Margo

(okładka miękka, książki)
95/100
Autor: Fisher Tarryn
Liczba stron: 352
Data premiery: 11-01-2017
Wydawca: Wydawnictwo SQN

Dostępność: Dostępny | Wysyłamy w 24 godziny

Normalna cena:
34,90 zł
Special Price 24,49 zł
- +
LUB

Opis

Co się dzieje z osobą, kiedy jej własny umysł staje się wrogiem? Nie wiem. I boję się dowiedzieć.

W Bone jest dom.
W domu mieszka dziewczyna.
W dziewczynie mieszka ciemność…

Margo nie jest jak inne nastolatki. Żyje w ponurym miasteczku Bone, które przejezdni omijają szerokim łukiem. Swój dom nazywa "pożeraczem". Jej cierpiąca na depresję matka nie odzywa się do niej i traktuje ją niczym służącą. Dziewczyna trzyma się na uboczu, dni spędza w samotności. Wszystko nieoczekiwanie się zmienia, kiedy poznaje Judaha – starszego chłopaka z sąsiedztwa. Sparaliżowany, na wózku inwalidzkim, odkrywa przed Margo świat, jakiego dotąd nie znała. Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, dwójka osobliwych przyjaciół rozpoczyna prywatne śledztwo. W głowie Margo pojawia się desperackie pragnienie, aby wytropić morderców. I przykładnie ukarać… Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból. Rozpoczynając bezlitosne polowanie na zło, dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.

"»Margo« to nie tylko mroczny thriller, ale przede wszystkim niezwykła historia nieprzeciętnej dziewczyny. Nieszablonowy sposób narracji w połączeniu ze wstrząsającą fabułą sprawia, że od książki nie można się oderwać. Radzę przygotować duże ilości ciepłej herbaty na bezsenne noce…"
Olga Kalicka, aktorka

"Codzienność, która przytłacza. Brak nadziei na lepsze jutro. I przemoc, tak bardzo wpisana w ludzką naturę. »Margo« wciąga, hipnotyzuje, zaskakuje. Trudno o niej zapomnieć!"
Anita Boharewicz, Book Reviews by Anita

"Trupie życie w trupim Bone, w krainie bez Boga, pośród strachu i rozpaczy, gdzie codzienność przypomina koszmar – witajcie w świecie Margo. Narodziny potwora już dawno nie były tak satysfakcjonujące! Szykujcie się na pyszną lekturę, zarwaną noc i niezapomniane wrażenia!"
Olga Kowalska, WielkiBuk.com


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dodatkowe informacje

Autor Fisher Tarryn
Nazwa Margo
Liczba stron 352
Data premiery 11-01-2017
Wydawca Wydawnictwo SQN
Oprawa miękka
Tłumacz Brodzik Agnieszka
ean 9788379247844
Tytuł i podtytuł oryginalny Marrow
Numer wydania I
Język wydania polski
Język oryginału angielski
Rok wydania 2017
Forma książka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 11

