The Call. Wezwanie

(okładka miękka, książki)
82/100
Liczba stron: 352
Data premiery: 11-04-2017
Wydawca: Czwarta Strona,We need YA

Dostępność: Dostępny | Wysyłamy w 24 godziny + czas dostawy

Normalna cena:
36,90 zł
Special Price 25,99 zł
- +
LUB

Opis

Co byś zrobił mając tylko chwilę, żeby uratować swoje życie, a zegar już zaczął odliczanie?

Trzy minuty
Nessa, Megan i Anto wiedzą, że pewnego dnia znajdą się w przerażającej krainie, do której zostaną Wezwani.

Dwie minuty
Na nieznanym terenie ruszą za nimi bezwzględni łowcy, którzy zrobią wszystko, by ich dopaść i zabić.

Minuta
A Nessa nie może biegać. Czy mimo poraż​enia nóg ma szansę na przeżycie, kiedy przyjdzie pora jej Wezwania?

Czas ucieka…


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dodatkowe informacje

Autor O'Guilin Peadar
Nazwa The Call. Wezwanie
Liczba stron 352
Data premiery 11-04-2017
Wydawca Czwarta Strona,We need YA
Oprawa miękka
Tłumacz Chojnacka-Bażyńska Katarzyna,Chojnacki Piotr
ean 9788379766604
Numer wydania I
Język wydania polski
Język oryginału angielski
Forma książka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 10

Wszyscy musimy odpokutować za winy naszych przodków. Nasz los jest już ustalony. Gdy nadejdzie czas każdy z nas zostanie Wezwany. Samotnie będziemy musieli zmierzyć się z okropnymi istotami - ludem Sidhe. Nie mamy szans. Czy na pewno? "The Call. Wezwanie." jest książką zdecydowanie jedyną w swoim rodzaju.
Irlandia, kraj na którym spoczywa klątwa, za wygnanie Sidhe do Szaroziemi, najgorszej z możliwych krain, w której nie ma miejsca na dobro. Młodzi Irlandczycy przychodzą Wezwanie. Sidhe porywają nastolatków, aby przez jeden dzień walczyli o życie na ich terenie. W świecie ludzi Wezwanie trwa 3 minuty. Każdy powraca z Szaroziemi, zwykle martwy. Są szczęśliwcy, którzy przeżyli, niektórzy powracają zdeformowani, po tym jak boleśnie torturowano go z użyciem magii, największe piętno zostawiając na psychice.
Nessa na niedowład nóg, ma bardzo małe szanse na przeżycie. Mimo to nie postanowiła się poddać.
Powieść Peadara O'Guilna budziła we mnie przede wszystkim szok i momentami przerażenie. Szczególnie w momentach opisu tego co Sidhe robili ludziom. Czytałam ją z zapartym tchem. Autor opowiada historię głównej bohaterki, wplatając między fabułę Wezwania nie znanych czytelnikowi bohaterów, co bardzo mi się podobało. Książka bardzo mi się podobała, jest utrzymana w mrocznym klimacie, czuć wszechobecną śmierć, która tak często dotyka bohaterów. Ma swój własny klimat, zakończenie jest idealne, autor perfekcyjnie oddaje ból, smutek i cierpienie bohaterów, pozostawia, też wiele niedopowiedzeń i tajemnic.
Ocena
Recenzja wg Weronika / (Dodano 14.08.2018)
Popularne i zabawne odliczanie: raz, dwa, trzy... baba Jaga patrzy – te słowa kojarzą się z zabawą, jednak w tej książce trzy minuty to cena życia. Nessa jest niepełnosprawną nastolatką, która uczy się w szkole z internatem. Razem ze swoimi rówieśnikami uczy się walki o przetrwanie. Żyje w świecie, gdzie w każdej chwili może zostać wezwana przez Sidhe, tajemnicze i bardzo niebezpieczne istoty. To wezwanie oznacza dla wielu śmierć, choć są i tacy, którzy powracają, jednak nie są już sobą. Jest to wspaniała książka młodzieżowa z elementami mitologii. Przesłanie? Pewnie, że jest! Nastoletnia bohaterka nie dość, że codziennie obawia się utraty życia, to na dodatek pokonuje swoje słabości i niedogodności, jakie los na nią zesłał. Peadar O’Guilin wplótł Irlandzki klimat, mitologię oraz odniesienia do pradawnych wierzeń, w ciekawą historię. Sam pomysł jest naprawdę godzien podziwu, ale problem jest ze stylem autora, który posługuje się krótkimi i jakby pourywanymi zdaniami. Przez co czytanie może trochę męczyć. Początkowo ciężko jest zrozumieć fabułę, jednak ciekawość i lekkie pióro autora sprawia, że już pierwsze strony niosą za sobą dobre wrażenie i chęć kontynuacji lektury aż do końca.
Czytając tę pozycję, nasunęły mi się na myśl piękne słowa: „Twój potencjał to iskra, tylko Ty możesz go wykorzystać.”

