Układanka

(okładka miękka, książki)
90/100
Liczba stron: 480
Data premiery: 03-10-2018
Wydawca: Harper Collins Polska

Dostępność: Dostępny | Wysyłamy w 24 godziny

Normalna cena:
39,99 zł
Special Price 30,99 zł
- +
LUB

Opis

Autorka bestsellerów z numerem 1 powraca z nową powieścią w stylu bestsellerów z New York Timesa "Pretty Girls and The Good Daughter" - historii jeszcze bardziej elektryzującej, prowokującej i trzymającej w napięciu niż wszystko, co napisała wcześniej.

A co, jeśli osoba, którą twoim zdaniem najlepiej znałeś, okazuje się kimś, kogo nigdy nie znałeś? Andrea wie wszystko o swojej matce, Laurie. Wie, że spędziła całe życie w małym miasteczku na plaży w Belle Isle; wie, że nigdy nie pragnęła niczego więcej, niż spokojnego życia jako filaru społeczności; ona wie, że nigdy nie zachowała tajemnicy w swoim życiu. Ponieważ wszyscy znamy nasze matki, prawda? Ale wszystko to zmienia się, gdy wycieczka do centrum handlowego wybucha przemocą, a Andrea nagle widzi zupełnie inną stronę niż Laura. Ponieważ okazuje się, że zanim Laura była Laurą, była kimś zupełnie innym. Przez prawie trzydzieści lat ukrywała się przed swoją poprzednią tożsamością, leżąc nisko w nadziei, że nikt jej nie znajdzie. Ale teraz została ujawniona i nic już nigdy nie będzie takie samo. Policja chce odpowiedzi, a niewinność Laury jest na linii, ale nie będzie rozmawiać z nikim, nawet z własną córką. Andrea jest w desperackiej podróży podążając śladami przeszłości matki. A jeśli nie będzie w stanie odkryć ukrytych sekretów, dla każdego z nich może nie być żadnej przyszłości.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dodatkowe informacje

Autor Slaughter Karin
Nazwa Układanka
Liczba stron 480
Data premiery 03-10-2018
Wydawca Harper Collins Polska
Oprawa miękka
Tłumacz Opracowanie zbiorowe
ean 9788327637598
Numer wydania I
Język wydania polski
Język oryginału angielski
Forma książka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 2

"Slaughter" w języku angielskim oznacza : rzeź, masakrę, pogrom. I właśnie z tym kojarzą mi się książki autorki o tym samym nazwisku. Jako jedna z nielicznych potrafi jednak utrzymać cienką granicę pomiędzy thrillerem a horrorem. Jej powieści przesiąknięte są klimatem gore, pełne latających kończyn i morza krwi, jednak pomimo całej tej makabry autorka nie zapomniała o jej uczestnikach. Bohaterowie książek Slaughter to postaci pełnowymiarowe, wyraziste i prawdziwe. Ich problemy naprawdę interesują czytelnika, który bardzo szybko angażuje się w fabułę. Częstym motywem książek autorki były trudne relacje pomiędzy ojcami i córkami. Tym razem schemat ten został zmieniony i na miejsce ojca podstawiono rodzicielkę. Czy i z tym tematem autorka poradziła sobie równie dobrze? Czy skomplikowane relacje na linii matka-córka można w ogóle poddać analizie?

Pewnego dnia Andrea umawia się ze swoją matką Laurą w restauracji by świętować urodziny. Nagle, do położonego w centrum handlowym lokalu, wpada uzbrojony mężczyzna i zaczyna się strzelanina. Na dźwięk strzałów w Laurze budzi się instynkt zawodowego żołnierza. Kobieta bierze sprawy w swoje ręce. Upewniwszy się, że jej córka jest bezpieczna, z zimną krwią zabija napastnika. Andrea nie może uwierzyć własnym oczom. Wydawało jej się, że zna swoją rodzicielkę, spokojną doktor logopedii, mieszkającą w małym nadmorskim miasteczku, która niczym szczególnym się nie wyróżniała wśród lokalnej społeczności. Okazało się, że Laura przez ponad trzydzieści lat ukrywała swoją poprzednią tożsamość. W całą sprawę angażuje się policja, jednak kobieta nie chce z nikim rozmawiać, nawet z własną córką. Każe jej się wyprowadzić z domu. Andrea za wszelką cenę pragnie poznać sekret matki i udaje się w desperacką podróż śladami przeszłości.