Bone Harbor - ponure miasteczko pełne dziwakow, dilerów, pijaków i młodych mam, w którym każdy marnotrawi swoje życie i jest skazany na powolne umieranie wśród odoru śmierci. Właśnie tam mieszka tytułowa Margo, z pozoru normalna nastolatka, lecz tak naprawdę pełna ciemności i wielu strasznych tajemnic. Margo jest samotna i zawsze trzyma się na uboczu, a mimo tego gotowa jest wymierzyć karę każdemu człowiekowi, który zrobił krzywdę drugiej osobie.
Terryn Fisher napisała książkę, którą przeczytać może każdy, kto lubi mocne, pełne emocjonujących zwrotów akcji historie. Jej fabuła godna jest miana thrilleru, który trzyma w napięciu do ostatniej strony. Życie Margo opisywane jest od chwili, gdy kończy 13 lat. Jest młodą, słabą i niedocenianą nastolatką i niewolnicą swojej chorej na depresję matki. Terryn za pomocą tej powieści ukazuje jak człowiek potrafi zmienić się w ciągu kilku lat, czy staje się silniejszy, czy może słabszy. Margo żyje cały czas w cieniu, lecz gdy w jej miasteczku ginie dziewczynka, a policja nie robi postępów w jej poszukiwaniu, na własną rękę postanawia odnaleźć sprawcę i go należycie ukarać. Dzięki tej powieści, mogę naprawdę stwierdzić, ze człowiek to istota, która bez względu na przeciwności, nigdy się nie podda. Każdy ma w sobie tą siłę, ale często po prostu nie możemy wydostać jej na wierzch.
Ta książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Siedziałam i czytałam z otwartą buzią,nie mogąc się od niej oderwać. Dała mi wiele do myślenia, ale też uświadomiła wiele ważnych wątków. Człowiek nie powinien patrzeć na krzywdę, którą robi się drugiemu człowiekowi. Trzeba zareagować, pokazać, ze jesteśmy człowiekiem, a nie zwierzęciem i potrafimy pomóc w takiej sytuacji. A co najważniejsze, nie możemy pozwalać na to abyśmy sami sobie robili krzywdę, mamy odziedziczac wady i tworzyć własne, ale używać ich do przetrwania. "A przede wszystkim nie wstydzciesię swojego pochodzenia i swoich błędów. Miłość w swej slepocie was wskrzesi.".
Ocena
Recenzja wg kinga.suder@onet.pl / (Dodano 11.08.2018)
Margo skusiła mnie okładką - zarazem wyglądem jak i opisem. Książka niewątpliwie ciężka, przeznaczona dla czytelników, którzy czytają że zrozumieniem. Nawet mogę pokusić się o stwierdzenie że nie jest to pozycja dla młodzieży. Osobiście bardzo lubię mroczne książki, a Margo właśnie taka jest - bardzo mroczna, tajemnicza, a wręcz momentami psychodeliczna. Książka według mnie pokazuje, jak otoczenie, stereotypy i nienawiść innych ludzi może wpłynąć na kształtowanie się psychiki młodego człowieka. Ponadto Margo pokazuje, że każdy człowiek jest zdolny do złego, każdy ma w sobie cząstkę psychopata, a wystarczy silny bodziec żeby ją w sobie obudzić. Osobiście ocenia książkę na bardzo dobrą, wciągającą, ale niekoniecznie przyjemną. Ale czy każda książka ma nam umilać czas? Może czasem powinna nas skłonić do refleksji i zastanowienia się nad istotą człowieka?
Ocena
Recenzja wg Patrycja C. / (Dodano 26.07.2018)
Tytułowa bohaterka "Margo" to córka cierpiącej na depresję i prostytuującej się matki oraz nieznanego ojca. Mieszka w Bone, miasteczku tak ponurym jak to tylko możliwe, takim w którym na próżno szukać nadziei na lepsze jutro. Swój dom nazywa "pożeraczem". Pożeraczem tego co dobre i ujawniajacego tego co złe.

Jedynym światłem w jej pełnym ciemności życiu staje się niepełnosprawny sąsiad Judah. Poruszający się na wózku chłopak szybko zjednuję sobie sympatię dziewczyny.

"Margo" to nie jest historia z kategorii tych "i żyli długo i szczęśliwie". Przecież Fisher nie jest z takich znana. Ona tworzy genialne historie skupiające się na psychologii bohaterów.

Kiedy, któregoś dnia w Bone znika siedmiolatka, z którą Margo często jeździła tym samym autobusem, dziewczyna postanawia wyjaśnić tę sprawę na własną rękę.

Prawda okażę się bardziej brutalna niż mogłaby przypuszczać nasza główna bohaterka. Bardziej brutalna niż mogłabym przypuszczać ja sama. Nie chcę psuć wam przyjemności z jej odkrywania, dlatego nie ujawnię, kto stał za zniknięciem małej Nevaeh.

Znacie powiedzenie "Oko za oko, ząb za ząb"? Na pewno.
W "Margo" dostajemy jego rozbudowaną wersję "Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból".

"Uśmiecham się smutno do księżyca. Niektórzy widzą w jego kształcie obcięty paznokieć, ale ja dostrzegam raczej wykrzywione usta. Księżyc jest zły, zazdrosny o słońce. Ludzie robią nikczemne rzeczy nocą, pod pustym spojrzeniem księżyca. Uśmiecha się teraz do mnie, dumny z mojego grzechu. Ja nie jestem dumna, nic nie czuję. Oko za oko, mówię sobie. Krzywda za krzywdę."

Zadam wam pytanie. Jak daleko byście się posunęli gdybyście wiedzieli, że ktoś zrobił coś złego. Poszlibyście na policję i to zgłosili? A co, gdybyście nie byli pewni, czy wymiar sprawiedliwości wam uwierzy, czy dowody jakie macie będą wystarczające? Czy wzięlibyście sprawiedliwość we własne ręce?

Czytając "Margo" zaczęłam się mocno zastanawiać nad własnym zdrowiem psychicznym. Dlaczego? Bo gdzieś w głębi duszy, mój mózg zaczął usprawiedliwiać zbrodnię.

"Jestem Margo Moon. Jestem morderczynią. Wierzę w poezję zemsty. [...] Nadszedł czas, nadszedł czas, nadszedł nasz... na polowanie."