BooksFantazja
Ocena
Recenzja wg BooksFantazja / (Dodano 08.07.2018)
"The Call Wezwanie" to pozycja wyróżniająca się oryginalną i pomysłową fabułą. Nic podobnego nie wpadło mi jeszcze w ręce i to moim zdaniem jest jej największym plusem. Oczywiście można się doszukiwać pewnych podobieństw do znanych historii, ale jest tego naprawdę niewiele.
Peadar O'Guilin stworzył niezwykle mroczny, brutalny i tajemniczy świat, w którym każdy nastolatek zostanie wezwany do przerażającej krainy, w której czeka na niego bezwzględny lud i okrutna walka o życie. Mimo kilkuletniego szkolenia w szkole przetrwania, powrócić żywemu udaje się naprawdę nielicznym, a o żadnym z nich nie można powiedzieć, że wrócił "cały i zdrowy". Pobyt w krainie Sidhe zmienia każdego.
W przedstawionej historii występuje sporo bohaterów. Większość z nich poznajemy dość pobieżnie, co może utrudniać zżycie się z nimi. Przyznać jednak muszę, że każdy z nich ma niepowtarzalny charakter, co jest bardzo miłym zaskoczeniem. Najwięcej uwagi autor poświecił Nessie, i to ona jest najlepiej scharakteryzowaną postacią i oczywiście główną bohaterką. Ja osobiście obdarzyłam ją sympatią. Podobała mi się jej zawziętość i upór oraz fakt, iż mimo niepełnosprawności nie pozwala sobie na taryfę ulgową, tylko twardo dążyła do wyznaczonego sobie celu.
Tempo akcji jest szybkie, przez co książkę praktycznie się pochłania i choć wykonanie nie urzekło mnie w 100% - szczególnie brakowało mi lepszego opisu świata Sidhe - to pozycja była miłą odskocznią od dotychczasowych lektur i codzienności. W mojej ocenie pozycja jest dobra, choć brak jej lepszego opisu stworzonego świata.
Ocena
Recenzja wg All my tiny world / (Dodano 01.02.2018)
Ta powieść intrygowała mnie już od samej premiery."The Call. Wezwanie" postanowiłam przeczytać tylko i wyłącznie dlatego, ze spodobała mi się okładka. Jest ona prześliczna i niesamowicie wygląda na półce, dzięki czemu już nie mogłam się doczekać kiedy tylko będę miała wolną chwilę, aby po nią sięgnąć. Czytanie pierwszych stron lektury szło mi okropnie i w pewnym momencie chciałam nawet zakończyć przygodę z nią, jednak na szczęście z czystej ciekawości postanowiłam tego nie robić. Główną bohaterką jest dziewczyna imieniem Nessa Doherty, chora na polio mające małe szanse na przeżycie. Autor podczas pisania przede wszystkim stawiał na emocję, które towarzyszą na prawie każdej stronie powieści. Przede wszystkim wzbudzał w czytelniku litość, nadzieję, smutek złość, ale i radość. Postacie wykreowane przez mężczyznę są niezwykle dojrzałe jak na swój wiek, przepełnione żądzą walki, niebanalne, interesujące, a przede wszystkim nietypowe. Nie boją się wyzwań. Fabuła jest trochę podobna do "Igrzysk Śmierci", dlatego wszystkim fanom owej książki, serdecznie polecam zapoznać się z historią jaka została zawarta w "The Call. Wezwanie". Jeśli szukacie czegoś na jesienne wieczory to się nie zastanawiajcie tylko kupujcie, bo jest warto.
