylicie się. Przygotujcie się zatem na ślinotok i świerzbienie w koniuszkach palców na samą myśl o dekorowaniu pierniczków przygotowanych przez Krakersa (i zjadaniu znacznej ich części w ramach absolutnie koniecznej kontroli jakości). Przygotujcie się również na mądre słowa związane z zasadnością obchodzenia świąt przez osoby i istoty spoza chrześcijańskiego kręgu socjo-kulturowego: jeśli kiedykolwiek dziecko wychowywane w myśl takich „nieprawilnych” zasad zapyta Was, czy ma prawo do choinki, prezentów i reszty świątecznego Spielu, serdecznie polecam Wam „pojechanie Konradem Romańczukiem”, i wyjaśnienie osobie małoletniej, z czegóż to czerpali ojcowie Kościoła na etapie ustanawiania kanonu świątecznych tradycji i wierzeń.

Możecie również, za przykładem Konrada, uświadomić małolatowi, że istota zwana aniołem stróżem wywodzi się z mitu demona domowego… i cieszyć się, że nie macie pod ręką widzialnego i namacalnego anioła stróża, który mógłby zareagować na tego typu rewelacje tak, jak to czynią Licho i Tsadkiel w "Aniele z kamienia". I ta właśnie reakcja na potencjalne pokrewieństwo istot z natury rzeczy sobie przeciwstawnych stanowi sedno całej historii.

Tak się bowiem składa, że tak pośród aniołów, jak i demonów (czortów, diabląt, duchów, personifikacji sił natury etc.), zdarzają się osobniki z gruntu dobre/złe, i takie, które – czego czytelnikom Marty Kisiel tłumaczyć nie trzeba – postępują wedle własnego kanonu zasad, który nie pasuje ściśle do przeciwstawnych kategorii zwanych roboczo „ble” i „cacy”. Autorka mówi o tym w prostych, żołnierskich słowach, trafiających zarówno do dzieci, jak i do dorosłych o otwartych sercach i głowach:

"-W życiu są pewne zasady, których trzeba przestrzegać bez względu na wszystko.
-Oczywiście, masz rację. W moim świecie te zasady brzmią następująco: broń słabszych, myć ręce przed jedzeniem i nie leczyć infekcji wirusowych antybiotykami. Cała reszta to rzecz względna.
(…)
-Jest dobro i jest zło. Nie można być trochę dobrym ani trochę złym.
-Można. Wystarczy być człowiekiem."

Proste? Niby tak… ale trzeba mieć w sobie pewną elastyczność, i umiejętność wyjścia poza skamieniałą (ha!) bryłę własnych przekonań, żeby posłuchać i usłyszeć, co inni mają nam to powiedzenia.

"Małe Licho i anioł z kamienia" jest więc pogodną i radosną opowiastką o małym chłopcu, nadaktywnym potworze oraz nieoczywistym aniele, spędzających ferie w sercu zaśnieżonego lasu, przy racuszkach z cukrem pudrem i akompaniamencie cymbałków: a jednocześnie znakomicie sprawdza się jako historia dla starszych czytelników, którzy szukają w swoich lekturach przytulności, rodzinnego ciepła, szansy na oderwanie się od brzydkiej rzeczywistości, i… ortograficznej ekwilibrystyki na najwyższym poziomie.

No i teraz to już możecie się na mnie obrażać, bo zaspoilerowałam Wam mnóstwo rzeczy, w sposób wykrętnie oględny i przegadany.

Ale pomijając moją okrutną okropność… cieszmy się! Marta Kisiel upakowała na dwustu stronach – przeplatanych genialnymi ilustracjami Pauliny Wyrt (gdzie moja kolorowanka Kisiel-verse, zapytuję grzecznie?!) – mnóstwo dobra, ciętych ripost, mądrego humoru, oraz właściwie wszystkich swoich bohaterów, zestawiając ich przy tym w zgoła niespodziewane konfiguracje. Poza tym, jak to zwykle bywa w książkach Ałtorki – kiedy jest ciepło, miło i przyjemnie, to jest bardzo ciepło, miło, przyjemnie i rodzinnie: ale kiedy trzeba się bać, to zdecydowanie jest czego, szczególnie jeśli szuka się pewnego zagubionego anioła, mając do pomocy dwa stworzenia z otchłani oraz zielonego tatusia.

