The Perfect Game. Tom 1. Rozgrywka

(okładka miękka)
The Perfect Game. Tom 1. Rozgrywka (okładka miękka, książki)
69/100
Autor: Sterling J.
Liczba stron: 304
Data premiery: 25-10-2017
Wydawca: Wydawnictwo SQN

Dostępność: Dostępny | Wysyłamy w 12 godzin

Normalna cena:
34,90 zł
Special Price 21,99 zł
- +
LUB

Opis

On jest rozgrywką, w którą ona jeszcze nie grała.

Kiedy Cassie poznaje w college’u Jacka, postanawia omijać go szerokim łukiem. Gwiazdor drużyny baseballowej uosabia wszystko, czego dziewczyna nie znosi w facetach – jest przystojny, uwodzicielski, pewny siebie, ma wielkie ego i… zabójczo piękne oczy. Sprawy się komplikują, kiedy Jack zaczyna zwracać na Cassie szczególną uwagę. Co tak naprawdę kryje się za jego zainteresowaniem? Czy ma ono jakiś związek z przeszłością dziewczyny? Ile można poświęcić, aby być z ukochaną osobą?

Zapnij pasy! Przejażdżka z "The Perfect Game. Rozgrywka" sprawi, że serce nieraz zabije ci szybciej. Czasem życie to prawdziwy rollercoaster.


"The Perfect Game. Rozgrywka" porwie cię i nie wypuści przez najbliższych parę godzin! Niesamowicie wciągająca powieść, która sprawi, że przepełnią cię różnorodne emocje, a na samą myśl o niej uśmiech nie będzie schodził ci z twarzy.
- Zuzanna Konieczka, Happy Girl

"The Perfect Game. Rozgrywka" to powieść, od której nie mogłam się oderwać – jest lekka i przyjemna. J. Sterling zabiera nas do świata dwojga marzycieli, których połączyło niezwykłe uczucie. Czy ich relacja przetrwa próbę, którą zgotował im los? Fanki książek Elle Kennedy będą zachwycone.
- Ewelina Nawara, myfairybookworld.blogspot.com

Historia, w której brak prostych rozwiązań, a miłość do dziewczyny toczy bój z miłością do sportu. Uczucie Cassie i Jacka rozgrzewa serca!
- Maja Kłodowska, Maja K

Gwiazdor drużyny baseballowej kontra studentka pierwszego roku, pasjonatka fotografii, obojętna na jego wdzięki. Kto zwycięży? A może będzie remis? Przygotujcie się na mecz stulecia, w którym stawką jest nie tylko sportowa kariera, ale także życie u boku jedynej i prawdziwej miłości.
- Monika Sygo, OnaLubi

Punkt zwrotny – osoba, która pojawia się w naszym życiu zupełnie niespodziewanie. Nasza słabość, która zmienia totalnie wszystko. Punktem zwrotnym Jacka jest Cassie, ale Jack jest jej największą słabością. Zatraciłam się w ich historii od pierwszej strony. J. Sterling połączyła pasję, miłość i zwroty akcji w mieszankę wybuchową, której nie da się oprzeć!
- Dominika Emilia Lewandowska, Life by Bookaholic

Dodatkowe informacje

Autor Sterling J.
Nazwa The Perfect Game. Tom 1. Rozgrywka
Liczba stron 304
Data premiery 25-10-2017
Wydawca Wydawnictwo SQN
Seria The Perfect Game
Oprawa miękka
Tłumacz Wiśniewska Monika
Tytuł i podtytuł oryginalny The Perfect Game
Numer wydania I
Język wydania polski
Dystrybutor Wydawnictwo SQN
Język oryginału angielski
Rok wydania 2017
Forma książka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 11

Cassie kończy college i dołącza do swojej studiującej przyjaciółki Melissy. Już podczas pierwszej imprezy poznaje Jacka, który jest gwiazdą uczelnianej drużyny baseballu i niepoprawnym podrywaczem. Każda dziewczyna to przygoda na nie więcej niż jedną noc. To już skreśla go na wstępie w jej oczach. On jest jednak nieustępliwy.