Ocena
Recenzja wg Julia / (Dodano 25.11.2017)
Powieść jak najbardziej młodzieżowa, choć skierowana do tej starszej młodzieży ze względy na drastyczne i realistyczne opisy.
Świat przedstawiony jest dość dobrze wykreowany choć z drobnymi rysami. Myślę że brakuje opisów przestrzeni mających wpływ na atmosferę wydarzeń. To co mnie urzekło w przestrzeni to dobrze opisany kontrast między naszym światem, a Szaroziemią.
W przypadku bohaterów mam mieszane uczucia. Główna bohaterka jest bardzo dobrze stworzona, ale czasem jest zbyt sprawna na kulach jak na osobę niepełnosprawną (w porównaniu z reszta bohaterów), co nie zmienia faktu że sama w sobie jest rozwiązaniem działającym na plus całej książki. Czytelnicy coraz częściej mają dość idealnie wykreowanych głównych postaci, które z prawdziwymi ludźmi nie mają nic wspólnego. Dlatego bardzo doceniam Nessę. W przypadku postaci drugoplanowych zaczynają się drobne schody. Odnoszę wrażenie, że niektóre z nich wykreowane są troszkę sztucznie i płasko. Trzeba jednak zauważyć fakt, że każdy z bohaterów trzyma się swojej konwencji, a co za tym idzie charakter danej postaci nie ulega gwałtownym zmianą. Co do sidhe myślałam, że będą bardziej zniekształceni przez warunki w Szaroziemi, ale ku mojemu zaskoczeniu ich wygląd bardzo przypadł mi do gustu, a raczej fakt jak pięknie kontrastują ze swoim światem.
Sama fabuła nie da się ukryć jest bardzo wciągającą i oryginalną historią. Pełną ciekawych smaczków i rozwijającą wiele wątków – losów większości bohaterów, co urozmaica powieść. Jedyny minus fabuły jaki rani moje serce to bardzo nikłe zaplecze psychologicznie. Mam na myśli deficyt głębszych przemyśleń bohaterów w tak skrajnych sytuacjach jakie się tam odbywają. Brakuje mi opisów traum i emocji.
Podsumowując książka jest po prostu dobra jak na literaturę młodzieżową. Spodziewałam się że będzie znacznie gorzej choćby ze względu na fakt, że to pierwsze dzieło Pana Peadar'a O'Guilin'a. Niestety wbrew napisom na okładce myślę, że nie jest tak dobra jak „Igrzyska Śmierci”. Mogę ją spokojnie polecić zarówno młodym jak i starszym duszom złaknionym przygód w iście krwawym świecie.
Ocena
Recenzja wg Nardumia / (Dodano 07.11.2017)
www.niesamowity-swiat-ksiazek.blogspot.com

