Przebudzeni. Strażnicy gwiazd. Tom 1

(okładka miękka, książki)
90/100
Autor: Houck Colleen
Liczba stron: 488
Data premiery: 16-01-2019
Wydawca: We need YA

Dostępność: Dostępny | Wysyłamy w 24 godziny + czas dostawy

Normalna cena:
39,90 zł
Special Price 29,49 zł
- +
LUB

Opis

Kiedy siedemnastoletnia Lilliana Young wkracza pewnego poranka do swojego ulubionego Metropolitan Museum of Art, ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewa, jest znalezienie egipskiego księcia z nadludzkimi mocami, który wrócił do świata żywych po tysiącu lat bycia zmumifikowanym. 
 
Co jednak ma zrobić nastoletni książę Amon, gdy zamiast obudzić się w swoim grobowcu w egipskiej świątyni, znajduje się w muzeum w Nowym Jorku, a jego słoje z organami zniknęły? Lily wbrew swojej woli zostaje pomocniczką księcia i razem wyruszają w niezwykłą podróż. Od teraz to w ich rękach waży się los ludzkości – muszą dotrzeć do Doliny Królów, odnaleźć braci księcia i dokończyć ceremoniał, aby Set, bóg ciemności, nie przybył na nowo do świata śmiertelników, by siać spustoszenie.
 
Colleen Houck, bestsellerowa autorka „New York Timesa”, znana z serii „Klątwa Tygrysa”, powraca z epicką opowieścią o dwóch nastolatkach, którzy muszą zmierzyć się z mitycznymi siłami i starożytnymi klątwami w przygodzie z akcją bardziej wartką niż prąd Nilu.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dodatkowe informacje

Autor Houck Colleen
Nazwa Przebudzeni. Strażnicy gwiazd. Tom 1
Liczba stron 488
Data premiery 16-01-2019
Wydawca We need YA
Seria Strażnicy gwiazd
Oprawa miękka
Tłumacz Goździkowski Andrzej
ean 9788379761111
Numer wydania I
Język wydania polski
Język oryginału angielski
Forma książka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 2

Nie wiem, co się ostatnio zadziało, ale od jakiegoś czasu jakoś mi nie po kolei z fantastyką – czytam jej zdecydowanie mniej niż rok czy dwa lata temu. Ale zdarzają się książki z tego gatunku, które chcę przeczytać i „Przebudzeni” jest jedną z nich. Opis mnie zaintrygował od początku i stwierdziłam, że to może mi się spodobać. Jak było w ostateczności?

Lily to zwyczajna dziewczyna, która wybrała się do swojego ulubionego muzeum w Nowym Jorku. Nie przypuszczała, że to wyjście odmieni jej życie, że stanie się początkiem przygody. A już z pewnością nie sadziła, że spotka faceta, który zmarł kilkaset tysięcy lat temu! Chłopak wciąga ją jednak do pomocy i Lily chcąc, nie chcąc musi mu pomóc.

Niby zaczyna się schematycznie prawda? Ale... nie do końca. Życie Lily odmienia się, ale w jej rękach nie leży bezpośrednio los całego świata. A jak została wykreowana jej postać? Nie ukrywam, ale myślałam, że będzie nieco lepiej, tak naprawdę dziewczyna na początku jest nieco wkurzająca, irytował mnie jej sceptycyzm, choć z drugiej strony pewnie ciężko uwierzyć facetowi w białej spódniczce (i tylko w spódniczce!), że jest egipskim księciem urodzonym w starożytności. Później przestała tak bardzo wkurzać, nawet ją polubiłam, ale chyba nie tak bardzo, jakbym chciała. Przez większość fabuły zdarzały jej się pojedyncze momenty, kiedy mnie denerwowała (mini spoiler? Ona miała jakąś obsesję na punkcie myślenia o całowaniu się z Amonem... Nie chce to nie, po co doszukiwać się drugiego dna?), ale były też i takie, kiedy jej kibicowałam, lub przeżywałam razem z nią.