Początkowy opór dziewczyny słabnie i w końcu umawiają się na randkę. Oboje nie potrafią nikomu ufać, na co wpływ miało dzieciństwo.

Tej parze nie pomaga, transfer Jacka do Arizony, gdzie czekają różne pokusy. Wszyscy wróżą mu karierę w pierwszej lidze, więc jest łakomym kąskiem dla groupies i żądnych pieniędzy kobiet.

Każdy samotny wyjazd to morze alkoholu i piękne kobiety. Czy natura Jacka weźmie górę i zdradzi ukochaną?


Czuję się oszukana, bo opis ma niewiele wspólnego z treścią. Postacie są płytkie; Cassie jest tak naprawdę nijaka. Próba zrobienia z niej twardej, pewnej siebie dziewczyny pęka zaraz po tym jak umawia się na randkę z Jackiem. DO tego rozdmuchane problemy z dzieciństwa, jakimi jest niesłowny ojciec- to rzutuje na jej umiejętność ufania ludziom.

On natomiast ma być podrywaczem i facetem z charakterem, a wychodzi z niego mimoza. Coś chce, ale czegoś się boi i cały czas zwraca się do dziewczyny per 'Kiciu'.

Dialogi całkiem w porządku, chociaż momentami bardzo sztuczne, a wewnętrzne przemyślenia bohaterów czasami wprawiają w zażenowanie.

Bardzo dużo scen seksu; a ich opis jakoś mi nie pasuje do całości- zalatuje trochę twórczością Steell.

Mam mieszane uczucia, bo z jednej strony treść nie powala na kolana, a z drugiej czyta się to lekko. Autorka na siłę chciała napisać bestseller i to ją zgubiło.