Pewnego dnia wszyscy staniemy się nimi, a dla Sidhe będzie to większe zwycięstwo, niż gdyby nas wszystkich wybili.

Ta książka intrygowała mnie aż od dnia premiery, zastanawiałam się dlaczego i na jakiej podstawie porównywana jest do Igrzysk Śmierci. Podchodziłam do niej nieco sceptycznie, nie chciałam mieć zbyt wygórowanych oczekiwać. To moje pierwsze spotkanie z Peadarem O'Guilinem, jakie wrażenia? Aaaa, spokojnie, na wszystko przyjdzie czas.
Ale ludzie lubią szokować słowami, prawda?
To właśnie czas jest istotny w życiu każdego ucznia, Wezwanie czeka absolutnie każdego, a kto przeżyje... No cóż, niewiele mogę zdradzić. Główną bohaterką jest Nessa Doherty, dziewczynka chora na polio, czyli jak można wywnioskować ma marne szanse na przeżycie. Jako przelotne główne postacie można uznać Megan i Anto, przyjaciół Nessy. Podobała mi się ich wola walki, która pokazywana była na każdej stronie, a zadziwiał mnie fakt, że Wezwanie w ich świecie trwało zaledwie 3 minuty i plus minus 4 sekundy a w świecie Wezwań (nie chcę za dużo zdradzać) nawet do paru godzin. Autor stawiał na emocje, wzbudzał w czytelniku litość, smutek i czasem nawet złość, zdarzało się też, że wywoływał radość, a także nutkę nadziei. Przyznaję, iż pierwsze trzydzieści stron szło mi topornie i byłam na etapie zakończenia dalszego czytania, aczkolwiek postanowiłam, że dokończę to co zaczęłam z czystej ciekawości.
To normalne, że młoda osoba wyobraża sobie śmierć współtowarzyszy zawsze, kiedy ci się rozpraszają. Kiedy, jak Megan teraz, spędzają za dużo czasu w łazience.
Bohaterowie wykreowani przez Peadara są nietypowi, niezwykle dojrzali jak na 13-14 lat, a także przepełnieni wolą walki. Po przeczytaniu z czystym sercem mogę przyznać, że faktycznie jest dość podobna do Igrzysk, ale tylko w niektórych aspektach. Nie dziwi was to, że dopiero teraz wspomnę o okładce? I tym razem nie zawiodłam się na okładkach od Czwartej Strony, The Call na pierwszy rzut oka wydaje się dość minimalistyczna, ale podobnie jak Żniwiarz skrywa za skrzydełkiem niezwykłą grafikę. Kolorystyka, która utrzymana jest w czerni i czerwieni jest dość przyjemna dla oka, wzbudza poczucie powagi fabuły. Tajemnica skrywana przez tę książkę jest intrygująca i wciągająca, a nawet nieco przerażająca.
Chce jej się płakać, ponieważ jaki może być lepszy dowód na własne zło, niż tożsamość sojuszników?
Nie chcę nic więcej zdradzić, to miało tylko was zaciekawić
Ocena
Recenzja wg Niesamowity świat książek / (Dodano 13.10.2017)
Irlandia - na skutek tajemniczych wydarzeń - zostaje pewnego dnia całkowicie odcięta od reszty świata. Od tej pory życie mieszkańców jest skoncentrowane na próbie przeżycia w ciężkich warunkach (wywołanych przez izolację), a także na staraniach, by ocalić jak najwięcej dzieci. Na skutek krzywd, jakie dawno temu zostały wyrządzone tajemniczemu ludowi z Szaroziemi, każdy z nastoletnich mieszkańców wyspy zostaje Wezwany. W jego świecie Wezwanie trwa zaledwie 3 minuty (i 4 sekundy), ale tam gdzie zostaje przeniesiony to cały dzień. W tym czasie musi uciekać przed polującymi na niego okrutnymi Sidhe, którzy traktują go jak żywą zabawkę. Niezależnie od rezultatu polowania, każdy z nastolatków po upływie wyznaczonego czasu wraca do swojego świata. Jeśli ma wyjątkowe szczęście - cały i zdrowy. Niestety przytłaczająca większość wraca z Wezwania z potwornie zdeformowanymi ciałami, głębokimi urazami psychicznymi lub martwa.

