Nie poddawaj się

(okładka miękka, książki)
90/100
Liczba stron: 512
Data premiery: 12-10-2016
Wydawca: Harper Collins

Dostępność: Dostępny | Wysyłamy w 24 godziny

Normalna cena:
36,99 zł
Special Price 28,49 zł
- +
LUB

Opis

Ulubiony książkowy bohater znanej z „Fangirl” Cathy powraca z własną historią. Simon Snow rozpoczyna właśnie ostatni rok nauki w Szkole Czarodziejów w Watford. Nie żeby przez ostatnie kilka lat jakoś bardzo się podszkolił – wciąż słabo radzi sobie z różdżką, w dodatku nieustannie coś podpala albo sam wybucha. Na domiar złego porzuca go dziewczyna, a jego mentor nie daje znaku życia. Simon zupełnie nie wie, dlaczego akurat on uznawany jest za najpotężniejszego czarodzieja, skoro każde z jego życiowych przedsięwzięć to porażka. Ale gdy w Świecie Magów zaczyna wrzeć, Simon musi sprostać wyzwaniu i zapanować nad sytuacją. Nie pomaga przeczucie, że Baz, jego współlokator, a zarazem największy wróg, prawdopodobnie knuje coś za jego plecami. „Rób swoje” to powieść o magii, duchach, miłości i tajemnicy. Jest w niej tyle pocałunków i sekretów, ile można się spodziewać w książce Rainbow Rowell, autorki „Fangirl”, ale pojawia się tu znacznie więcej wampirów i innych potworów.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dodatkowe informacje

Autor Rowell Rainbow
Nazwa Nie poddawaj się
Liczba stron 512
Data premiery 12-10-2016
Wydawca Harper Collins
Oprawa miękka
Tłumacz Hesko-Kołodzinska Małgorzata
ean 9788327620620
Numer wydania I
Język wydania polski
Język oryginału angielski
Rok wydania 2016
Forma książka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 2

Simon Snow rozpoczyna ostatni rok nauki w Szkole Czarodziejów w Watford. Chociaż jest uważany za najpotężniejszego maga na świecie, wciąż niezbyt dobrze radzi sobie z czarami. Niezwykle często zdarza mu się jednak wybuchać, niszcząc wszystko dookoła. Nie pomaga też fakt, że ostatnimi czasy coś poróżniło go z jego dziewczyną, a jego współlokator Baz znika, co zwiastuje zbliżające się kłopoty.

Kiedy w Świecie Magów niepokojące rzeczy, a Podstępny Szarobur znów próbuje go zabić, Simon musi stawić mu czoła i zrobić to, czego oczekuje się od Wybrańca.

Jeśli przeczytaliście opis książki, mogę się założyć, że waszym pierwszym skojarzeniem był Harry Potter. (Możecie też poniekąd znać tę historię, jeśli mieliście okazję czytać powieść Fangirl tej samej autorki). Nie da się ukryć, że liczne podobieństwa same się nasuwają: tytuł Wybrańca nadany Simonowi, dotyczące go proroctwo, urodziny głównego bohatera w lipcu... lub choćby to, że Wielki Mag konsekwentnie unikał Simona na jego szóstym roku, co przywodzi na myśl sytuację Harry'ego Pottera i Albusa Dumbledore'a w Zakonie Feniksa. Sama na początku książki byłam lekko przytłoczona wieloma zbieżnościami, chociaż książka maksymalnie wciągnęła mnie od samego początku. Jeśli obawiacie się, że Nie poddawaj się jest tylko spóźnioną o wiele lat współczesną kopią serii J.K. Rowling, to, na szczęście, mogę Was zapewnić, że dalsze zdarzenia w książce przybierają całkowicie inny obrót. Wygląda to trochę tak, jakby Rainbow Rowell skorzystała z kilku pomysłów autorki Harry'ego Pottera i w oparciu o nie stworzyła własną historię.

Nie poddawaj się jest powieścią o magii i czarach, występuje w niej wiele fantastycznych stworzeń, takich jak trzpioty, bezliki, gobliny lub śnieżne diabły. Styl pisania autorki jest jednak zadziwiająco młodzieżowy, nie zmienił się wcale w stosunku do innych powieści Rainbow Rowell. To, że pisarka używa współczesnego slangu, a bohaterowie nie różnią się wcale od zwyczajnych dzisiejszych nastolatków (pomijając to, że są czarodziejami!), tworzy intrygującą mieszankę świata magicznego z rzeczywistym. Brak zawoalowanego, okraszonego podniosłością języka sprawia, że łatwiej wyobrazić sobie istnienie świata czarów w naszym realnym świecie.