Oczywiście można się domyślać, że wszystko skończy się dobrze (Autorka pisze już kolejny tom przygód Małego Licha, za co czytelnicy są Jej dozgonnie wdzięczni): po drodze jednak nie obejdzie się bez momentów grozy, malowania macek fioletem, zapadania się w zaspy, tudzież demonicznych wizyt w kuchni – w całkiem przypadkowej kolejności. Są tu również cytaty z poezji romantycznej (co więcej, pełnią istotną rolę w walce z istotami nadprzyrodzonymi!), i do bólu prawdziwe parafrazy dzieł kultury telewizyjnej ("Domowe przedszkole wszystkie dzieci kocha, choć czasem by chciało udusić je trochę…"); są liczne momenty, w których unosi się wzrok znad książki – żeby westchnąć z lubością, otrzeć łzę, lub pójść do kuchni po kawałek ciasta, gdyż Autorka nie zna litości dla czytelników walczących z wczesnojesiennym tłuszczykiem - są wreszcie mądre, a nie zamęczone patosem, mądrości życiowe, nad którymi warto się pochylić:

"Ja byłem dla ciebie naprawdę niedobry. Chciałem, żebyś się zmienił, żebyś nie był sobą (…). A przecież ja sam też ciągle próbuję być sobą po swojemu, a nie tak, jak wymyślili sobie inni, chociaż… Chociaż to wcale nie jest takie łatwe."

Krótko i węzłowato: jeśli przepadacie za "Dożywociem", jest to książka dla Was. Jeśli wolicie "Oczy uroczne" – jest to książka dla Was. Jeśli jesteście istotą małoletnią, która do tej pory czytała tylko "Małe Licho i tajemnicę Niebożątka": jest to zdecydowanie książka dla Was. A jeśli nie znacie jeszcze twórczości Marty Kisiel, ale jest Wam z jakiegoś powodu źle, smutno i bezsensownie na świecie: TYM BARDZIEJ jest to książka dla Was.

Wspaniałej lektury, alleluja!
Ocena
Recenzja wg Klonowa Wróżka / (Dodano 05.10.2019)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Małe Licho i anioł z kamienia

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

Koszty dostawy:

Zamówienie do 199 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Paczkomaty Inpost 24/7 7,99 zł -
Pocztex Kurier 48 4,99 zł 7,99 zł
Kurier 9,99 zł 12,99 zł

Zamówienie powyżej 199 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Paczkomaty Inpost 24/7 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 0,00 zł 3,99 zł
Kurier 0,00 zł 8,99 zł

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

Autor

Marta Kisiel to polska autorka powieści z gatunku fantasy. Urodzona 18 października 1982 roku we Wrocławiu, z wykształcenia polonistka, zadebiutowała „Rozmową dyskwalifikacyjną” – opowiadaniem, które ukazało się w 53 numerze magazynu „Fahrenheit” w 2006 roku. Po nim opublikowała jeszcze kilka opowiadań w czasopiśmie „Science Fiction, Fantasy i Horror” oraz antologiach „Kochali się, że aż strach” oraz „Nawiedziny”. Pierwsza książka Marty Kisiel ukazała się na rynku w 2010 roku nakładem wydawnictwa Fabryka Słów i było to „Dożywocie” należące do serii wydawniczej „Asy Polskiej Fantastyki”. Na swoim koncie ma kilka innych powieści fantasy, a jej książka „Nomen omen” została w 2015 roku nominowana do prestiżowej, literackiej Nagrody Zajdla. Marta Kisiel na swoim koncie posiada także kilkanaście tłumaczeń najróżniejszych powieści – w tym także jednego tytułu Agathy Christie.