Myślę, że gdybym miała tak z dziesięć lat mniej to mogłabym być zachwycona, na ten moment takie 3/5.
Ocena
Recenzja wg Patrycja / (Dodano 29.08.2018)
Właśnie skończyłam rereading “Rozgrywki”. I jestem równie oczarowana, jak za pierwszym razem.
Książka od Wydawnictwa SQN swój debiut na polskim rynku miała prawie rok temu, ale ponieważ zbliża się premiera trzeciej części, myślę, że to dobry czas, by wrócić myślami do początków historii Cassie i Jacka.
Ogólnie rzecz biorąc “Rozgrywkę” można streścić w jednym zdaniu. Cholernie dobry, emocjonalny i romantyczny sportowy romans. O mój Boże, tak!
Cassie poznaje Jacka na imprezie bractwa w czasie trwania swoich studiów fotograficznych i postanawia nie zbliżać się do niego za żadną cenę. Jack Carter, najsłynniejszy bejsbolista na kampusie, totalny przystojniak, który co noc jest z inną laską; nic ani nikt nie ma dla niego znaczenia, z wyjątkiem ukochanego sportu, klasyczny dupek. Problem w tym, że unikanie gwiazdora nie będzie łatwe, bo Jack bardzo się Cassie… Kicią, zainteresował. Czy cokolwiek z tego wyjdzie, kiedy każde z nich ma marzenia i priorytety, z których nie zamierza rezygnować?
Na tę chwilę nie jestem w stanie przypomnieć sobie tytułu książki, która byłaby w stanie tak bardzo na mnie wpłynąć, wywołać tyle emocji; od ciekawości, przez rozpacz, smutek i gniew, aż po bezbrzeżną radość. Perspektywa się zmienia, raz czytamy o natłoku uczuć Cassie względem chłopaka, później odwrotnie. Najbardziej podobała mi się po prostu szczerość relacji, nawet jeśli bardzo wyidealizowana, to o takiej właśnie chcę czytać, bo tego rodzaju pozycja potrafi poprawić humor milion razy. “Rozgrywka” nie zwalnia ani na moment - dosłownie! W stosunkowo krótkim czasie w życiu bohaterów zdarza się tyle, ile chyba w moich jeszcze nigdy i to jest absolutnie cudowne! I choćbym nie wiem jak się starała, nie jestem w stanie wskazać żadnych błędów “Rozgrywki”. Choć czasem można się zgubić w pokrętnej logice Cartera, to fakt, ale można mu to wybaczyć, chłopak nie ma prostego życia.
Te niecałe 300 stron pochłonęłam w jeden dzień, ale to jedna z takich pozycji, o której pamiętam i pamiętać będę jeszcze przez długi czas.
Ocena
Recenzja wg Zofia / (Dodano 11.08.2018)
"Zwróciłeś kiedyś uwagę na to, jak piękne bywają słowa? (...) Jak łatwo jest mówić coś, co się wie, że ktoś chce usłyszeć ? Jak kilkoma marnymi zdaniami można wpłynąć na czyjeś życie? (...) Ale kiedy w ślad za nimi nie idą czyny, słowa są zupełnie bezużyteczne. Tylko dźwięki i sylaby. Nieznaczące zupełnie nic..." ("Rozgrywka" J. Sterling, s.57)
Wiecie? Naprawdę lubię romanse i literaturę kobiecą – czyta się ją lekko, z wypiekami na twarzy, dlatego bez wahania sięgnęłam po „Rozgrywkę” J. Sterling.
Książka bardzo lekka, przyjemna, czyta się ją szybko – wręcz się ją pochłania. Autorka miała pomysł na naprawdę ciekawą historie, jednakże wiele mi w niej brakowało. Ale zacznijmy od początku.
Kiedy Cassie poznaje Jacka wszystkie jej zakończenia nerwowe, alarmują ją, że to nie jest facet dla niej. Nawet przyjaciółka wielokrotnie powtarza, że nie ma sensu szukać w jego ramionach miłości, jak sama mówi – "Cassie, jeśli stracisz głowę dla tego gnojka, nie chcę o tym słyszeć. (...) to niepoprawny playboy..." ("Rozgrywka" J. Sterling, s.18). Jack swym charakterkiem od razu zraża do siebie dziewczynę, która opiera się jak może jego urokowi, ale… to trwa bardzo krótko. Cały opis przeżyć dziewczyny, jak i Jacka jest bardzo okrojony. Czytając „Rozgrywkę” miałam wrażenie, że autorce brakuje słów i pomysłów, żeby wyrazić co czują bohaterowie, co ich trapi i jakie są powody ich zachowania. Takich momentów, jak poznanie tych dwojga, czyli nie lubię Cię i nie chcę Cię – jedna randka i BUM wielkie zakochanie – jest mnóstwo w książce. Czytając miałam poczucie, jak bym czytała fragmenty. Akcja się rozkręca – Jack i Cassie mają przed sobą wieli mur do pokonania, który ma wzmocnić ich uczucie, a tu nagle BACH i po problemie. No nie… Naprawdę mnie, jako fankę wzlotów i upadów miłosnych, bardzo irytowało. Nie chcę wskazywać tutaj konkretnych sytuacji, żeby nie spalić książki tym co nie czytali. Niestety muszę przyznać, że ta urywana fabuła była największym minusem tej książki. Jednakże akcja zdecydowanie za szybka, wręcz okrojona w najważniejszych momentach.
Co do stylu pisania, jak wspomniałam na wstępie, książka jest dobrze napisana. Czyta się ją lekko i zwiewnie. Mi zajęła jeden dzień, więc można powiedzieć, że ją pochłonęłam. Po za tym czytało się ją dobrze, nie rzucały się w oczy błędy pisarskie, czy redaktorskie.
Teraz krótko o postaciach. Cassie – młoda dziewczyna, szukająca wielkiej miłości, jednocześnie mająca problem z zaufaniem tej drugiej osobie. Zmaga się z własnymi demonami przeszłości, które rzutują cały czas na jej teraźniejszość. Jack – typowy sportowiec z wielkim ego, ale tylko powierzchownie. W głębi duszy Jack jest romantykiem z wrażliwą i zranioną duszą, którą ukrywa przed całym światem. Postacie mimo, że stereotypowe (no bo przecież w większości współczesnych powieści kobiecych mamy schemat szarej myszki i kocura gwiazdora) da się je lubić. Momentami irytują (ale przecież każdy czasem irytuje drugiego), jednakże są naprawdę sympatyczni. Niejednokrotnie zalewałam się łzami ze śmiechu z ich tekstów. Uważam, że ich gdyby ich charakterystyka była bardziej pogłębiona i zrysowana czytelnikowi, to mogłyby powstać naprawdę ciekawe osobowości.
Niestety moja ostateczna ocena to 5/10. Książka mnie zawiodła bo historia naprawdę stanowi dobrą podstawę do porządnej powieści, jednakże jest dla mnie tylko zarysem. Płytka, mało emocjonalna, a wręcz czasem naiwna. Te parę plusików należą się za to, że naprawdę polubiłam Cassie i Jacka. Mimo obecnego zawodu dam szanse jeszcze Pani Sterling i sięgnę po drugą część losów bohaterów.
Ocena
Recenzja wg Patrycja C. / (Dodano 09.08.2018)
Fotografia jest największą pasją dla Cassie Andrews, dostała się na uniwersytet w Fullton. Jej celem jest doskonalenie talentu i poszerzanie horyzontów. I na tym postanawia się skupić, jednak na jej drodze staje Jack. Zwykła i niczym nie wyróżniająca się dziewczyna, przyciąga uwagę szkolnego playboya.
Jack Carter jest istnym bożyszczem kobiet. Niebagatelnie przystojny gwiazdor uczelnianej drużyny baseballowej, jest nieustannie otaczany przez wianuszek zauroczonych w nim dziewczyn. Jak do tej pory żadna nie zdołała podbić jego niedostępnego serca, aż pojawiła się ona..