Świat wykreowany w „The Call, rządzące nim zasady oraz Wezwań to zdecydowanie mocne strony książki. Dzięki temu, że reguły są ujawniane czytelnikowi stopniowo, historia jest tajemnicza i wciągająca, a z każdą kolejną informacją intryguje coraz bardziej. Ó Guilin z dużą oryginalnością wykreował świat w swojej książce. Już same opisy wyglądu Sidhe i ich ubrań świadczą o nietuzinkowej wyobraźni autora. Nie sposób nie wspomnieć w tym momencie o stylistyce „The Call” – w książka wiele jest plastycznych relacji z Szaroziemi, nie brakuje w niej także grozy, odrażających scen czy mrożących krew w żyłach opisów „zabaw” Sidhe ze schwytanymi nastolatkami. Na mnie robiły one wrażenie, ale nie zniechęcały do dalszego czytania - dla niektórych część pomysłów Ó Guilina prawdopodobnie będzie zbyt obrzydliwa i książka nie przypadnie im do gustu. Ze względu na drastyczność scen nie poleciłabym tej książki także młodszym czytelnikom (sugerowany wiek 17+ jest rozsądną rekomendacją).

Sama akcja książki jest dynamiczna i nie brakuje w niej zwrotów oraz wątków pobocznych. Dobrym rozwiązaniem było wplecenie do historii opowiadań z Wezwań. Pozwalają one zobaczyć jak poszczególni bohaterowie walczyli o swoje przetrwanie, co dla mnie było najciekawszym wątkiem w „The Call”. Społeczeństwo zbudowało system, który miał przygotować młodych ludzi zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Jednocześnie wymagało od nich podporządkowania się licznym surowym regułom i niewygodom. I tu kolejny plus dla Ó Guilina, który nie dość, że nie wypełnił swojej książki kalkowymi postaciami, to jeszcze zadbał o to, by mieli oni wyraziste charaktery (przykładem na to jest Nessa, która przy pomocy sprytu, wytrwałości i uporu walczy nie tylko z przeznaczeniem, ale i konsekwencjami własnej niepełnosprawności). W sytuacji zagrożenia reagują oni w indywidualny sposób, dzięki czemu są bardziej wiarygodni, a cała historia - bardziej nieprzewidywalna. I choć „The Call” dzieje się w świecie wymyślonym, to wykorzystane tu wątki są bardzo uniwersalne (oprócz już wspomnianych m.in. walka o władzę, lojalność, zdrada, przyjaźń, wpływ systemu na życie jednostek), a każdy może zadać sobie pytanie co on by zrobił na miejscu Nessy, Anto czy Conora.

Ci, którzy spodziewali się po powieści zamkniętej całości mogą poczuć się rozczarowani - ale ci wszyscy, których wciągnął świat „The Call” (o polubieniu go raczej nie może być mowy) zapewne ucieszą się, że historia będzie miała ciąg dalszy. Jeśli Ó Guilin utrzyma poziom z "The Call" to wkrótce będziemy czytać jego kolejną dobrą książkę.
Ocena
Recenzja wg Anna / (Dodano 10.10.2017)
Przy "The Call" oderwałam się od rzeczywistości, a świat wykreowany przez autora niespodziewanie mnie pochłonął. Nie spodziewałam się po niej niczego wielkiego, ale z każdą stroną wydawało mi się, że jest coraz lepiej, aż nawet nie zauważyłam, kiedy dotarłam do końca. Podobali mi się również bohaterzy. Każdy z nich był inny i każdy miał swoje własne indywidualne podejście do Wezwania oraz inny tok myślenia, który pozwolił nam na poznanie sytuacji z różnych stron. Jedyne moje zastrzeżenie to styl pisania autora. Miałam wrażenie, że się nudził, pisząc niektóre sceny i szybko jej skracał. Opisy były niepełne, a w niektórych dialogach nie widziałam żadnego sensu, jednak ewidentnie widać było, że czeka na takie sceny jak walki oraz Wezwania. Bardzo dobrze sprawdzał się w scenach akcji i w chwilach, kiedy miałam okazję znaleźć się w Szaroziemi na własne trzy minuty, spędzałam je bez tchu, bo nawet nie zauważyłam, kiedy wstrzymałam oddech.
To fajna, lekka lektura, jednak nie nadaje się dla osoby, która na co dzień nie czyta fantastyki. Zapraszam do przeczytania na długi weekend albo zerwania nocki!
Ocena
Recenzja wg Sun Reads / (Dodano 30.09.2017)
Ostatnio na rynku wydawniczym spotykam wiele motywów, które się powielają. Opis "The Call. Wezwanie" nie zapowiadał z pozoru niczego nowego, przypominał wręcz "Igrzyska śmierci" - grę na śmierć i życie. Nie można jednak zaprzeczyć, że książka Peadar'a O Guilin'a narobiła zamieszania na zagranicznych kanałach książkowych. Ponadto wiele osób potwierdzało, że powieść ma niesamowicie mroczny klimat oraz znany motyw opatrzony w oryginalne realia. I mimo że się z tym zgadzam, to "The Call. Wezwanie" jest według mnie kolejną przeciętną młodzieżówką.