Powiem jedno - umysł autorki jest tak pokręcony, jak moje włosy po myciu, gdy zasnę bez ich wcześniejszego wysuszania.
Ocena
Recenzja wg Booksbymags / (Dodano 18.06.2018)
Początkowo życie Margo nie wyglądało tak źle. Jej matka miała pracę i w miarę dobrze się im powodziło. Jednak wszystko się zmieniło, gdy straciła posadę i jakąkolwiek nadzieję na polepszenie ich sytuacji materialnej. Tym sposobem Margo wylądowała w rozpadającym się domu, w ponurym i przygnębiającym miasteczku. Codzienność dziewczyny nie wygląda kolorowo musi się zmagać z matką cierpiącą na depresję, która traktuje ją jak służącą i gości w swoim domostwie mężczyzn. Niełatwo było jej dorastać w takich warunkach i wychowywać się bez ojca. Nastolatka straciła wszelkie marzenia o lepszym życiu i jest zdana praktycznie tylko na siebie. Jej życie wywraca się do góry nogami, gdy poznaje niepełnosprawnego Judaha. Chłopak jest częściowo sparaliżowany, porusza się na wózku inwalidzkim, a jednak ma siłę, żeby pokazać Margo lepszy świat.
Pewnego dnia ponure miasteczko aż wrze na wieść o zaginięciu siedmioletniej dziewczynki. Niebawem jej ciało zostaje odnalezione, ale to jeszcze nie wszystko, co ma spotkać mieszkańców. Margo i Judah decydują się podjąć własne śledztwo. Zdeterminowani do rozwiązania tajemnicy, zdają się zupełnie nie zważać na niebezpieczeństwo.

„Margo” zainteresowała mnie już jakiś czas temu, jednak gdy przychodziło do wypełniania koszyka w księgarni, to jakoś nie mogła do niego trafić. Aż tu nagle, nadarzyła się okazja i muszę przyznać, że troszkę się rozczarowałam. Szczególnie zawiodłam się na zakończeniu, które przecież nie mogło tak wyglądać! Ale i początek mi nie podszedł. Zupełnie nie mogłam się wgryźć w historię i trochę się namęczyłam, zanim się wciągnęłam i zaczęłam czerpać przyjemność z lektury.
Oddanie mrocznego klimatu miasteczka i mentalności szarych, wyblakłych ludzi wyszło Tarryn nad wyraz dobrze. Plastyczne opisy stwarzały realny obraz w wyobraźni. Główną bohaterkę poznajemy na różnych etapach jej życia, widzimy jak z dziewczynki staje się kobietą. Myślę, że był to fajny zabieg. Nawet mimo tego, że nie zasysał czytelnika. Akcja rozwija się stopniowo. Fabuła była dość ciekawa i intrygująca, jednak mnie nie była w stanie porządnie wciągnąć. Nie lubię pytań pozostawionych bez odpowiedzi, więc zakończenie nie było dla mnie satysfakcjonujące, a wręcz mnie zirytowało.
Mimo tych kilku wad, które rzuciły mi się w oczy uważam, że książka jest godna polecenia. Nakłania do refleksji oraz porusza istotną tematykę dorastania w szorstkim świecie.
Ocena
Recenzja wg Czytaczyk / (Dodano 14.12.2017)
wrotkaczyta.blogspot.com

"Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból"

Zachęcona pozytywnymi recenzjami sięgnęłam po powieść Tarryn Fisher z ogromnym zaciekawieniem, bo jak tu nie być zaciekawionym gdy pierwsze zdanie opisu na okładce brzmi: "W Bone jest dom. W domu mieszka dziewczyna. W dziewczynie mieszka ciemność...". Momentalnie skojarzyło mi się to z zabawą, którą w ciemne noce opowiadaliśmy sobie na obozie: Był ciemny, ciemny las, a w tym ciemnym, ciemnym lesie, stała ciemna, ciemna chatka, a w tej ciemnej, ciemnej chatce itd itd. ... Jestem świadoma, że młodsi czytelnicy nie znają tej rymowanki, ale zapewniam, że ma ona swoja mroczną moc. Tego też oczekiwałam od lektury.

Główna bohaterka Margo nie mieszka w zwyczajnym mieście, nie mieszka też w zwyczajnym domu, nie ma zwyczajnej rodziny ani zwyczajnych przyjaciół, bo Margo nie jest zwyczajna i jej życie też takie nie jest. Od najmłodszych bowiem lat musiała radzić sobie sama, praktycznie odcięta od świata, nieznająca swojego ojca, tłamszona przez matkę cierpiącą na depresję. Gruba, pozbawiona uczuć dziewczynka, której jedynym przyjacielem jest niepełnosprawny Judah. Dni Margo wyglądają podobnie, aż do chwili gdy zamordowana zostaje siedmioletnia Nevaeh. Jej jedyną winą było to, że urodziła się w Bone, mieście które nie ma nikomu nic do zaoferowania. Rozpoczyna się śledztwo, niestety bez rezultatów. Krzywda została zadana, ale zło nie zostało ukarane. I wtedy Margo postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i wymierzyć sprawiedliwość. Od tego momentu będzie naprawiać ten zły świat...narodziła się bowiem mścicielka.