Spodziewałam się czegoś w stylu „Układu” autorstwa Elle Kennedy. Jednak trochę się zawiodłam i seria „Off-Campus” niezaprzeczalnie pozostaje moją ulubioną serią, której chyba nic nie przebije.
Jenn Sterling stworzyła przyjemną powieść, ale nic poza tym. Fabuła jest dość oklepana i nieprzewidywalna, ale nie ma się co dziwić. Ciężko napisać ciekawą i absorbującą historię, która opierałaby się na tych schematach. Elle się udało, a Jenn, no cóż… Bajkowa miłość, która połączyła bohaterów rozwijała się trochę za szybko i wyglądało to mocno sztucznie. Niektóre sytuacje i dialogi, były z lekka żenujące. Jakoś nie zawsze mogłam załapać, stosowany przez autorkę sarkastyczny humor, bynajmniej mnie nie cieszył. Plusem jest styl autorki. Książka jest napisana prostym i przystępnym językiem, nie ma trudności pochłanianiem treści. Opisy są treściwe i w żadnym stopniu nie przytłaczają. Jeżeli patrzeć na nią jak na zwykłą poczytajkę, którą przeczytamy raz i rzucimy w kąt totalnie o niej zapominając, to wypada dobrze.

Ocena
Recenzja wg Czytaczyk / (Dodano 26.11.2017)
"Rozgrywka" J.Sterling to pierwszy tom cyklu "The Perfect Game", który opowiada o dwojgu młodych ludzi. Cassie i Jack to kompletne przeciwieństwa. Ona spokojna i rozważna, a on mający o sobie wysokie mniemanie zawodnik studenckiej drużyny baseballowej. Czy te dwa światy mogą żyć w zgodzie? Czy Cassie da się uwieść największemu podrywaczowi na uczelni? Czy Jack zdoła się zmienić?

