Tamte dni, tamte noce

(okładka miękka)
Tamte dni, tamte noce (okładka miękka, książki)
90/100
Autor: Aciman Andre
Liczba stron: 300
Oprawa: miękka
Wydawca: Poradnia K.

Dostępność: Produkt niedostępny

Opis

"Tamte dni, tamte noce" to historia nagłego i intensywnego romansu między dorastającym chłopcem a gościem jego rodziców w letnim domu we Włoszech. Obaj są zaskoczeni wzajemnym zauroczeniem i początkowo każdy z nich udaje obojętność. Ale w miarę jak mijają kolejne niespokojne letnie tygodnie, ujawniają się ukryte emocje: obsesja i strach, fascynacja i pożądanie, a ich namiętność przybiera na sile. Niespełna sześciotygodniowy romans jest doświadczeniem, które naznacza ich na całe życie.  To, co odkrywają na Rivierze i podczas namiętnego wieczoru w Rzymie, jest jedyną rzeczą, której boją się już nigdy więcej nie znaleźć: totalną bliskością.

Dodatkowe informacje

Autor Aciman Andre
Nazwa Tamte dni, tamte noce
Liczba stron 300
Oprawa miękka
Wydawca Poradnia K.
Tłumacz Bieroń Tomasz
Numer wydania I
Język wydania polski
Dystrybutor Platon
Data premiery 12-01-2018
Język oryginału angielski
Rok wydania 2018
Forma książka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 2

Ostatnimi czasy, zarówno wśród krytyków filmowych, jak i zwyczajnych widzów, triumfy święci sensualny film w reżyserii Luca Guadagnino, opowiadający o uczuciu łączącym młodego, uzdolnionego i dopiero co poznającego własną seksualność Elio oraz starszego, bardziej już przez życie doświadczonego Olivera. Dzieło to otrzymało wiele statuetek, a także nominacji do najważniejszych nagród jakimi poszczycić się mogą filmy oraz aktorzy w nim grający, czyli m. in. do Oscarów, BAFTA oraz Złotych Globów. Zresztą, wedle mojej skromnej opinii, osoby nagminnie oglądającej filmy, nie bez powodu... Historia, którą snuje reżyser zabiera nas do Włoch, drugiej połowy minionego wieku, wrzuca nas w otuloną piękną oprawą muzyczną, kontrowersyjną, w opinii publicznej, historię miłosną, która swój początek odnalazła jednak w głowie innego twórcy. Tym człowiekiem był André Aciman, spod którego pióra wyszło Call me by your name (tłumaczenie polskie – Tamte dni, tamte noce). Czy książka jednak równać się może genialnemu w nieomal każdym aspekcie filmowi?

Wywodzący się z inteligenckiej rodziny, siedemnastoletni Elio spędza wraz z rodzicami lato w jednym z włoskich miasteczek. Pływa w pobliskim jeziorze wraz z przyjaciółmi, gra na pianinie, oddaje się lekturze niezliczonej ilości książek znajdujących się w domu; rzec również można, że próbuje odkryć samego siebie pośród szelestu tego właśnie papieru, tych nut oraz tejże aury beztroski włoskiego lata. Jego rutynę burzy jednak pojawienie się stypendysty ojca – dość nonszalanckiego w obyciu Amerykanina Olivera. Starszy od nastolatka mężczyzna zajmuje jego pokój, lecz z czasem wdziera się również do jego myśli, z których Elio nie jest już w stanie go wyrzucić. Coś co z początku wydawać by się mogło wzajemną niechęcią oraz obojętnością, przeradza się w płomienne uczucie, które zmieni życie obojga mężczyzn na kolejne, długie lata.

Ta powieść to studium ludzkiego pożądania – traktuje o łączącej ludzi elektryczności, która zniewala zmysły oraz ubezwłasnowolnia umysł. To opowiadanie o miłości, pięknie, rozpaczy, stracie, szczęściu, ograniczeniach, odkrywaniu własnej seksualności, o graniach oraz szaleństwach miłości. To sensualna powieść, która zabiera w podróż w głąb umysłu ogarniętego żądzą namiętności, młodego mężczyzny, który dopiero poznaje swoje pragnienia. Który odkrywa swoją fizyczność. I wraz z portretem Elio, zestawiony jakby w kontraście pozostaje Oliver; obiekt jego odwzajemnionego pożądania. Starszy, jakby bardziej przez życie doświadczony, zna konsekwencje swoich pragnień, jest bardziej opanowany, skorszy do zapomnienia, czy też pozornego jednak w ostateczności wyrzeczenia uczucia, względem innego bardziej akceptowalnego przez świat życia.