Czytając te powieść dosłownie zanurzamy się w realizm miejsca nakreślony przez autorkę. Widzimy wyraźnie to wszystko co widzi Margo. Czujemy to, co ona czuje. Śledzimy rzeczywistość jej oczami, na własną zgodę zanurzając się w ten mrok, bo to co dzieje się w duszy Margo jest nieprzewidywalne. Ale mnie osobiście bardzo to się podobało. Ani przez sekundę nie potępiałam głównej bohaterki, wręcz przeciwnie, kilka razy zadałam sobie pytanie co bym zrobiła będąc na jej miejscu. A Państwo, co Wy byście zrobili na miejscu Margo?

"Badałam własną duszę, raz za razem, próbując dociec, dlaczego z taką łatwością pozbawiam ludzi życia. I w ten sposób dotarłam do kilku prawd: zabijam, bo mogę. Zabijam, bo nikt mnie nie powstrzymuje. Zabijam, bo nikt nie powstrzymuje ich. Zabijam, by bronić niewinnych"
Ocena
Recenzja wg Wrotka Czyta / (Dodano 29.10.2017)
Tytułowa Margo to nastolatka mieszkająca w małym, wręcz klaustrofobicznym miasteczku. Jej sąsiedzi to najgorsze szumowiny zebrane w jednym miejscu. Bieda i patologia jest tak wielka, że już nawet nie razi w oczy. Dom, który powinien być schronieniem jest przerażającym stworem, połykającym swoim mieszkańców i wysysającym z nich radość. A matka Margo... no cóż... to, co zostało z tej kobiety ciężko nazwać matką.


Gdy dziewczyna poznaje Judaha, jej światopogląd się zmienia, poszerza. Chłopak przykuty do wózka inwalidzkiego ma większą chęć życia niż ona, zdrowa, w pełni sprawna osoba. Mimo iż oboje pochodzą z tego samego, mętnego miejsca to mają skrajnie różne podejścia do życia. Przyjaźń. która rodzi się między nimi, nie pozwala utonąć w tym bagnie żadnemu z nich.


Jednak gdy znika dziewczynka, z którą Margo jeździła autobusem coś w niej pęka. Mrok, który tak bardzo skrywała, wylewa się i sączy w jej żyły. Najważniejsza staje się poezja zemsty... i takie tam.


MARGO to mroczna, ciężka w wydźwięku, ale lekka w formie książka. Zagłębiając się w tę historię nie czułam przygnębienia, bardziej przejawiałam niezdrową wręcz fascynację tym co będzie dalej. Bo historia jaką opowiada nam Margo jest przerażająca, momentami drastyczna, ale jednocześnie tak bardzo hipnotyzująca. Na koniec zostajemy z wielka pustką w głowie, ale to dobrze. Myśli, które zaczynają płynąć swoja drogą są niepokojące, ale i mocno odkrywcze a analizowanie przeczytanej historii, odbywa się jeszcze na długo potem.