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to przesadna słodycz. Nie będzie wielkim zaskoczeniem, jeśli napiszę, iż Cassie i Jack podejmują próbę bycia razem. Choć to nie jest straszne. Straszne jest to, że wszystko kręci się wokół nich. Zdominowali książkę całkowicie i w zasadzie równie dobrze mogliby być jedynymi bohaterami. Podczas czytania czułam się przytłoczona i cieszyła mnie każda wzmianka o Deanie, bracie głównego bohatera. To była jedyna postać, którą naprawdę polubiłam i za którą będę tęsknić. Reszta? Jest mi kompletnie obojętna.

Kolejna kwestia to schematy. Niestety fabuła jest do bólu przewidywalna, nad czym ubolewam. Sam styl pisania jest w porządku, ale ta fabuła… Bolało. Czułam się rozdarta i w związku z tym sama nie wiem, co myśleć o książce. A wystarczyłoby zaskoczyć czytelnika w taki sposób, by szczęka wylądowała na podłodze. Niestety.

Jednak bardzo podobały mi się dialogi pomiędzy zakochanymi, gdyż potrafili obdarzać się trafnymi ripostami, co wywoływało na mej twarzy szeroki uśmiech. Genialne. To jedna z dwóch rzeczy, które podobały mi się w książce – druga to Dean, którego, jak już pisałam, było zdecydowanie za mało. Szkoda, ponieważ jego osoba była według mnie najbardziej wartościowa.

Gdyby ktoś zapytał mnie, do czego porównałabym czytanie tej książki, odparłabym, że do patrzenia w gwiazdy. W pierwszej chwili widok robi wrażenie, ale z czasem, z braku dynamiki, obraz staje się monotonny. Niby ładny, ale jednak coś jest nie tak. Dokładnie tak samo jest z tą książką. Zachwyca, ale szybko traci się zapał.

Jednak mimo wielu minusów uważam, iż książka spodoba się docelowemu odbiorcy, czyli młodzieży. Nastolatki będą czytały z wypiekami na twarzy, a przecież właśnie o to chodzi. Nie będą się doszukiwać jakiejś głębi, będą po prostu przeżywać miłosne rozterki. I o to chodzi. To przecież nie jest książka naukowa. Ma relaksować, zajmować myśli i bawić. I taka właśnie jest.
Ocena
Recenzja wg Carmen / (Dodano 17.11.2017)
Rozgrywka sama w sobie jest prosta w odbiorze i naprawdę nie jest karą czytanie jej. Jednak, kiedy mnie coś denerwuje (co zdarza się rzadko), to jest już źle. To typowa młodzieżówka, ma ona mnóstwo wad i jest niedopracowana, jednak jest to pierwsza książka Sterling i podejrzewam, że następne części The Perfect Game będą lepsze, bo ma na to zadatki. Pochłonęłam ją łącznie w kilka godzin, dzięki płynnemu językowi, jakim posługiwała się pisarka. Przez większość czasu kartki przerzucają się same, ale w pewnym momencie następuje zwrot akcji, który karze skupić się na lekturze. Mam naprawdę mieszane uczucia do wplecionych tu wątków, ale one w pewnym sensie zdenerwowały mnie, jak już wyżej wspomniałam. złamały mi serce, a także w końcu je skleiły naciąganym zakończeniem. Mimo to nie oceniam książki źle, nie brnęłam przez nią, wymyślając to nowe sposoby na uśmiercenie postaci ani nie rzucałam książką za każdym razem, gdy coś mi nie pasowało. Prócz bohaterów, właściwie nie widzę żadnych negatywnych cech, prócz kilku niedociągnięć, które z biegiem czasu autorka na pewno wypracuje.