Dobra, a może teraz kilka słów o rzekomym księciu egipskim? Szczerze? Polubiłam Amona niemalże od pierwszego spotkania! Chłopak stanowił wielką tajemnicę, którą ciężko było rozszyfrować, ale jednocześnie jego postać bardzo intrygowała. I to jego zagubienie w dzisiejszych czasach momentami było urocze! Zresztą nie tylko Amona tak bardzo polubiłam, jego bracia – Asten i Ahmos to również genialne postacie! Co jak co, ale moim zdaniem ci trzej bracie to niewątpliwie jeden z największych plusów tej historii (zaraz obok fabuły... ale o tym za chwilkę). Uwielbiam, kiedy bohaterowie się przegadują, docinają sobie i tutaj właśnie takie coś miało miejsce – bracia jeden drugiemu dogadywali, nawet Lily dawała się wciągać do tych słownych przepychanek i kurcze, to chyba były moje ulubione fragmenty. Wierzcie, w tej książce uśmiech na twarzy gwarantowany :D Bo hej, zabawnych momentów tutaj nie brakuje! Latające rydwany, taniec brzucha - mogę wymieniać tak długo.

„Przebudzeni” to pierwsza książka z motywem wierzeń egipskich, którą do tej pory czytałam i raczej postawiła poprzeczkę bardzo wysoko. Nie sądziłam, że tak bardzo mi się spodoba ten motyw! Autorka dość solidnie do tego podeszła, więc wszystko ma swój cel, nic nie jest opisane po łebkach (i tu akurat odnoszę się nie tylko do tego, ale i do całej fabuły). I jedna ważna uwaga – wątek miłosny nie jest tutaj na pierwszym miejscu, wręcz jest taki niemalże niezauważalny, tak jakby lekko się przewija w tle, nie jest głównym wątkiem w fabule. I to mi się podobało! Mam przypuszczenie, że w drugim tomie będzie go nieco więcej, ale to tylko moje przypuszczenie, bo tak naprawdę to nie mam pojęcia, czego spodziewać się w „Odrodzonych”.

Okej, z początku ta historia była nieco dziwna (lekko mówiąc), podobała mi się, ale troszkę się w tym wszystkim gubiłam. Z czasem jednak się w całej fabule połapałam i...przepadłam! Ludzie, jak to wciąga! Poważnie, nie umiałam się od tej książki oderwać, Colleen rzuca akcje za akcją i nie daje czasu na wytchnienie – ciągle coś się dzieje, co chwila jakieś nowe przeszkody, utrudnienia. Bohaterowie zdecydowanie nie mają łatwo, autorka nie boi się ich zranić, wyczerpać do kresu wytrzymałości, nie cacka się z nimi. Akcja pędzi cały czas, czasem zwalnia, ale nigdy nie ma nudy, cały czas coś się dzieje. Kiedy już myślałam, że się układa, nagle bum – nowe zaskoczenie, nowa bomba zrzucona na nas, na bohaterów. Kurde poważnie, od tej książki nie da się oderwać. Ja siedziałam jak na szpilkach i chciałam kończyć, żeby w końcu dowiedzieć się, jaki będzie finał całej historii, ale z drugiej strony nie chciałam myśleć o zakończeniu, bo było mi smutno opuścić Lily, Amona, Astena i Ahmosa – polubiłam ich i chciałam więcej. Końcówka to był jeden wielki plot twist, szczena na podłodze, złamane serducho i chęć drugiej części na już! A drugi tom już w kwietniu, więc czekam z niecierpliwością! [...]
Ciąg dalszy na blogu - http://zabookowanyswiatpauli.blogspot.com/2019/02/przebudzeni-colleen-houck-recenzja.html
Ocena
Recenzja wg Paulina / (Dodano 25.02.2019)
Liliana uwielbia muzea. Nie przypuszczała, że podczas najbliższych odwiedzin w tym miejscu, spotka mumię, która powstała z martwych i wypytuje ją o swoje dzbany. Jak się potem okazuje, to starożytny książę, który gdy się obudzi musi wypełnić pewną ceremonię, jednak ten powrót jest dla niego inny niż pozostałe. Dzieli go tysiące kilometrów od miejsca, gdzie ceremonia ma się odbyć. Liliana zostaje jego towarzyszką i razem wyruszają na wielkie poszukiwania pełne niebezpieczeństw.