milowisko.blogspot.com
Ocena
Recenzja wg Milo / (Dodano 24.10.2017)
Po pierwszych zdaniach „Margo” zaczęłam wdrążać się w ponury nastrój chorego z braku miłości dziecka. Wyssało to ze mnie resztę dobrego humoru. Krzywdzone dzieci w fizyczny czy psychiczny sposób to niesamowicie ciężki temat. Potrafię sobie dokładnie to wyobrazić choć nigdy tak nie cierpiałam. Autorka pisze tak, że nie musisz próbować postawić się w sytuacji Margo. Ty się w ją zmieniasz i przeżywasz to przez co ona przechodziła. Wszędzie wokół Margo roztacza się aura bólu, strachu, bezradności. Ludzie w takich miejscach przestali walczyć, próbują się pogodzić i nauczyć z tym żyć. Osoba oglądająca to z boku mogłaby próbować nimi potrząsnąć i powiedzieć „Hej! Zrób coś! Przestań tak żyć!”. Ale oni nie mogą. Margo nie jest idealna. Jest wręcz źle opisana przez autorkę. Jako nieładna dziewczynka z nadwagą. Bardzo mi się podoba, że nie jest kolejnym przeidealizowanym dzieckiem. I ona zdaje sobie sprawę jak inni na nią patrzą. „Obrzydzam ją.” Margo wydaje się dzieckiem które przywykło do sytuacji, które pogodziło się z tym koszmarem. Radzi sobie. Nie jest szczęśliwa. Cierpi, ale jakoś daje radę. Najgorsze jest to że ona nie żyje jak normalne dzieci tylko funkcjonuje. Z dnia na dzień. Z godziny na godzinę. Bez dalekosiężnych planów. „W takim miejscu jak Bone Harbor można się przyzwyczaić do cierpienia.” Później Margo poznaje chłopca jeżdżącego na wózku. Judaha zwraca na siebie uwagę przez spokój który wokół siebie roztacza. On żyje w tym samym miejscu co Margo, jednak rozwija się dalej. Uczy się, pracuje, ma marzenia i plany. Można określić go jako bardziej szczęśliwym, niż Margo. A co najwspanialsze, już się pogodził ze swoją niepełnosprawnością. Dla mnie jest to ciężki temat, ponieważ sama jestem w pewien sposób niepełnosprawna przez chorobę i podziwiam Judaha za jego spokój ducha w takiej sytuacji. „Może i jest niepełnosprawny, ale niepełnosprawność nie jest nim.” Margo z Judaha znajdują wspólny cel. Ciężki cel o ogromnej wartości. Zaprzyjaźniają się i łączą w bólu. A potem w Bone zaczynają się dziać straszne rzeczy. Margo cierpi coraz bardziej, jej miasto ją pożera, a dom jest dla niej więzieniem. „Jesteśmy przeżarci tym miejscem do szpiku kości. Z pokolenia na pokolenie przekazujemy sobie bierność i strach.” Margo dzięki Judaha znajduje pewien rodzaj ukojenia. Spotykają się jako przyjaciele, on uczy jej różnych rzeczy, tak samo jak ona jego. Są dla siebie pewnego rodzaju kotwicą. Ratują siebie nawzajem. „– Margo – powtarza w moje włosy. – Uratuję cię, jeśli ty uratujesz mnie.” Czasami niektóre opisy są tak nieprawdopodobne, że aż śmieszne. Życie w Bone Harbor we wszystkim różni się od miasta w którym sama się wychowywałam. Nie znam tego uczucia które próbuje opisać autorka, są dla mnie czasami niezrozumiałe i kompletnie nie logiczne. Ale co tak naprawdę może być logiczne w takim miejscu? Ta dzielnica to kompletnie bezprawie. Dzieją się tam straszne rzeczy, a nasza bohaterka nie może nic z tym zrobić. Aż pewnego dnia postanawia to zmienić. Jak wielkie będzie mieć to konsekwencje, jak duży wpływ na życie Margo. Czy dziewczyna poradzi sobie z takim ciężarem złych wspomnień? Czy zacznie w końcu żyć, a nie funkcjonować? To nie jest historia o cukierkowym zakończeniu. Nie jest też o płomiennej miłości. To ciężka opowieść o cierpieniu, bólu, tęsknocie. O braku miłości, krzywdzeniu innych i śmierci. Polecam ją każdemu kto jest gotowy, aby ją przeczytać. Ta książka wprowadza czytelnika w świat bezprawia, gdzie ludzie czują satysfakcje z bicia innych, używają swojego ciała jako źródła zarobku, zabijają bo osoba im przeszkadza… Można być w szoku przenosząc się do tej historii. Autorka tak dokładnie opisuje sytuacje, że czasami nachodziła mnie myśl, czy ona sama czasem czegoś podobnego nie przeżyła. Bo jeżeli to jest tylko wytwór jej wyobraźni to jestem pod głębokim wrażeniem. Na pewno przeczytam inne książki Tarryn Fisher i mam nadzieje, że będą mieć na mnie tak samo ogromny wpływ. Polecam z całego serca.
Zapraszam : http://wybookowa-elousiafletcher.blog.pl/
Ocena
Recenzja wg Grażka / (Dodano 22.10.2017)
To miała być młodzieżówka. Trochę trudniejsza i mroczna od słodkich young adult, ale jednak miała być typowa. Właśnie - miała.
Oko za oko. Krzywda z krzywdę. Ból za ból.
Margo próbuje ułożyć sobie życie w ponurym miasteczku Bone, zamieszkałym przez ludzi bez perspektyw. Córka prostytutki z depresją, zaniedbywana w dzieciństwie, czuje się w domu jak służąca. Dopiero poznanie niepełnosprawnego chłopaka z sąsiedstwa i zaginięcie małej dziewczynki wprawia w ruch ciąg wydarzeń które na zawsze odmienią życie Margo.
To nie jest w moim mniemaniu młodzieżówka, to ciężka psychodeliczna powieść dla pełnoletnich odbiorców. Pogmatwana, skomplikowana, trudna i przygnęgnębiająca. Depresyjna i nieszablonowa. Mocno dająca do myślenia bo kto z nas pozwoliłby na krzywdzenie niemowlaka? Czy sprawca takiej brutalności zasługuje za drugą szansę? Dzięki tej książce poczułam się jak psychopatka bez skrupułów.
Ocena
Recenzja wg Esclavo / (Dodano 21.10.2017)
https://kacikmilosnikowksiazek.wordpress.com/2017/10/08/margo/