Jeśli zastanawiacie się, czy sięgnąć po tę książkę, mogę ją Wam polecić na jedno popołudnie jako odmóżdżacz po ciężkich lekturach. Spodoba się fanom romansów i niewymagającym czytelnikom.
Ocena
Recenzja wg Sandra (Sun Reads) / (Dodano 13.11.2017)
Już dawno nie miałam takiego problemu z wyrażeniem swojej opinii, mimo że od przeczytania minęło już dobre parę dni. Ale do rzeczy. Mamy bad boya, sportowca, chłopaka o złej reputacji przed którym matki ostrzegają a ojcowie nabijają strzelby. Popularny i pewny siebie. Jest również dziewczyna, która nie dokońca jest grzeczna, co wymyka sie schematowi, ale poukładana i z fotograficzna pasja. Wiem, to słodka młodzieżówka osadzona w amerykańskich realiach więc co więcej się spodziewać. Czytało się szybko i dobrze, ale ten niepokojący alarm z tyłu głowy że gdzieś to już czytałam...


Cassie uważa Jacka za ciacho, ale zna jego reputacje chłopaka na jedną noc dlatego postanawia nie zwracać na niego uwagi. Jednak nowa twarz w szkole jaką jest dziewczyna sprawia że jest nowym celem Jacka. Kiedy ten spotyka się z jawnym ignorowaniem, dziewczyna panoszy się w jego umyśle jak żadna inna. Czy strach przed odrzuceniem, skrywana tajemnica i spektakularne sceny zazdrości nie przeszkodzą bohaterom w byciu razem? Jakie przeszkody będą musieć pokonać by cieszyć się miłością?


Ciężko jest opowiedzieć fabułę bez spojlerowania, ponieważ ona serio nie jest skomplikowana. Jeśli masz więcej niż 16 lat trudno o zaskoczenie, choć osobiście liczyłam na smutne i dramatyczne zakończenie. Coś dla fanów czerwonych książeczek i super romantycznych historii na jeden raz.
Ocena
Recenzja wg Esclavo / (Dodano 08.11.2017)
W ostatnim czasie mamy na rynku prawdziwy wysyp powieści NA, które rzadko kiedy są w stanie nas zaskoczyć. Wszystko zaczęło się od nie najgorszego "Hopeless" C. Hoover, które szokowało wszechobecną słodyczą miłości zmieszaną z dramatem tak emocjonującym, że nie sposób się nie zaangażować w historię. Potem już była lawina podobnych powieści, które obecnie nakierowywane są bardziej na erotykę i puste emocje niż na historie miłosne z jakimś większym sensem. "Rozgrywka" to pozycja, która idealnie wpasowuje się w schematy i niczym nie wyróżnia z masy podobnych powieści. Już sam opis mówi nam o historii praktycznie wszystko i nie każe się za wiele spodziewać. Nie mogę powiedzieć, że lektura mnie zawiodła, bo w końcu otrzymałam to, czego się spodziewałam - krótką, prostą i niezaskakującą historię ze schematycznymi bohaterami. A jednak miałam cichą nadzieję, że J. Sterling czymś się wyróżni.

Cassie, młoda, ułożona artystka, poznaje w college'u Jacka Cartera. Chłopak nie pozostaje obojętny żadnej dziewczynie, Cassie natomiast zamiast uganiać się za przystojnym baseballistą, postanawia nie mieć z nim nigdy nic wspólnego. Jack zawsze dostawał to, czego chciał, więc zakazane uczucie jeszcze bardziej go pociąga. Czy faktycznie chodzi tylko o chęć zdobywania? Co kryje się za zainteresowaniem Jacka i czy odważy się zaufać dziewczynie i podarować jej swoje serce? W tej rozgrywce może ucierpieć sportowa kariera lub gorące uczucie. Czy można liczyć na remis?