Miłośnicy twórczości autorki wiedzą, czego spodziewać się po jej powieściach. Zdecydowanie nie jest to literatura dla grzecznych, ułożonych dziewczynek. Wszystkie książki Slaughter, które do tej pory czytałam, były zdecydowanie dla dorosłych czytelników, i to tych którzy nie boją się brutalnych, wręcz rzeźnickich scen, zmasakrowanych zwłok, gwałtów, molestowania oraz skomplikowanych zagadek. Tym razem oprócz zbrodni, morderstwa i przemocy fizycznej mamy całkiem ciekawy wątek psychologiczno-obyczajowy. Głównymi bohaterami, a zarazem narratorami w powieści, są matka i córka. Wydawać by się mogło, że kobiety znają wszystkie swoje sekrety, w końcu przez trzydzieści lat żyły pod jednych dachem i nie raz zwierzały się sobie nawzajem z problemów. Rzeczywistość okazuje się jednak bardziej skomplikowana. Laura przez cały ten czas ukrywała przed córką swoją przeszłość, i nawet teraz, w obliczu tak tragicznych okoliczności, nie chce powiedzieć prawdy. Zastanawialiście się kiedyś, jak może się czuć osoba okłamywana przez całe swoje życie? I to przez najbliższą sercu osobę? Jak wy byście zareagowali jakby wasza matka okazała się kimś obcym, tajemniczym a do tego niebezpiecznym? Ponieważ autorka daje nam wgląd w myśli Andrei, poznajemy odpowiedzi na wszystkie pytania. Dziewczyna nie wie jak ma się zachować, z jednej strony jest przerażona i zrozpaczona a z drugiej zdeterminowana by odkryć wszystkie sekrety. Wraz z nią cofamy się do roku 1968 kiedy to wszystko się zaczęło. Jednak droga do odkrycia prawdy jest długa i wyboista. Andrea jest w szoku, nie może sobie poukładać w głowie tego czego się dowiedziała o swojej rodzicielce, a przecież pozostało jeszcze tyle klocków do dopasowania. Duża część powieści to monologi wewnętrzne bohaterki, momentami przydługie, momentami irytujące, jednak wszystkie one były prawdziwe. Cieszę się, że po zdarzeniu w restauracji, nieśmiała Andrea, nie przeistoczyła się w superbohaterkę która po trupach chciała dogrzebać się do przeszłości. Dziewczyna zachowywała się dokładnie tak, jak po niej oczekiwałam. Miotała się, gubiła drogę, analizowała, rozważała, wchodziła w ślepe zaułki. Dość dużo czasu jej zajęło by sobie to wszystko poukładać w głowie. Było tutaj sporo rozmyślań i powtórzeń, które sprawiły że fabuła momentami traciła na dynamiczności. Jednak nawet to nie miało wpływu na mój odbiór Andrei, której współczułam, polubiłam i z całego serca dopingowałam. Zresztą "Układanka" to powieść pełna mocnych, wyrazistych i odważnych kobiecych sylwetek, tak rzadkich w literaturze kryminalnej.

