Współlokatorzy

(okładka miękka)
95/100
Autor: O'Leary Beth
Liczba stron: 432
Data premiery: 15-05-2019
Wydawca: Wydawnictwo Albatros

Dostępność: Dostępny | Wysyłamy w 24 godziny

Normalna cena:
37,90 zł
Special Price 24,49 zł
- +
LUB

Opis

Przewrotna historia miłosna bezbłędnie oddająca ducha naszych czasów!

Tiffy i Leon dzielą mieszkanie.
Tiffy i Leon dzielą jedno łóżko.
Tiffy i Leon nigdy się nie spotkali…

Tiffy Moore pilnie potrzebuje taniego lokum. Leon Twomey bierze nocne zmiany, bo rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy. Choć ich przyjaciele sądzą, że to szaleństwo, oni znajdują idealne rozwiązanie: w ciągu dnia Leon będzie w ciasnej kawalerce odsypiał noce zmiany, dzięki czemu Tiffy będzie miała to samo mieszkanie wyłącznie dla siebie przez resztę doby.

Ona właśnie zerwała ze swoim zazdrosnym chłopakiem i ledwo wiąże koniec z końcem, pracując w niszowym wydawnictwie, on bardziej dba o innych niż o siebie – nocami zajmuje się pensjonariuszami domu opieki, a każdy grosz odkłada na prawników, którzy wyciągną jego niesłusznie skazanego brata z więzienia.

Na przekór wszystkim i wszystkiemu, dwoje niezwykłych współlokatorów odkrywa, że jeśli wyrzuci się wszystkie zasady przez okno, można stworzyć całkiem przyjemne i ciepłe domowe ognisko.

„Ta książka ma w sobie niezwykłe pokłady dobrej energii. Niesamowicie radosna historia – nie zawiedziecie się, a uśmiech rozjaśni wasze twarze na wiele godzin. Zakochałam się bez pamięci w tej powieści i jej bohaterach”.
Louise O’Neill

„Tiffy i Leon wciąż siedzą mi w głowie! Doskonale napisana, bardzo oryginalna historia miłosna – sięgnijcie po nią koniecznie, szczególnie jeśli kiedykolwiek mieliście wątpliwą przyjemność dzielić z kimś wynajmowane mieszkanie. Świetna książka!”
Phoebe Morgan

„Na początku myślisz, że to taki słodki, zabawny i uroczo napisany romans ze świetnymi dialogami i bohaterami, z którymi chętnie… dzieliłbyś wspólne lokum. I gdy już wsiąkniesz w tę historię bez reszty, nagle okazuje się ona czymś znacznie więcej – niesamowicie mądrą i głęboką opowieścią o miłości i przyjaźni. I o tym, jak uleczyć złamane serce, gdy nasza ufność legła w guzach. Chciałabym czytać ją bez końca i nigdy nie dotrzeć do ostatniej strony”.
Maddie Dawson

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dodatkowe informacje

Autor O'Leary Beth
Nazwa Współlokatorzy
Liczba stron 432
Data premiery 15-05-2019
Wydawca Wydawnictwo Albatros
Oprawa miękka
Tłumacz Waliś Robert
ean 9788381255394
Numer wydania I
Język wydania polski
Język oryginału angielski
Rok wydania 2019
Forma książka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 8

Czasem mam przeczucie, co do książek. Widzę okładkę, czytam opis i wiem, po prostu wiem, że to książka stworzona z myślą o mnie. Uwielbiam książki romantyczne - z minimalną ilością scen erotycznych, z uroczą historią, zabawne, pełne ciepła i optymizmu. A gdy wplącze się w niej wątek wymiany listów lub karteczek, jak w przypadku "Współlokatorów" to jestem przeszczęśliwa. Takie książki poprawiają mi humor, nawet w najgorszy dzień wywołują uśmiech na mojej twarzy - gdzieś w głębi siebie jestem trochę romantyczką i po prosu uwielbiam czytać romantyczne historie. A ta jest zupełnie inna niż wszystkie! Tiffy musi uciec z mieszkania swojego byłego chłopaka, dlatego jest gotowa zamieszkać wszędzie (byle za małe pieniądze). Leon za to potrzebuje pieniędzy, więc postanowił poszukać współlokatora (tylko na noce i weekendy). Od tego zaczynają się perypetie głównych bohaterów...
"Współlokatorzy" przekonali mnie nie tylko ze względu uroczej historii, ale również wątku pobocznego. Sama przez to przechodziłam, wciąż pamiętam jak trudno było mi się uwolnić. Ślad we mnie pozostał i czasem tracę nadzieję, że uda mi się o tym zapomnieć i znów uwierzyć w siebie. Ta książka dodała mi otuchy, pokazała, że można sobie z tym poradzić i za to jestem autorce ogromnie wdzięczna.
Nie zastanawiajcie się czy warto, po prostu przeczytajcie tę książkę!
Ocena
Recenzja wg Zofia w Krainie Książek / (Dodano 20.06.2019)
Kiedy wszyscy zachwalają książkę, nie wiem czego się spodziewać. Nastawiam się na coś "wow", a potem bolesna prawda uderza we mnie niczym ... sama nie wiem co.
Czy tak było ze "Współlokatorami"?
.
""Życie nigdy nie jest proste." [...] Myślę, że to nieprawda. Życie często bywa proste, ale zauważamy to dopiero wtedy, gdy bardzo się skomplikuje."
.
I tak i nie.
"Współlokatorzy" to naprawdę urocza, pełna pozytywnej energii książka. Trochę bawi, trochę uczy, a lekkie i zabawne sytuacje z życia codziennego mieszają się z jego brutalnością.
Bohaterowie to normalni ludzie z normalnymi problemami i bardzo specyficznym poczuciem humoru. A autorka nie tylko pozwala nam się pośmiać, ale również pokazuje nam smutne realia naszych czasów i niedopatrzenia wymiaru sprawiedliwości.
.
Tiffy i Leon w jednym łóżku zasypiają...
Tiffy i Leon w ogóle się nie znają!
.
Początek tej książki był dla mnie bardzo męczący, nie mogłam wgryźć się w tę historię, a sposób zapisywania dialogów w rozdziałach Leona był beznadziejny. (Ja:...
Justin, niespodziewanie:....
Ja:...) Później, kiedy akcja nabrała tempa, kiedy pojawił się uroczy sposób komunikowania między bohaterami, kiedy pojawiła się intryga, zaczęło się dziać i wtedy... całkowicie mnie ta historia porwała.
Byłam ciekawa ile będę musiała czekać, aż Tiffy i Leon się poznają, w jakich okolicznościach się to stanie i czy/jeśli się poznają, nie zrobi się nudno?
Nie zrobiło, a wręcz przeciwnie było nawet lepiej!
Ta książka to gotowy materiał na film. ❤
Nie bez powodu na okładce jest informacja, że pokochamy Leona i Tiffy, tak jak bohaterów filmów "To właśnie miłość" czy "Holiday"!
Tylko szkoda, że Jude Law albo Hugh Grant nie są 20 lat młodsi, wtedy śmiało mogliby zagrać Leona albo Richiego
Ocena
Recenzja wg wolęKSIĄŻKI / (Dodano 03.06.2019)
"Współlokatorzy" to książka, która w ostatnim czasie zawładnęła całym bookstagramem. Nie znam osoby, która by przynajmniej o tej książce nie słyszała. Co ciekawe, ja początkowo nawet nie miałam w planach jej czytać. Okładka nie przyciągnęła mojej uwagi, opis zresztą też. Dopiero kiedy wszyscy zaczęli się nad nią zachwycać, zdecydowałam się, że muszę sprawdzić, o co takie halo. Jak to z wychwalanymi książkami bywa, bardzo często zdarza się tak, że mi niestety się nie podobają. A jak było tym razem?

Tiffy właśnie rozpoczyna nowy rozdział życia - zakończyła związek pełen wzlotów i upadków z mężczyzną, który zostawił ją dla innej. Pracuje jako redaktorka w małym wydawnictwie, przez co jej zarobki ledwo starczają jej na życie. Jest zdesperowana, aby jak najszybciej wyprowadzić się od Justina, byłego chłopaka i znaleźć swoje własne miejsce za niską kwotę. Tak trafia na ogłoszenie Leona, w którym proponuje układ - mieszkanie będzie do jej dyspozycji nocami i w weekendy. Kiedy Tiffy będzie w pracy, mieszkanie będzie należeć do Leona. Będą spać w jednym łóżku, ale nigdy się nawet nie spotkają. Zdesperowana Tiffy zgadza się i wprowadza do nowego mieszkania, pomimo tego, że jej przyjaciele sądzą, że to dziwny pomysł.