W książce pojawiają się jednocześnie proste, ale i ciekawe formuły zaklęć. Niektóre z nich to: Z drogi, śledzie!, Życie na gorąco!, Nonsens!, Więcej skruchy! lub Zrób sobie przerwę na kit-kata! Naprawdę spodobały mi się używane przez bohaterów zaklęcia. Autorka słusznie nie zawracała sobie głowy wymyślaniem skomplikowanych formuł, bo zwyczajne zwroty okazały się znacznie lepszym wyjściem - są zarazem intrygujące i zabawne.

Jak wspominałam już w opisie książki, poznajemy Simona Snowa podczas jego ósmego roku nauki w Watford. Od początku miałam wrażenie, jakbym czytała kolejny tom serii, nie znając poprzednich. Rainbow Rowell wspomina o wydarzeniach poprzedzających akcję książki w taki sposób, jakby były one tylko krótkimi retrospekcjami zdarzeń, które zostały już uprzednio opisane. W pierwszym momencie wprowadziło mnie to w lekkie zmieszanie, ale później miałam już tylko ogromną ochotę, aby jak najszybciej zabrać się za te nieistniejące tomy!

Muszę przyznać, że w niektórych momentach książka ta przypominała mi o wiele wiele WIELE lepszą wersję Harry'ego Pottera i Przeklętego Dziecka. Podczas gdy ten twór nazwany "ósmym tomem serii" jest idealnym przykładem na to, jak NIE należy tworzyć historii umieszczonych w świecie magii, Nie poddawaj się jest wzorem na to, jak należy to robić.

Nie poddawaj się to powieść, która nie pozwalała mi spać. Szczerze, nie spodziewałam się, że będzie AŻ TAK dobra, a okazała się najlepszą książką, jaką przeczytałam w tym roku. Rainbow Rowell stworzyła cudowną powieść fantasy dla młodzieży, której głównym atutem, poza chwytającymi za serce wydarzeniami, trafnym humorem i magiczną aurą, są nieziemscy bohaterowie. Simon Snow i Tyrannus Basilton Grimm-Pitch (w skrócie Baz).Simon i Baz, Baz i Simon. Nigdy  w życiu nie spotkałam tak bardzo pasujących do siebie postaci, które jednocześnie byłyby tak różne. Jeśli czytaliście wspomnianą Fangirl, to wiecie, że między głównymi bohaterami rodzi się ogromne uczucie - tak, występuje tu miłość homoseksualna. Jednak jest ona tak ekscytująca, tak piękna i tak zaskakująca, że mam ochotę czytać wspólne momenty Simona i Baza w kółko i w kółko. Przyrzekam - czułam się jak mała dziewczynka, po raz pierwszy oglądająca scenę pocałunku: czytałam tą książkę z co najmniej tak dużą fascynacją. Może to dziwne, patrząc na to, że romanse w literaturze nie są dla mnie niczym nowym, ale pierwszy raz trafiłam na parę bohaterów, która powoduje u mnie typowy "fangirling". Kiedy skończyłam czytać tę powieść był już środek nocy, ale nie potrafiłam spać i leżałam tylko, gapiąc się w przestrzeń i szczerząc się jak głupia. Rainbow Rowell stworzyła tak doskonale zgranych bohaterów, którzy razem zdolni są zdziałać wszystko, że aż mnie ciarki przechodzą. Chcę więcej Baza, więcej Simona! Teraz, zaraz, tutaj!

Chociaż chętnie mówiłabym całe dnie tylko o Simonie i Bazie, w książce jest wielu innych bohaterów, którzy też zasługują na uwagę. Choćby Penelope, która wykazuje się ogromną inteligencją i lojalnością, zawsze gotowa do pomocy Simonowi. Czasem widziałam w Penny samą siebie. Jest też Agatha, którą postanowiłam konsekwentnie ignorować, ponieważ była postacią niezaprzeczalnie ważną, ale przeszkadzającą głównym bohaterom swoją obecnością.

Żadna książka od bardzo dawna nie wywołała u mnie takiego entuzjazmu jak Nie poddawaj się.
To powieść pełna magii, fantastycznych stworzeń i zapadających w pamięć bohaterów. Zawiera absolutnie zaskakujący i cudowny wątek romantyczny, który porusza serce. Chociaż z bólem przyjmuję do wiadomości, że książka ta prawdopodobnie nie będzie miała kontynuacji, to staje się moją ulubioną powieścią jednotomową.

booksofsouls.blogspot.com
Ocena
Recenzja wg Dominika / (Dodano 12.03.2017)
Na początku była Fangirl, czyli jedna z najpopularniejszych książek w dorobku Rainbow Rowell. Na przykładzie popularności Harry’ego Pottera, który doczekał się milionów fanowskich opowiadań powiązanych w mniejszym lub większym stopniu z serią napisaną przez J.K. Rowling, Rainbow Rowell postanowiła pokazać czytelnikom życie i rozterki maniaczki książkowej i autorki bardzo popularnych fanfików. Dlatego stworzyła postać Simona Snowa i Gemmę T. Leslie, autorkę serii o nim. Na kartach Fangirl mogliśmy poznać życie Cath, która w oczekiwaniu na ósmy tom serii o Snowie, postanowiła zaprezentować światu swoją własną wersję zakończenia tej historii.