Kolejną z nich jest matka Andrei, kobieta która kilkadziesiąt lat temu przeżyła piekło na ziemi. Wszystko rozpoczęło się w 1986 roku. Właśnie wtedy poznajemy młodą Laurę, która straciła wszystko co miało dla niej jakąkolwiek wartość. Wiedząc, kto jest sprawcą jej nieszczęścia, kobieta wybiera się do Oslo by dokonać zemsty. Ze spokojnej obywatelki przeistacza się w zdeterminowaną terrorystkę. W rozdziałach "Laury" poznajemy bogatego amerykańskiego biznesmana i jego dysfunkcyjną, patologiczną rodzinę, która jest niczym sekta. Autorka dużo czasu poświęca na analizę stosunków rodzinnych, procesu manipulacji oraz kontroli nad ludzkimi umysłami. Siedząc bezpiecznie w fotelu pewnie zastanawiamy się, jakim cudem tak silna bohaterka, mogła być tak łatwowierna i podatna na sugestię. Zapominamy jednak, że przywódcy sekt czy psychopaci są ludźmi obdarzonymi charyzmą, znającymi techniki manipulowania. Przeraża mnie fakt, że każdego dnia powstają nowe stowarzyszenia religijne, tworzą się różnego rodzaju ugrupowania czy fankluby, których głównym celem jest wykorzystanie członków, zmanipulowanie i wypranie ich mózgów. Choć Laura dokonała strasznego czynu, w głębi serca byłam w stanie zrozumieć i ją i jej pobudki.
Oprócz manipulacji autorka podejmuje kolejny ważny temat jakim jest zmieniająca się rola kobiety na przestrzeni lat. Muszę przyznać, że cieszę się z faktu, iż nie urodziłam się w czasach mojej mamy, albo jeszcze gorzej, babci. Był to okres kiedy przedstawicielki płci pięknej traktowane były z przymrużeniem oka. Nie wymagało się od nich fachowej wiedzy, do szkoły uczęszczały jedynie pro forma. Wierzono, że matematyka, fizyka i ogólnie nauki ścisłe, nie będą im do niczego potrzebne, gdyż kobietom nie wypada być inżynierem czy innego rodzaju specjalistą. Mają na to za małe "móżdżki". Najlepiej wypadały w roli pielęgniarek, bibliotekarek czy ekspedientek, czyli w typowo kobiecych zawodach. Jeśli od najmłodszych lat słyszycie, że nie nadajecie się do sportu czy zajęć technicznych, to chcąc nie chcąc w końcu zaczynacie w to wierzyć. Młodzi ludzie starszych pokoleń byli zdeterminowani by się wykazać przed rodzicami i społeczeństwem. Pewnych rzeczy im po prostu nie wypadało, jak zbyt długo mieszkać z rodziną czy być bezrobotnym. Młode dziewczyny wychodziły za mąż, chłopcy imali się zajęć do których niekoniecznie pałali miłością. Dla kontrastu mamy tutaj nowoczesną, choć nieśmiałą i zwyczajną, przedstawicielkę pokolenia XXI wieku. Ma ponad 30 lat i nadal mieszka w domu rodzinnym. Jej matka zadbała o to by dziewczyna miała lekkie życie, bez większych trosk i problemów. W języku angielskim, takich nadmiernie zainteresowanych życiem swoich pociech rodziców, nazywają "helicopter parents". Andrea balansowała na granicy dorosłości nigdy tak naprawdę się w niej nie zanurzając. Odkrywając prawdę o swojej matce, dziewczyna musiała dorosnąć i wziąć odpowiedzialność za własne czyny, poznać siebie. Nigdy nie przypuszczałam, że krwawy thriller będzie tak znakomitą książką psychologiczną.