Czasem krótkie chwile mają na nasze życie niewyobrażalnie duży wpływ. W świecie, w którym przyszło żyć bohaterom "The Call. Wezwanie", trzy minuty decydują o wszystkim. To tak mało a jednocześnie, w innej rzeczywistości, wiele godzin. Uciekaj i walcz, jeśli potrafisz. Inaczej czeka Cię okrutny los.

Na każdego przychodzi kolej. Każdy zostaje pewnego dnia Wezwany, przenosi się do Szaroziemia zamieszkanego przez Sidhe. W jednej chwili jest w świecie, w którym przeżywa ból i stratę, w następnej płaci za przeszłość ludzkości. Przenosi się w miejsce zapomniane przez Boga, przerażające i jednocześnie piękne, jak Sidhe. Znaczna większość tego nie przeżywa. Okrutne istoty polują na dzieciaki szkolone do Wezwania, jednak prawie zawsze bezsilne wobec monstrów z Szaroziemia. Jakie w tym wszystkim ma szanse Nessa, sparaliżowana dziewczyna, która... nie może nawet biec? Czas ucieka, trzy minuty...

Wspomniałam już, że "The Call" to zwyczajna młodzieżówka ze sprawdzonymi motywami, obramowana w oryginalność i mrok. Sam pomysł Wezwania jest niezwykle ciekawy, przeniesienie jakby do innego świata pełnego pięknych i okrutnych potworów to punkt wyjściowy do napisania naprawdę rewelacyjnego fantasy. I, niestety, ten potencjał gdzieś się u Guilin'a zatracił, złagodniał w natłoku innych mało istotnych wątków. To dobry przykład na przykrą sytuację, w której dobry pomysł zostaje skutecznie zduszony słabym wykonaniem. Od początku wiedziałam, że jest to lektura skierowana do młodzieży, miałam jednak nadzieję na prawdziwy strach, emocje, mrok i nieustanne kibicowanie bohaterom. Niestety wszystko przebiegało zbyt łagodnie, w tym wszystkim widać było pewną schematyczność i przez to lektura wydała się po prostu nierealistyczna. Nie angażowała zbytnio emocjonalnie, nie trzymała w napięciu i nie sprawiała ciarek. Po prostu ją przeczytałam, tak o, na umilenie wieczoru i tyle. To tak jakby się oglądało jakiś film kawałek po kawałku, bez zaangażowania, byleby nie oglądać reklam na innym programie.

Kreacja bohaterów to zdecydowanie najsłabszy element tej książki. Takie mam wrażenie. Moja znajoma z internetowej sfery czytelniczej zaprzestała lektury po kilku rozdziałach. Powodem była główna bohaterka, Nessa. I może nie denerwowała mnie aż tak, żeby zaniechać czytania, ale faktycznie w ogóle nie wzbudziła mojej sympatii. Nie obchodziły mnie jej losy, przynajmniej nie w takim stopniu jak powinny. Oczekiwałam przez całą lekturę siedzieć jak na szpilkach i czekać tylko co się z Nessą będzie działo. W rzeczywistości obserwowałam biernie jej Wezwanie. Nessa wydała mi się wyjątkowo sztuczna. Doceniam fakt, że nie była kolejną nieśmiałą i niewinną dziewczyną, ale z drugiej strony autor odrobinę przesadził i główna bohaterka po prostu była irytująca. Pozostali bohaterowie byli w porządku, nadal jednak miałam do nich obojętne podejście.