Nie poddawaj się to właśnie ta historia. Dzieło Cath. Fanowski ósmy tom serii, która istnieje tylko w świecie Fangirl. Jakieś pytania?

Wiadomo, że nie należy brać się za czytanie serii od ostatniego tomu: jak tu pojąć złożoną fabułę i zrozumieć to, co dzieje się w świecie przedstawionym? Nie poddawaj się niczym nie różni się od innych kontynuacji serii – na początku ciężko się połapać w mnogich wątkach i pojąć, co tak naprawdę się tu dzieje i o co chodzi. Rainbow Rowell robi co może, żeby utrzymać czytelnika zdezorientowanym, ale też sukcesywnie wypełnia dziury i dba o to, by niewiadomych czy niejasnych sytuacji było jak najmniej. Z czasem coraz łatwiej przychodzi odnalezienie się w tym rozwlekłym magicznym świecie.

Magiczny świat – Rowell po raz pierwszy tworzy powieść fantastyczną. I widać, że to dla niej wielkie wyzwanie. Głupotą byłoby postrzeganie tej pracy inaczej – pisanie ósmego tomu serii, której poprzednie tomy nie istnieją nie może być proste. Tak czy siak, rozpatrywanie tej książki jako jednej z kilku to błąd i trudno tu oczekiwać, by na pięciuset stroniczkach zmieściło się jakieś dwa-trzy tysiące stron historii.

Przyznaję, otoczka mogłaby zostać bardziej dopracowana – oceniając konstrukcję magii i świata, trudno nie odnaleźć tu kilku nielogiczności czy mankamentów, ale nie do końca można się do tego przyczepić, ponieważ całość zdaje się mieć wydźwięk lekko ironiczny i czuć tu parodię. Nie poddawaj się to epicka historia na dużym luzie. Ludzka i bez spiętego tyłka.

Idąc dalej - znawcą fanfików nie jestem, ale podstawy znam i z całą pewnością mogę powiedzieć, że czuć w tej książce ducha fanfiction. Czuć go w relacjach bohaterów, czuć go w epickich i zaskakujących zwrotach akcji. Tak bardzo popularne pairingi mają swoje odbicie i tutaj. Fani Drarry będą zachwyceni.

Forma Nie poddawaj się urzeka – trudno tę książkę odbierać w konwencjonalny sposób, a to dlatego, że samo jej powstanie jest sprzeczne z logiką. Mimo wszystko – co zdaje się być jeszcze bardziej absurdalne – daje radę. Historia jest ciekawa, intrygująca i trzyma w napięciu. Nie brakuje tu – tak bardzo charakterystycznych dla autorki – wątków romantycznych i skomplikowanych relacji. Bohaterowie są fajni, wyraziści i dobrze wynagradzają nieobycie pisarki z tematyką fantastyczną (na tym polu pojawia się najwięcej zgrzytów).

Nie poddawaj się można oceniać na dwa różne sposoby: traktując jako samodzielną powieść lub jako dzieło pochodne i dodatek do Fangirl. Zdecydowanie książka lepiej wychodzi jako dodatek do Fangirl – wówczas świadomość formy wspiera fabułę i rodzą się ciekawe powiązania. Ale jako samodzielny twór też się broni, a jego największą wadą zdaje się… brak poprzednich siedmiu tomów. Faktem jest, że Rainbow Rowell pozostaje i w tej książce Rainbow Rowell, a to gwarancja świetnej mieszanki romansu, mocnych postaci i tej cudnej, ulotnej lekkości, która objawia się nie tylko w bardzo obrazowym i przystępnym stylu pisania pisarki.

Książka idealna do walki z jesiennym Szaroburem.
Ocena
Recenzja wg Strefa Czytacza / (Dodano 28.10.2016)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Nie poddawaj się

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

Koszty dostawy:

Zamówienie do 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 4,99 zł 7,99 zł
Kurier 8,99 zł 10,99 zł
Paczkomaty Inpost 24/7 7,99 zł -

Zamówienie powyżej 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 0,00 zł 5,99 zł
Kurier 0,00 zł 5,99 zł
Paczkomaty Inpost 24/7 0,00 zł -

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.