"Rozgrywka" wpadła w moje ręce przypadkiem. Sama z siebie nie sięgnęłabym po tą powieść, a na pewno nie wydałabym na nią pieniędzy. Ale co miałam zrobić, pewnego nudnego wieczoru, dla odstresowania, po prostu przeczytałam tą książkę, na raz. I to chyba największe atuty tej historii - czyta się ją niezwykle lekko, szybko, zapewnia ona odpoczynek i oderwanie od codziennych spraw. Za to jestem jej wdzięczna, umiliła mi wieczór i jeśli szukacie takiej powieści, niezobowiązującej, to "Rozgrywka" się sprawdzi. Natomiast nie ma co więcej oczekiwać od tej historii, bo jest dokładnie taka sama jak reszta powieści z gatunku. Schematyczność wyziera z każdego zakamarka i mimo że nie czytałam NA nie wiadomo jak dużo, to każdy tą powtarzalność w historii Cassie i Jacka zauważy.

Żeby chociaż bohaterowie byli interesujący, książka tylko na tym zyskałaby naprawdę dużo. Niestety, zapewne już sami znacie Jacka od podszewki, po samym opisie. Standardowy playboy, pewny siebie, niegrzeczny, przystojny, uwodzicielski... I do tego dziewczę, które z założenia miało być artystką, a jednak tej kreatywności i artyzmu w książce nie ma. Autorka mogła bardziej skupić się na ubarwiających historię szczegółach, dać tym bohaterom coś, co sprawiłoby, że byliby wyjątkowi. Rozwinąć temat fotografii i baseballa, sięgnąć po relacje rodzinne i przyjacielskie, a nie wysuwać na pierwszy plan denny wątek miłosny, który w znacznej mierze jest czytelnikowi obojętny. Kartki same się przewracały, a ja pozostawałam niewzruszona i bierna w całej historii.

"Rozgrywka" to kolejny słaby, ale nie rażący głupotą "zapychacz" sklepowych półek pod szyldem "dla młodych dorosłych". Nie jest to książka, którą nazywa się "gniotem", ale jest po prostu taka o, obojętna. Nie trzeba czytać. Jeżeli jednak wpadnie w wasze łapki, to spędzicie przy niej przyjemne kilka godzin. Czasami potrzeba takiej lektury, dla tak zwanego "odmóżdżenia" i nie ma w tym nic złego. Czekam na Wasze wrażenia!
Ocena
Recenzja wg Agnieszka / (Dodano 05.11.2017)


Już dawno nie miałam takiego problemu z wyrażeniem swojej opinii, mimo że od przeczytania minęło już dobre parę dni. Ale do rzeczy. Mamy bad boya, sportowca, chłopaka o złej reputacji przed którym matki ostrzegają a ojcowie nabijają strzelby. Popularny i pewny siebie. Jest również dziewczyna, która nie dokońca jest grzeczna, co wymyka sie schematowi, ale poukładana i z fotograficzna pasja. Wiem, to słodka młodzieżówka osadzona w amerykańskich realiach więc co więcej się spodziewać. Czytało się szybko i dobrze, ale ten niepokojący alarm z tyłu głowy że gdzieś to już czytałam...


Cassie uważa Jacka za ciacho, ale zna jego reputacje chłopaka na jedną noc dlatego postanawia nie zwracać na niego uwagi. Jednak nowa twarz w szkole jaką jest dziewczyna sprawia że jest nowym celem Jacka. Kiedy ten spotyka się z jawnym ignorowaniem, dziewczyna panoszy się w jego umyśle jak żadna inna. Czy strach przed odrzuceniem, skrywana tajemnica i spektakularne sceny zazdrości nie przeszkodzą bohaterom w byciu razem? Jakie przeszkody będą musieć pokonać by cieszyć się miłością?


Ciężko jest opowiedzieć fabułę bez spojlerowania, ponieważ ona serio nie jest skomplikowana. Jeśli masz więcej niż 16 lat trudno o zaskoczenie, choć osobiście liczyłam na smutne i dramatyczne zakończenie. Coś dla fanów czerwonych książeczek i super romantycznych historii na jeden raz.