Przez powieść się płynie. Płynie wraz z strumieniem ogarniętych żądzą, nie tylko jednak ciała, myśli młodego, uzdolnionego w wielu dziedzinach Elio. Lektura dzieła André Acimana jest zresztą w samej formie aktem niezwykle szybkim, jednocześnie jednak obdarowanym licznymi wrażeniami estetycznymi. Książka ta bowiem jest napisana pięknie; lekką ręką, która bez problemu rysuje przed oczami czytelnika tak wiarygodny beztroski, owiany powietrzem gorących letnich popołudni klimat. Czytając historię Elio i Olivera, człowiek od razu przenosi się do tego włoskiego miasteczka, nad te pełne młodych jeziora, na te rozliczne wycieczki rowerowe, na ogródek rodziców nastolatka, chowając się w cieniu przed zbyt intensywnymi promieniami słońca, z książką oraz lemoniadą w dłoni, na wieczorne, rodzinne kolacje odbywające się na zewnątrz domu.

Nie jest to zwyczajna pozycja. Nie jest to do końca romans, ani książka młodzieżowa. Każe z tych określeń, najzwyczajniej w świecie jej w pewien sposób ujmuje. To przede wszystkim powieść o odkrywaniu samego siebie, o walce człowieka z własnymi pragnieniami, o wyborach, które koniec końców pozostawiają jedynie żal oraz wciąż tlący się w piersi ból. Nie jest to opowieść dla każdego – również przez występujące w niej sceny erotyczne, nie zalecałabym jej młodszemu czytelnikowi. To historia dla dojrzałego człowieka, oddziałująca na niego tym bardziej, im mocniej on przez życie w wymiarze, w książce poruszanym, został doświadczony. To poniekąd powieść drogi, lecz tej przemierzanej we własnym wnętrzu.

Nie mogłabym przy własnej opinii na temat tej książki, nie poruszyć kwestii jej znakomitej ekranizacji. Zdarzyć się zdarzyło, że pierw obejrzałam film. Powiem jednak, że w żaden sposób nie ujęło to lekturze powieści André Acimana. Rzekłabym, że było to idealnym uzupełnieniem papierowej wersji tej historii. Film i książka, książka i film, obojętnie w jakiej kolejności, powinny być rozumiane jako ukazana za pomocą dwóch różnych mediów całość. Pięknie współgrają, zabierają głos w momencie, w którym drugie milczy, pogłębiając zrozumienie zrodzonej w głowie pana Acimana historii. Również użyta w filmie muzyka jest przepięknym dopełnieniem lektury. Jest wręcz utkana z emocji na kartach powieści zawartych. Klimat, tak charakterystyczny dla książki, oddany jest w ekranizacji pierwszorzędnie. Nie wyobrażam sobie poznania jednego, bez możliwości ujrzenia drugiego. To po prostu piękna całość, która mogłaby ucierpieć bez jednego ze swych dwóch elementów.

Sama książka jest powieścią refleksyjną. Wraz z bohaterem próbujemy przemierzyć meandry jego zagubionego umysłu. Odnaleźć jego istotę, jego pragnienia, jego prawdziwe ja, sami jednocześnie zastanawiając się nad tym, czym jesteśmy my. Czego tak naprawdę chcemy? Mimo, iż pozycja do wybitnych nie należy, na pewno określić ją można jako nadzwyczajną. Nadzwyczajną w swym gatunku, nadzwyczajną w narracji, w pięknie opowieści oraz klimacie, który otula czytelnika już od pierwszych stron. To bardzo sensualna powieść, która momentami wydaje się stać kontrastem. Autor książki (jak i reżyser, scenarzyści filmu) zestawiają piękno z brzydotą, antyczną boskość z niedoskonałościami ludzkiego życia, podniosłość uczucia z wulgarnością ciała, ograniczenia wypowiadanych słów z krzykiem duszy walczącej z rozumem, Oliver w zestawieniu z Elio.

Podsumowując, choć uważam, iż film jest dziełem doskonalszym od książki, to powieść Acimana i tak warta jest uwagi, szczególnie, że co niezwykłe i rzadkie, oba te dzieła, idealnie się uzupełniają. I mimo drobnych wad, takich jak zbyt nużący niekiedy styl, czy też niedociągnięcia w tłumaczeniu (takie jak sam tytuł powieści, czy też przetłumaczenie angielskiego Later, na polskie Później, które w moim odczuciu nijak nie oddaje nonszalanckiego stylu Olivera, ponadto brzmi bardzo nienaturalnie) to powieść nadal jest znakomita. Nadzwyczaj dobrze napisana, piękna, bolesna, refleksyjna, sensualna. To nie jest książka dla każdego, nie każdy przy jej odbiorze skupi się na tym, co naprawdę w niej istotne.
Ocena
Recenzja wg dziewczyna z książkami / (Dodano 04.03.2018)
To jedna z tych książek, którą nie zainteresowałabym się gdyby nie premiera kinowa. Cieszę, się że udało mi się ją przeczytać przed premierą. Autor w nienachalny i piękny sposób, przedstawił historię dwóch dusz, które zaplątane w codzienności odnajdują się i wspólnie tworzą coś wspaniałego. Emocje gwarantowane. Ale nie będę zdradzać szczegółów. Polecam, przeczytajcie, koniecznie. Zapiera dech w piersiach
Ocena
Recenzja wg AnnaP / (Dodano 22.01.2018)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Tamte dni, tamte noce

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków: