Walcząc z cieniami

(okładka miękka, książki)
90/100
Autor: Martinez Aly
Liczba stron: 306
Data premiery: 03-07-2019
Wydawca: Wydawnictwo NieZwykłe

Dostępność: Produkt niedostępny

Opis

Pochodzę z rodziny wojowników. Od zawsze myślałem, że podążę za ich cieniami, stając się niepowstrzymany na ringu. Zmieniło się to w dniu, kiedy uratowałem życie kobiecie, którą kochałem, ale której nigdy nie mógłbym mieć. Brat okrzyknął mnie bohaterem, a moją nagrodą stał się wózek. Kiedy zostałem sparaliżowany, moje życie zamieniło się w koszmar. Dopóki nie spotkałem jej.

Ash Mabie miała zapierający dech w piersiach uśmiech, który poskramiał moją wściekłość i żal. Pokazała mi, że nawet w najciemniejsze noce istnieją gwiazdy, chociaż czasami trzeba było leżeć w chwastach, żeby je zobaczyć. Byłem zgorzkniałym dupkiem, który zakochał się w dziewczynie skłonnej do uciekania. Nie mogłem nawet chodzić, ale byłem gotowy spędzić całe życie, goniąc za nią. A teraz prowadzę najcięższą walkę swojego życia i znalazłem się na skraju porażki.

Walczę z cieniami naszej przeszłości. Walczę o odzyskanie swojej przyszłości. Walczę dla niej.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dodatkowe informacje

Autor Martinez Aly
Nazwa Walcząc z cieniami
Liczba stron 306
Data premiery 03-07-2019
Wydawca Wydawnictwo NieZwykłe
Seria On the Ropes
Oprawa miękka
Tłumacz Opracowanie zbiorowe
ean 9788381780322
Numer wydania I
Język wydania polski
Język oryginału angielski
Rok wydania 2019
Forma książka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 4

Podobała mi się pierwsza część, dlatego zakupiłam również tą. Bardzo zaskoczyło mnie to, że ta historia wciągnęła mnie i zwracała moją uwagę przez cały czas, gdy ją czytałem. Uwielbiałam to, że Ash miał świetne nastawienie do życia, kochając każdą chwilę pomimo trudnego dzieciństwa. Uwielbiałam też czytać o postępach Flinta i Asha, o tym, jak każdy z nich dorastał i stawał się lepszym człowiekiem. Uwielbiałam wiele rzeczy.. ale przede wszystkim zakończenie :) Oczywiście polecam.
Ocena
Recenzja wg polecam / (Dodano 29.10.2019)
"Walcząc z ciszą" to jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie książek. Autorka pierwszą częścią mnie zachwyciła. Cieszę się, że nie poprzestała na jednym tomie i tak oto powstała historia Flinta i Ash.
Każdy w swoim życiu miał momenty, które przygniatały go do ziemi, odbierały oddech. Czasami jedynym wyjściem jaki widzimy, jest ucieczka. Jednak czy można uciec przed emocjami? Flint tak jak i jego bracia musiał szybko dorosnąć i zmierzyć się z okrucieństwem życia. Jego oparciem i bezpieczeństwem był Till, który zastępował mu rodziców. Flint, to mężczyzna, które wie czego chce i wytrwale do tego dąży. Ma z góry narzucony przez siebie plan na życie. Ash zresztą również nie brakuje determinacji, a tym bardziej, kiedy w grę wchodzi wywołanie uśmiechu na twarzy mężczyzny. W przeciwieństwie do niego, ona nie miała nikogo. Była zdana praktycznie sama na siebie, bo jej ojca interesowało tylko to, w jaki sposób Ash może mu się przydać w jego brudnych interesach. Jednak pomimo trudności nie straciła optymizmu i dobroci. Nie brakowało jej werwy, za co ją podziwiałam.

Przyznam, że historia tych braci skradła moje serce już od pierwszej części. Gdyby ktoś zapytał mnie, która bardziej, trudno byłoby mi odpowiedzieć. Moim zdaniem obie są napisane na równym poziomie.
"Walcząc z cieniami" wciąga niemal od razu. Nie brakuje tu emocji, akcja nie stoi w miejscu, cały czas coś się dzieje. Przeżycia bohaterów nie były mi obojętne, często wczuwałam się w ich sytuację. Dopingowałam im, ale były takie momenty, podczas których ich zachowanie mnie denerwowało. Aly Martinez tworzy nie tylko emocjonalne historie, które się pożera, ale nie zapomina również o tym, aby niosły one ze sobą przesłanie. W historii Flint'a i Ash, autorka pokazuje, że każdy z nas ma plany i marzenia, ale nie powinniśmy się ich kurczowo trzymać, kiedy przyszłość może być o wiele piękniejsza, jeśli pozwolimy sobie na kompromisy. Czasami na naszej drodze staną ludzie, dla których warto zweryfikować swoje pragnienia. Nie zawsze zmiana planów oznacza coś złego. Często okazuje się, że są nam one potrzebne, aby spojrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy.
Ocena
Recenzja wg Red Girl Books / (Dodano 04.09.2019)
Kiedy wojownik traci ducha walki.

Jak wiecie albo i nie od urodzenia jestem osobą niepełnosprawną i odkąd pamiętam, jednym z najczęściej zadawanych mi pytań odnośnie do mojego stanu zdrowia jest to, jak udało mi się pogodzić z tym, że jestem niepełnosprawna. Ja niezmiennie odpowiadam, że z uwagi na to, iż nie wiem, jak to jest być zupełnie zdrową fizycznie, to dla mnie ten stan nie stanowi żadnego problemu.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, kiedy osoba w pełni sił fizycznych nagle musi pogodzić się z utratą swojej sprawności.

Dziś za sprawą drugiej części cyklu On the ropes „Walcząc z cieniami” autorstwa Aly Martinez, będziemy świadkami tego, jak człowiek toczy najważniejszą walkę w swoim życiu. Walkę o siebie.

Dla tych z Was, którzy nie wiedzą, wspomniany cykl jest poświęcony trzem braciom, których życie nigdy nie rozpieszczało. Porzuceni przez rodziców, już od najmłodszych lat zmuszeni byli radzić sobie sami. Łatwo nigdy nie było, ale braterska miłość, wsparcie i dusze wojowników, które żyją w każdym z nich, stały się najsilniejszą bronią w walce z przeciwnościami losu. To najstarszy z braci Page - Till, stał się dla swoich młodszych braci niczym ojciec, którego nigdy nie mieli. To dzięki jego determinacji i wewnętrznej sile udało mu się ocalić rodzinę. Historię Tilla, możecie poznać, w pierwszej części cyklu „Walcząc z ciszą”. Ta część natomiast poświęcona jest drugiemu z trójki rodzeństwa Flintowi i to właśnie na jego osobę chcę teraz zwrócić Waszą uwagę.

Największą pasją i miłością tych trzech chłopaków, która stała się nieodłączną treścią ich życia, jest boks. Podziwiając osiągnięcia braci, Flint również chce iść w ich ślady i stać się niepokonanym na ringu. Ma do tego wszelkie predyspozycje i na pewno właśnie tak by się stało, gdyby nie jedno tragiczne wydarzenie, które przykuło chłopaka do wózka inwalidzkiego. Wystarczył jeden moment, aby jego świat legł w gruzach. W tym miejscu zaznaczyć należy, że autorka doskonale nakreśliła nam czytelnikom, to co może dziać się w głowie osoby stającej w obliczu tak nagłej i tak trudnej sytuacji. Flint izoluje się od rodziny, staje się totalnym dupkiem. Odrzuca wszelką pomoc i wsparcie od tych, którzy go kochają.
Jednak jak to w przypadku romansów bywa, problemy zdrowotne to nie wszystko, co dręczy naszego bohatera. Jest jeszcze miłość. Niestety miłość zakazana do kobiety, której nigdy nie będzie mógł mieć. Patrząc na szczęście starszego brata, Flint pogrąża się w swoim żalu i bólu, goniąc za tym, co nieosiągalne. Żyjąc tym, co utracone, aż do momentu, kiedy na jego drodze pojawia się ona – Ash Mabie. Młodziutka dziewczyna, która szuka swojego miejsca na ziemi. Niestety patologiczne relacje z ojcem odbierają jej możliwość normalnego życia. Ten bowiem zmusza córkę do okradania ludzi na ulicy. Jak się przekonacie, los splecie drogi Ash i Flint w bardzo nieoczekiwany dla nich samych sposób. Jednak to spotkanie odmieni ich życie na zawsze. Ale jeśli myślicie, że od teraz będą wspólnie kroczyć przez życie drogą usłaną płatkami róż, to niestety tak nie będzie. Ich uczucia, za sprawą pochopnie wypowiedzianych zaledwie kilku słów zostaną wystawione na bardzo długą i ciężką próbę.

Niepełnosprawność Flinta i walka o miłość to nie jedyne wątki, jakie zostały poruszone w książce. W życie rodziny Page brutalnie wedrze się ktoś, kto upomni się o swoje prawa, choć przez całe życie chłopców tej osoby przy nich nie było. Dlaczego właśnie teraz po tylu latach zjawia się niespodziewanie i chce rozbić wszystko, co przez lata udało im się zbudować? A najważniejsze, czy dopnie swego? O tym już musicie przekonać się sami.

Już teraz mogę Wam się przyznać, że ta seria jest moją ulubioną. Już kończąc lekturę „Walcząc z ciszą”, nie mogłam doczekać się kontynuacji. Cenię sobie ją przede wszystkim za jej realizm i emocjonalność. To nie jest żadna wyimaginowana historia. Wszystko, o czym czytamy mocno, dotyka realiów prawdziwego życia w jego różnorodnych barwach. Bohaterowie jak my wszyscy przeżywają swoje wzloty i upadki, a nawet otrzymują niespodziewane ciosy w plecy. Bywa naprawdę ciężko, ale tylko od nas zależy, czy damy się pokonać. Tak naprawdę nasza największa siła tkwi w nas samych, a wszystko zaczyna się w naszej głowie.
Zapewne chcielibyście wiedzieć, czy Flint zwycięży w walce swojego życia, a może zostanie pokonany przez nokaut. Czy zrozumie, że żyjąc pogrążony w cieniu własnej rozpaczy, może stracić wszystko, co kocha i na czym mu zależy? Szkoda, że tak często doceniamy wartość tego, co mamy, dopiero kiedy to tracimy. Sprawdźcie koniecznie, czy nasz bohater odzyska swoje dawne życie i otworzy się na to, co ono dla niego przygotowało.

W słowie podsumowania chcę, oczywiście zachęcić Was do sięgnięcia po „Walcząc z cieniami”, bo jest to jedna z tych książek, od których nie będziecie mogli się oderwać. Od samego początku bardzo mocno zżyłam się z bohaterami. Dlatego nie chciałam opuszczać ich ani na chwilę. A to, co się u nich działo wzbudzało we mnie cały wachlarz emocji: od strachu o to, jak Flint poradzi sobie z tym, co go spotkało, jak również z tym, co dręczy go jeszcze bardziej, a co musi ukrywać przed najbliższymi i co najważniejsze, jak jego zachowanie wpłynie na więzi łączące tę rodzinę. Potem w moim sercu zagościła nadzieja, że Ash stanie się dla Flinta swego rodzaju siłą, która pozwoli mu podnieść się z kolan, ale kolejne następujące po sobie wydarzenia do końca nie pozwoliły mi być niczego pewną.

Jak widzicie, tych emocji było wiele, ale nie zabrakło również pikantnej, gorącej miłości, która w subtelny sposób pobudza wyobraźnię czytelnika.

Tak, więc jeśli szukacie wciągającego, nad wyraz życiowego romansu pełnego emocji z subtelną nutką pikanterii to doskonale trafiliście.
Ja już nie mogę doczekać się trzeciej części poświęconej najmłodszemu z braci. Przedsmak tego, co zapowiada zakończenie tej części, już dziś mi mówi, że tam również będzie się działo.

Na zakończenie chcę uspokoić tych z Was, którzy nie czytaliście, jeszcze „Walcząc z ciszą”, a macie możliwość przeczytać właśnie drugą część. Czytajcie bez obaw. Autorka wplotła bowiem w tej części fakty z początku cyklu, w taki sposób, że czytelnik bez problemu odnajdzie się w całej historii.
Ocena
Recenzja wg Agnieszka / (Dodano 27.07.2019)
Silni, niezależni, pewni siebie. Czym tym razem zaskoczą nas bohaterowie? Jakie ukryte talenty wyjdą na jaw w kolejnym z braci Page?