Ocena
Recenzja wg Esclavo / (Dodano 05.11.2017)
"Będę z nim rozmawiać tak długo, jak będzie tego potrzebować."
Książka opowiada o Cassie i Jacku, studentce kochającej fotografię i studencie, który uwielbia baseball. Jack może mieć każda dziewczynę, która zechce. Zdaje sobie sprawę, że umięśnieni sportowcy cieszą się powodzeniem. Cassie po poznaniu Jacka na imprezie postanawia omijać go szerokim łukiem, nie chce mieć do czynienia z chłopakiem, który nie śpi dwa razy z tą samą dziewczyną. Książka opierająca się na typowym schemacie, dziewczyna, która nie interesuje się przystojniakiem i chłopak, który pragnie jej zaimponować. Myślałam, że to będzie bardzo nudne i przewidywalne. Książka ta ukazuje jak ważne jest zaufanie do drugiej osoby i co się stanie, gdy go zabraknie. Po przeczytaniu połowy książki, byłam trochę zła, pisana jest bardzo prostym językiem, a po drugie nie podobało mi się zachowanie głównej bohaterki. Z jednej strony nie chciała mieć do czynienia z Jackiem, a z drugiej często myślała o jego pięknych, brązowych oczach i nie tylko. Jednak po mimo tego, coś jest w tej książce intrygującego, że chcesz ją czytać i nie możesz się od niej oderwać. Chciałam wiedzieć jak się skończy. Lekturę przeczytałam w ciągu dwóch wieczorów i nie mogłam na niczym innym się skupić. Książka to New Adult, więc zakończenie musiało być szczęśliwie. Wydaje się, że to banał, ale z drugie strony ukazuje jak silna może być miłość do drugiej połówki, którą przezwycięży wszystko. Lekki, przyjemny romans. Nie jest to bardzo wymagająca lektura, ale taką też czasem trzeba przeczytać. Polecam :)
Ocena
Recenzja wg Gosia / (Dodano 28.10.2017)
Do sięgnięcia po książkę zachęcił mnie jej opis. Bardzo lubię książki młodzieżowe, więc z wielką chęcią zabrałam się za czytanie.
Historia opowiada o Cassie, młodej studentce i Jack'u, gwieździe drużyny baseballowej. Początek ich znajomości nie wypada najlepiej, ale jak łatwo się domyślić szybko zostają parą. Jednak ich własne demony przeszkadzają im w tworzeniu udanego związku. Czy uda im się je pokonać? Tego już trzeba dowiedzieć się samemu sięgając po książę. :)
Przez pierwszą połowę książki w czasie czytania przelatywała mi myśl, że jest to książka dobra, ale bez rewelacji. Jednak potem fabuła nabrała tępa i musiałam ją skończyć bez żadnej przerwy.
Książka jest napisana prostym językiem, dzięki czemu szybko się ją czyta. Jest idealna na taką brzydką pogodę jaka jest teraz za oknami. Podobało mi się w niej to, że niektóre rozdziały opisane zostały z perspektywy Jacka.
Sama książka jest wydana porządnie. Posiada okładkę z szerokimi skrzydełkami. Fajny pomysłem było w niej to, że każdy nowy rozdział u góry strony ma cień Cassie lub Jacka, dzięki temu od razu wiadomo z czyjej perspektywy będzie dana część.
Ocena
Recenzja wg Honorata / (Dodano 24.10.2017)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: The Perfect Game. Tom 1. Rozgrywka

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

Koszty dostawy:

Zamówienie do 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Poczta Polska (48h) 3,99 zł 7,99 zł
Kurier 7,99 zł 10,99 zł
Paczkomaty Inpost 6,99 zł -

Zamówienie powyżej 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Poczta Polska (48h) 0,00 zł 5,99 zł
Kurier 0,00 zł 5,99 zł
Paczkomaty Inpost 0,00 zł -

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.