Choć "Układanka" jest książką zdecydowanie różną od poprzednich dzieł autorki, to muszę przyznać, że na ich tle wypadła niczym barwny ptak. Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że cykl o Willu Trencie czy Hrabstwie Grant, były gorsze. Były po prostu inne. "Układanka" jest zdecydowanie mniej krwawa niż jej poprzedniczki. W przypadku kiedy poziom krwi w "Dobrej córce" wyniósł by 10/10 punktów, tak tutaj jest on niższy o połowę. Kiedy tempo akcji w "Mieście glin" pędziło na łeb na szyję, tak tutaj prym wiedzie dialog wewnętrzny i retrospekcje. Nadal jednak jest ciekawie, zwroty akcji są przemyślane a fabuła dopracowana, choć momentami niewiarygodna. Już kolejny raz autorka stworzyła dzieło od którego nie idzie się oderwać, ostrą jazdę z zakręconymi postaciami, morderstwami, zemstą, bólem, chorobą i miłością. Zdecydowanie polecam.
Ocena
Recenzja wg Czytanka na Dobranoc / (Dodano 06.12.2018)
No i wciągnęłam się, wciągnęłam się na dobre w te kryminały. A zarzekałam się i to bardzo. Wydawało mi się, że to zupełnie nie moje klimaty, a tymczasem głównie z takim rodzajem książek spędzam ostatnio każdą wolną chwilkę. Z książką Karin Slaughter "Układanka" spędziłam kilka wspaniałych jesiennych wieczorów.

Książka bowiem od pierwszych stron, aż po ostatnią porywa i niesamowicie wciąga. Główną bohaterką jest Andrea, trzydziestoletnia, trochę zagubiona kobieta, która na codzień pracuje w policyjnej dyspozytorni, gdzie odbiera telefony i pomaga ludziom w kryzysowych sytuacjach. Prowadzi nudne, spokojne życie. Jest na skraju depresji, niespełniona zawodowo. Wróciła do rodzinnego domu, ponieważ chciała pomóc matce po onkologicznych przejściach. Młoda kobieta w swoje trzydzieste pierwsze urodziny umawia się na obiad w restauracji z matkę. Marzy tylko o tym, by jak najszybciej zakończyć to spotkanie i udać się do domu. Niestety tuż przed końcem lunchu, na restaurację napada młody chłopak, który bez ostrzeżenia i na oślep strzela. I wówczas wydarza się coś, co całkowicie zaskakuje Andreę. Jej matka, Laura, nie panikuje, a co więcej, zachowuje zimną krew, podchodzi do napastnika i zabija go.

Andrea traci całkowicie grunt pod nogami. Zaczyna się zastanawiać, kim tak naprawdę jest jej matka. Całe jej wyobrażenie o matce, jako spokojnej, miłej, empatycznej logopedce, która pomaga ludziom po udarach, jako podpora lokalnej społeczności i wreszcie jako troskliwej matce rozpada się jak domek z kart. Kim jest więc Laura? Jaka jest jej przeszłość i kim są Oni, przez których Andrea musi opuścić miasto i stosować się do poleceń matki, nie zadając zbędnych pytań. O tej pory nic już nie będzie takie, jak kiedyś.

Akcja książki toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych - wydarzenia rozgrywają się w teraźniejszości i w roku 1986. Historia z przeszłości jest znacznie bardziej wciągająca, tocząca się żywo, pełna wątków psychologicznych oraz społeczno-obyczajowych. Andrea odkrywając sekrety matki, sama sporo dowiaduje się o sobie.

Zaczynając czytać "Układankę" musimy zdać sobie sprawę z tego, że to książka w której opowiedziana historia, nie pozwoli nam przestać się zastanawiać i odłożyć ją na bok nie poznając zaplątanej historii Laury i Andy. Zdecydowania polecam.
Ocena
Recenzja wg haphol / (Dodano 25.11.2018)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Układanka

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

Koszty dostawy:

Zamówienie do 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 4,99 zł 7,99 zł
Kurier 8,99 zł 10,99 zł
Paczkomaty Inpost 24/7 7,99 zł -

Zamówienie powyżej 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 0,00 zł 5,99 zł
Kurier 0,00 zł 5,99 zł
Paczkomaty Inpost 24/7 0,00 zł -

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.