Bone to ponure miasteczko, zapomniane przez samego Boga, gdzie każdy myśli tylko o tym jak przetrwać kolejny dzień. Nikt sobie nie pomaga, a przejezdni jak najszybciej opuszczają to miejsce, ponieważ czują, że coś jest z nim nie tak. W takim właśnie miejscu wychowała się główna bohaterka. Jest niechcianym dzieckiem kobiety chorującej na depresję, która zamknęła się na świat zewnętrzny. Margo od najmłodszych lat musiała sobie radzić z obelgami rówieśników i matki oraz wszelkimi niesprawiedliwościami, które czekają na nią na każdym kroku. Dziewczyna jest przekonana, ze wszystko zmieni się na lepsze, gdyż poznaje Judaha – niepełnosprawnego chłopaka z sąsiedztwa, który daje jej iluzję dogodnego życia. Razem snują plany o przyszłości, o tym jak wyrwać się z mrocznego miasta i rozpocząć życie od nowa. Gdy wszystko zaczyna się układać, w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka. Margo rozpoczyna własne śledztwo, ponieważ chce ukarać morderców. Czuje desperacką żądzę zemsty na wszystkich ludziach, którzy krzywdzą niewinnych. Przyrzeka sobie, że od tego momentu to ona będzie sprawcą a nie ofiarą.

„Margo” to historia o mrocznej naturze człowieka, która wychodzi na wierzch w najgorszym momencie życia. Książka sprawia, że będziemy o niej myśleć na długo po skończeniu jej. Świetna pozycja dla osób, które szukają oryginalnego i tajemniczego thrillera psychologicznego, który wciąga od pierwszej strony. Sądzę, że to najlepsza lektura, którą przeczytałam w tym roku, więc polecam każdemu, kto nie miał jeszcze styczności z twórczością Tarryn Fisher – jestem pewna, że kiedy już zaczniecie czytać, nie będziecie mogli przestać!
Ocena
Recenzja wg Noella / (Dodano 08.10.2017)
W Bone stoi dom - pożeracz. Nazywany jest tak, ponieważ powoli pożera każdego, kto mu na to pozwoli. W pożeraczu mieszka dziewczyna - Margo. Jej świat wypełniają ciche dni spędzone w samotności i nieznoszące sprzeciwu rozkazy, wydawane jej przez matkę. Margo nie pamięta dnia, kiedy usłyszała od niej słowa nie będące żądaniem.

Margo poznaje chłopaka z sąsiedztwa, niepełnosprawnego Judaha jeżdżącego na wózku inwalidzkim, którego mijała bez słowa przez wiele lat. Judah otwiera jej oczy na życie, jakiego do tej pory nie znała.

Kiedy z miasteczka znika siedmioletnia dziewczynka, którą Margo widziała w dniu jej zaginięcia, dwójka przyjaciół postanawia rozpocząć śledztwo na własną rękę. Margo, kierowana pragnieniem zemsty za całe zło, jakie ją spotkało, zaczyna wymierzać sprawiedliwość. ,,Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból". Dziewczyna nie zdaje sobie jednak sprawy z odpowiedzialności, jaka ciąży na tym, kto odważy się sam wydawać wyroki.

Margo skończyłam czytać prawie dwa tygodnie temu. Zwykle za recenzję zabieram się maksymalnie kilka dni po przeczytaniu książki, ale o powieści Tarryn Fisher nie jest łatwo opowiadać. Kiedy zamknęłam książkę, w głowie miałam taki mętlik, że postanowiłam odczekać kilka dni z nadzieją, że po tym czasie będę w stanie konkretnie opowiedzieć się za lub przeciw. Ale teraz, kiedy w końcu zasiadłam do pisania recenzji, nadal nie wiem, czy Margo była totalnie koszmarna czy absolutnie cudowna.

Bone jest miasteczkiem, w którym za nic nie chciałabym się znaleźć. Jest to miejsce, które nie daje nikomu nadziei. Nie pozwala marzyć. Dusi w zarodku każdą najmniejszą myśl o wyrwaniu się z tego destrukcyjnego miejsca. Zdaje się, że mieszkańców Bone spotykają w życiu tylko złe rzeczy. Niemal niemożliwym jest ujrzeć tam choć odrobinę szczęścia. W mojej wyobraźni po pustych ulicach Bone, pośród świszczącego wiatru walają się porzucone opony, wyglądające jednocześnie przerażająco i smutno.  Na samą myśl o znalezieniu się w pobliżu takiego miasteczka przechodzi mnie dreszcz. Nie chciałabym przejąć od mieszkańców tego nieustannego strachu i rezygnacji, którymi są przepełnieni.

Margo mieszka jednak w tym beznadziejnym miejscu. Dziewczyna, która kilka lat temu miała jeszcze odwagę marzyć. W jej głowie pojawiała się jeszcze desperacka myśl o wyrwaniu się ze szponów Bone. Jednak kiedy raz za razem zostaje odtrącana przez matkę prostytutkę, gaśnie w niej wszelka nadzieja. Margo żyje w samotności pośród ludzi. Kiedy poznaje Judah, zmienia się. Pozbywa się strachu, który od zawsze jej towarzyszył. Staje się zbuntowaną, twardą Margo. Śmierć dziewczynki, którą widywała w sąsiedztwie popycha ją do czynów, na które nigdy by się nie odważyła, i zaciera w niej wszelkie granice moralności.