To nie tak, że "The Call" jest złe, tragiczne, schematyczne i nudne. Ma trochę nietypowy klimat, w ogóle jest oryginalną historią, ale niedopracowaną. Uwielbiam psychodeliczne klimaty, rodem z koszmarów i może nie spodziewałam się horroru, ale miałam niedosyt z tym związany. Książka zawodzi w niektórych momentach i nie daje z lektury pełnej satysfakcji. To taka pozycja, którą się przeczyta i za jakiś czas o niej zapomni. Świetnie wciągnie w nudny wieczór, umili czas, oderwie od rzeczywistości i tyle. Nie chcę absolutnie powiedzieć, że nie warto czytać. Po prostu trzeba do tej książki mieć takie podejście, że to młodzieżówka o lekkim mrocznym zabarwieniu. Ciekawa, szybko się czyta i można się przy niej zrelaksować (tak, nawet gdy bohaterka walczy z okrutnymi Sidhe). Dlatego mimo wszystko czekam na drugą część, z pewnością połknę ją z przyjemnością. Polecam młodzieży, na jesień jak znalazł.
Ocena
Recenzja wg Agnieszka / (Dodano 27.09.2017)
Do przeczytania książki pt." The Call" Peadara O'Guilina zachęciło mnie streszczenie na tylnej okładce. Już od pierwszych stron zagłębiłam się w niej bez końca. Z rozdziału do rozdziału stawałam się coraz bardziej ciekawa tego, jak potoczą się losy głównej bohaterki. Świat zarysowany w tej powieści wiąże się z korzeniami rodzinnymi autora. Inspiracją dla niego były północno-zachodnie krajobrazy Irlandii, w której dorastał. Główną bohaterką jest dziesięcioletnia Nessa, która ma powykręcane nogi. W dniu swoich urodzin dowiaduje się co tak naprawdę stało się z jej bratem. Wie ,że został Wezwany przez Sidhe. Już od tamtej chwili postanowiła przeżyć. Trafia do szkoły przetrwania w Roscommon i jest świadkiem wielu wezwań. Zacznijmy od początku co to jest Wezwanie??? Jest to przechwycenie na trzy minuty naszego czasu (24 godziny czasu Sidhe) z naszego świat do krainy Szaroziemi dzieci z Irlandii.Książka wywarła na mnie duże wrażenie dzięki nieprzewidywalnej fabule. Autor uświadamia nam jak nasze czyny mogą wpłynąć na życie przyszłych pokoleń. Ta powieść mówi nam, że nawet z najgorszej sytuacji jest wyjście i nie należy się poddawać.
Ocena
Recenzja wg bookocholiczka_ / (Dodano 23.09.2017)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: The Call. Wezwanie

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

**Warunki promocji: "Darmowa dostawa dla zamówień od 40 zł"

Koszty dostawy:

Zamówienie do 199 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Paczkomaty Inpost 24/7 7,99 zł / 0 zł** -
Placówki Poczty Polskiej 6,99 zł / 0 zł** 8,99 zł
Stacje Orlen 6,99 zł / 0 zł** -
Pocztex Kurier 48 7,99 zł 9,99 zł
Kurier 9,99 zł 12,99 zł

Zamówienie powyżej 199 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Paczkomaty Inpost 24/7 0,00 zł -
Placówki Poczty Polskiej 0,00 zł 4,99 zł
Stacje Orlen 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 0,00 zł 4,99 zł
Kurier 0,00 zł 8,99 zł