Było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Zauważyłam, że ta pani napisała również Klątwę tygrysa, której nie czytałam, al czytałam dość dużo negatywnych recenzji. Dlatego do tej powieści podchodziłam z pewną rezerwą. Czytając opis Klawy tygrysa oraz Przebudzeni można od razu zauważyć, że autorka ponownie stosuje ten sam schemat, który jeśli wierząc innym, wyszedł o wiele lepiej. No ale cóż, ja mam do tej powieści kilka zastrzeżeń.

Pierwsze do czego muszę się przyczepić to bohaterowie i to główni. Kurde, naprawdę kilka razem miałam w głowie taką myśl, że czytam troszkę inną wersję Zmierzchu, tylko zamiast wampirów i wilkołaków są starożytni książęta i zombie. Bohaterowie byli naprawdę podobni do Edwarda i Belli. Nie polubiłam ich. Liliana była tak zmienna, że czasami kompletnie jej nie rozumiałam. Jej uczucia to dla mnie coś niezrozumiałego i to, że ona tyle dla niego zrobiła, to tym bardziej bezsens. Tak samo jak Amon, Liliana była pierwszą dziewczyną, którą spotkał i to ona musiała być ta wyjątkowa, żadna potem inna dziewczyna nie równała się z jej urodą. Jednak spodobali mi się bracia Amona. Byli zabawni, mieli swoje poczucie humoru i zachowywali się bardziej racjonalnie niż główni bohaterowie.

Drugie do czego mam zastrzeżenia to styl autorki. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale nie które momenty leciały mi niesamowicie szybko, a inne ciągnęły jak flaki z olejem. Do połowy powieści kompletnie nie mogłam się w nią wciągnąć i już myślałam nad przerwaniem tego, ale chciałam się przekonać o co chodziło z zakończeniem, które podobno było tak zaskakujące. Skoro to jest trylogia to musiało się wydarzyć coś, co pociągnie historię dalej. Podejrzewałam jedną rzecz, jednak tu pokłony dla autorki, ponieważ zaskoczyła mnie. Akurat takiego obrotu spraw się nie spodziewałam!

Jednak zostałam miło zaskoczona faktami, które autorka wplotła w powieść. Sprawdzałam niektóre informacje, które się tutaj pojawiały i wszystko się zgadzało, fakty o dzbanach z organami osoby, goleniu brwi podczas żałoby po zmarłym kocie czy przypowieści o bogach. To mi się bardzo podobało, bo moja wiza na ten temat odrobię się poszerzyła i od teraz dzbany będą mi się zawsze z tym kojarzyć :D

Podsumowując dla mnie ta powieść to żaden fenomen. Kiedy już się wciągnie w tą historię to już leci, ale będę uważać, ze to trochę lepsza wersja Zmierzchu. Chociaż zakończenie uratowało moje zdanie i spowodowało, że teraz cały czas rozmyślam, jak dalej potoczy się akcja. Także jak kolejny tom będzie już dostępny, to i tak po niego sięgnę, bo ciekawość została zasiana :D
Ocena
Recenzja wg Miasto Książek / (Dodano 13.02.2019)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Przebudzeni. Strażnicy gwiazd. Tom 1

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

Koszty dostawy:

Zamówienie do 199 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Paczkomaty Inpost 24/7 7,99 zł -
Pocztex Kurier 48 6,99 zł 8,99 zł
Kurier 9,99 zł 12,99 zł

Zamówienie powyżej 199 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Paczkomaty Inpost 24/7 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 0,00 zł 4,99 zł
Kurier 0,00 zł 8,99 zł