Z pewnością nie mogę powiedzieć, że była to książka optymistyczna, napełniająca pozytywną energią. Nie mogę powiedzieć, że była to książka skrajnie pesymistyczna. Nie mogę powiedzieć, że była rewelacyjna, ani że była beznadziejna. Żadnych konkretów - tak, ale Tarryn Fisher stworzyła książkę niesamowicie specyficzną, o której nie da się wypowiedzieć jednomyślnie. Autorka wykreowała przerażająco prawdziwą rzeczywistość, która nie jest jednak jedynie jej własnym wymysłem, czymś fikcyjnym. Myślę, że w każdym z nas jest mała cząstka Bone, która próbuje nas ograniczyć. Która nie pozwala nam z odwagą myśleć o przyszłości. Która próbuje nas stłamsić i karze ukryć się przed światem. Cała sztuka polega na tym, aby pokonać mieszkające w nas Bone.

Czy Margo się to udało? Dziewczyna zabrała się do tego od złej strony. Sprawiedliwość  jest kwestią bardzo sporną, a Margo wzięła na siebie ciężar jej wymierzania. Po wszystkich okropnościach, jakich doświadczyła, pojawiła się w niej irracjonalna myśl, że być może MA PRAWO, aby osądzać innych, aby sama wymierzać karę. Sytuacja Margo także nie jest fikcją. Każdemu z nas zdarzyło się myśleć źle o innej osobie, wyobrażać sobie, co byśmy zrobili, aby ją ukarać. Jest to prawda, której nie da się zaprzeczyć, badania jednogłośnie stwierdzają, że każdy z nas ma w sobie cząstkę mordercy. Na szczęście zdecydowana większość z nas nie posuwa się do żadnych czynów. Ale Margo to robi. Robi to, co w jej mniemaniu jest słuszne.

Wciąż nie wiem, co myśleć o tej książce, chociaż w trakcie pisania tej recenzji skłaniam się bardziej ku "absolutnie cudowna" niż "totalnie koszmarna". Tarryn Fisher udało się w być może nieco radykalny sposób obnażyć prawdę o człowieku. Prawdę o tym, do jakiego zła jesteśmy zdolni. Jej powieść jest pełna brutalności, niełatwo się ją czyta. Ale tym, co ogromnie doceniam jest fakt, że autorka nie owija w bawełnę. Nie bawi się w upiększanie świata, lecz pokazuje go takim, jakim jest: czasem okrutnym, przesiąkniętym złem. Prawda, jaką widzimy na kartach tej książki, może być bolesna. Dla mnie była jednak w pewnym stopniu fascynująca.

Powieść porusza też kwestie ludzkiej psychiki, tego, co dzieje się w umyśle człowieka ogarnionego żądzą zemsty. Dla każdego, kto choć trochę interesuje się psychologią, powinno to być kuszące. Ja, jako osoba, która zawsze była ciekawa tego, jak działa ludzki umysł, mogłam być zadowolona.

Polecać tę książkę czy nie polecać? Oczywiście, że tak. Nie jest ona jednak odpowiednia dla każdego. Na pewno odradzałabym sięganie po nią młodszej młodzieży lub osobom wyjątkowo wrażliwym, bo niektóre obrazy zawarte w książce mogą być szokujące. Jeśli jednak jesteście gotowi na poznanie historii okropnej, ale jednocześnie prawdziwej i intrygującej, nie wahajcie się sięgnąć po Margo.

booksofsouls.blogspot.com
Ocena
Recenzja wg Dominika / (Dodano 20.03.2017)
Tarryn Fisher znałam do tej pory jedynie z jej napisanej wspólnie z Colleen Hoover powieści, która pozostawiała co nieco do życzenia. Kiedy dowiedziałam się, że oto pojawi się na polskim rynku książka tej autorki, która pokaże zupełnie odmienne od romansów oblicze jej twórczości, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. "Margo" to mroczny thriller psychologiczny i przyznać muszę, że Tarryn Fisher w takim wydaniu spodobała mi się o wiele bardziej.