Każdy miłośnik powieści romantycznej, która ma w sobie coś więcej niż trywialną opowieść o cukierkowej miłości, powinien sięgnąć po serię Aly Martinez. Autorka postawiła na głębię oraz przekaz jednocześnie przekonując mnie, że można napisać książkę mającą znacznie w sposób bardzo lekki, chociaż nie pozbawiony jednocześnie mnóstwa emocji. Pierwsza część cyklu ("Walcząc z ciszą") ogromnie przypadła mi do gustu a kontynuacja dotrzymała jej kroku.

Polecam rozpocząć przygodę z serią od zachowania chronologii. Chociaż każdy tom dotyczy innego bohatera, ma ona ze sobą stosunkowo mocne połączenie i warto wiedzieć wszystko. Naładowana po brzegi emocjami historia każdego z braci ładnie przeplata się z kontynuacją i bazuje na ciągu przyczynowo-skutkowym - każdy motyw ma w tych książkach znaczenie, każdy krok będzie miał swoje odzwierciedlenie w przyszłości. To co działo się wcześniej odnalazło zatem swoje miejsce teraz i gdy na pierwszym planie pojawiła się postać Flinta, młodszego brata Tilla, mniej więcej wiedziałam czego mogę się spodziewać. A przynajmniej tak myślałam do czasu, gdy autorka wprowadziła całą masę licznych manewrów chwytających za serce.

Wydarzyło się coś, co przekreśliło karierę Flinta na zawsze. Uratował życie dziewczyny, którą kochał sam przekreślając swoje. Teraz mierzy się ze skutkami swojego czynu. Nie chce słyszeć o rehabilitacji, o mozolnej próbie stawania na nogi czy dążenia do odzyskania choćby częściowej sprawności. Stracił nadzieję, nie miał chęci. Do czasu, gdy poznał Ash Mabie, dziewczynę która pokazała mu jak może wyglądać prawdziwe życie. Ona przed nim uciekała, on chciał ją gonić. I tak zrozumiał, że świat leży w jego rękach.

Pierwsze co przyciąga uwagę to kreacja bohaterów. Szczera, wiarygodna oraz pełnowymiarowa. W każdej postaci tkwi cząstka prawdziwego człowieka, kogoś kto być może żyje tuż obok nas. Łącząc ich z emocjami na własnej skórze odczuwałam wszelkie dramaty oraz niepowodzenia, jednocześnie trzymając kciuki by wszystko dobrze się potoczyło. Nie obeszło się też bez łez wzruszenia, gdy Ash Mabie, dziewczyna której historia chwyta za serce, pokazywała Flintowi jak piękny potrafi być świat, gdy tylko odpowiednio się na niego patrzy. Była wspaniała w swojej roli, wyjątkowa w gronie podobnych jej postaci i miejscami przyćmiewała nawet braci Page, których przecież nie da się nie kochać.

Trudne tematy, ważne wybory, walka z demonami przeszłości. Dużo dzieje się w "Walcząc z cieniami" i tym sposobem nie mogłam oderwać się od lektury. To piękna, wzruszająca, bogata w skrajne emocje powieść o ludziach takich jak my. Problemy posiada każdy z nas i to nie jest nic nadzwyczajnego, siła bowiem tkwi w tym jak sobie z nimi radzić. Aly Martinez po raz drugi zabrała mnie w sam środek pięknej powieści o miłości wystawionej na próbę oraz o bohaterach, którym kibicuje się do utraty tchu. Uwielbiam ją!
Ocena
Recenzja wg ThievingBooks / (Dodano 20.07.2019)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Walcząc z cieniami

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

**Warunki promocji: "Darmowa dostawa dla zamówień od 40 zł"

Koszty dostawy:

Zamówienie do 199 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Paczkomaty Inpost 24/7 7,99 zł / 0 zł** -
Placówki Poczty Polskiej 6,99 zł / 0 zł** 8,99 zł
Stacje Orlen 6,99 zł / 0 zł** -
Pocztex Kurier 48 7,99 zł 9,99 zł
Kurier 9,99 zł 12,99 zł

Zamówienie powyżej 199 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Paczkomaty Inpost 24/7 0,00 zł -
Placówki Poczty Polskiej 0,00 zł 4,99 zł
Stacje Orlen 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 0,00 zł 4,99 zł
Kurier 0,00 zł 8,99 zł