W niewielkim, ponurym miasteczku Bone, które przyjezdni omijają z daleka, mieszka Margo. To bardzo nietypowa nastolatka, która swój depresyjny dom nazywa pożeraczem. Dziewczyna trzyma się na uboczu, nie ma przyjaciół, a jej cierpiąca na depresję matka traktuje ją jak służącą. Wszystko zmienia się, kiedy Margo poznaje Judaha, poruszającego się na wózku chłopaka z sąsiedztwa, który odkrywa przed nią inny świat.
Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, Margo wraz z przyjacielem zaczyna prywatne śledztwo. Dziewczyna, widząc opieszałość policji, pragnie wytropić mordercę. Dojrzewa w niej przekonanie, że jeśli ona go nie ukarze, sprawca nie poniesie żadnej kary. Nie podejrzewa jednak, do czego doprowadzi to pragnienie wymierzenia sprawiedliwości i jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.

"Margo" wciąga od samego początku. Choć z jej stron wyziera ponury klimat życia bohaterki i ogólna beznadzieja patologicznego otoczenia, w którym żyje dziewczyna, jest w tym coś fascynującego, co nie pozwala się oderwać od lektury. Krótkie rozdziały sprawiają dodatkowo, że powieść bardzo szybko się czyta. Tematyka książki jest dosyć mroczna i ciężka, ale Tarryn Fisher podała ją w bardzo przystępnym i zajmującym stylu, przy którym nie sposób się nudzić.

Bone to synonim wszystkiego, co brzydkie, szare, podłe i niegodziwe. To świat, w którym marzenia umierają, nigdy nie spełnione. To świat, w którym każdy przesiąka atmosferą beznadziejności. Kto raz znajdzie się w jego objęciach, już się z nich nie wyrwie. Margo wydaje się być jedną z niewielu osób, które nie godzą się na to, by Bone pochłonęło je w całości. Fascynujące było obserwowanie, jak funkcjonuje ona w tej rzeczywistości. Starając się uniknąć mroku otaczającego ją z każdej strony, budzi mrok w sobie. Podejmując walkę z niegodziwością, sama do niegodziwości musi się posunąć. "Margo" to poruszający obraz narodzin morderczyni, której poczynania od zabójstwa w afekcie ewoluują do zbrodni doskonałej.

Tarryn Fisher wykonała kawał świetnej roboty. Jako czytelniczka częściej spotykam się z takimi książkami, z których bohaterami mogę się w jakimś stopniu identyfikować, bo choć często popełniają oni pewne błędy, w gruncie rzeczy pozostają postaciami pozytywnymi. Z Margo trudno się identyfikować. To antybohaterka, to postać znajdująca się na równi pochyłej, coraz bardziej pogrążająca się w mroku. Autorka bardzo wiarygodnie ukazała jej psychikę, jej moralność i dylematy, z jakimi ta się zmaga.
"Margo" fascynuje. Z jednej strony jako czytelniczka wiem, że bohaterka czyni zło, stawiając się w roli sędziego, ale z drugiej strony nie umiem znaleźć potępienia dla jej czynów, ponieważ jej motywacje wydają się mniejszym złem, tym akceptowalnym. "Margo" zmusza do rozważania nad dylematami moralnymi dotyczącymi krzywdy i poczucia sprawiedliwości.

Jednym z elementów, jaki spodobał mi się w tej powieści, jest jej klimat, który w ogromnej mierze powieść zawdzięcza bardzo obrazowym opisom. Lektura tej powieści była jak zanurzenie się w najbardziej patologicznej części rzeczywistości. Wręcz poczuć można tę szarość i beznadzieję, które oplatają podczas czytania. Ten klimat z jednej strony potrafi przytłoczyć, a z drugiej intryguje tym, iż prawie można poczuć stęchliznę zapleśniałych pomieszczeń czy woń kurzu unoszącego się w powietrzu. Lubię takie powieści, których autorzy potrafią tak umiejętnie opisać wykreowaną przez siebie rzeczywistość, iż czytelnik może poczuć się jak cichy świadek rozgrywających się w książce wydarzeń.

"Margo" to mocna książka. Jej przekaz wzmacnia posłowie, w którym autorka pisze o życiowych sytuacjach, jakie zainspirowały powstanie "Margo", oraz o swoich motywacjach, jakimi kierowała się, pisząc tę powieść. To ważne słowa, jakie Tarryn Fisher kieruje wprost do czytelnika, pragnąc uwrażliwić go na krzywdę i podbudować jego poczucie własnej wartości.

"Margo" to intrygująca powieść. To historia o tym, jak ogromny wpływ ma na człowieka otoczenie, w którym został on wychowany. To historia o złu, jakie mieszka w człowieku. To poruszająca opowieść, w której nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji i która na długo pozostanie w pamięci. Polecam!
Ocena
Recenzja wg Marta Tadych / (Dodano 30.01.2017)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Margo

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

Koszty dostawy:

Zamówienie do 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 4,99 zł 7,99 zł
Kurier 8,99 zł 10,99 zł
Paczkomaty Inpost 24/7 7,99 zł -

Zamówienie powyżej 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 0,00 zł 5,99 zł
Kurier 0,00 zł 5,99 zł
Paczkomaty Inpost 24/7 0,00 zł -

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.