Na początku miałam problem, żeby się w tę książkę wkręcić. Czytało się ją przyjemnie i szybko, ale nie bardzo widziałam, czym takim ludzie się zachwycali. Bałam się, że Tiffy będzie jedną z tych bohaterek, które użalają się nad swoim losem i płaczą za byłym chłopakiem, pomimo tego, że traktował ją beznadziejnie. I nie ukrywam, na początku niezbyt się polubiłyśmy. Właściwie to podeszłam do jej postaci z rezerwą, bo rzeczywiście na początku wypadła na słabą i niezdolną do oderwania się od niezdrowego związku. Ale szybko przekonałam się, że takie przedstawienie jej postaci było celowe i nabrałam nowego spojrzenia na całą historię. Spodziewałam się lekkiej historii, jak wszyscy pisali, a okazało się, że autorka poruszyła tu kilka bardzo poważnych tematów, jakich nawet się nie spodziewałam.

Leon postanawia wynająć swoje mieszkanie pomimo niezadowolenia swojej dziewczyny, bo potrzebne mu pieniądze, aby pomóc swojemu bratu, Richiemu. Niestety jego nocne zmiany w szpitalu nie przynoszą mu wystarczających zysków, więc zamieszkanie z Tiffy zdaje się być łatwym sposobem na zarobek. Leon to taki kochany mężczyzna, który pragnie pomóc wszystkim. Ma ogromne serducho, skrywa w sobie wiele emocji i bardzo mocno kocha swojego brata, który niezasłużenie odsiaduje karę w więzieniu. Wątki związane z Leonem, czy też Richiem, bardzo mnie poruszyły, głównie dlatego, że były takie życiowe.

Dopiero kiedy doszło do pierwszego spotkania Tiffy i Leona na dobre przepadłam i nie odłożyłam książki na bok, dopóki nie przekręciłam ostatniej kartki. Przez te pierwsze dwieście stron nie do końca wiedziałam, do czego autorka zmierza, czy będzie to po prostu kolejna słodka historyjka miłosna, czy może mnie czymś zaskoczy. I owszem, zaskoczyła, wielokrotnie! Sama byłam zaskoczona, jak bardzo wkręciłam się w tą powieść, bo ciągle znajdowałam w niej coś wartościowego i życiowego.

"Współlokatorzy" zdecydowanie zasługuje na rozgłos, jaki dostała. Historia miłości między Tiffy i Leonem jest jednocześnie zabawna i urocza, zwłaszcza ta część z zostawianiem sobie karteczek z wiadomościami poprzyklejanych po całym mieszkaniu, ale ma w sobie też głębię, jakiej ja się kompletnie nie spodziewałam. Sięgałam po ten tytuł przygotowana na lekką, niewymagającą lekturę, a dostałam coś o wiele więcej. Jasne, nie zostanie ona moją ulubioną książką, ale i tak uważam, że warto poświęcić jej uwagę, bo dostaniecie tu więcej niż romans, jakich pełno na półkach księgarń. Autorka miała oryginalny pomysł i raczej nie powtarzała schematów, jakie już znamy. Lektura tej książki była bardzo przyjemnym doświadczeniem, polecam!

Ocena
Recenzja wg Świat Romansów / (Dodano 03.06.2019)
"Współlokatorzy" to komedia romantyczna. Koniec kropka. Ale czy tylko. Oczywiście, że dla wielu dociekliwych czytelników będzie miała ono drugie dno. Dla mnie również. na pozór lekka komedia o dwojga ludziach, którzy utracili swoich partnerów. Tiffy potrzebuje natychmiast znaleźć lokum, tanie i przytulne, ale z jej budżetem, pracuje jako redaktorka, nad książką o szydełkowaniu, trudno jest związać koniec z końcem. Leon, człowiek, u którego podnajmuje mieszkanie i łóżko, pracuje na noce zmiany na oddziale paliatywnym. Długo się nie widują, chociaż łączy ich wspólne łózko, a raczej połowa dla każdego i wiadomości tekstowe,e które zostawiają sobie w domku. Zaczyna się niewinnie, ale są coraz bardziej siebie ciekawi.

Autorka wiele razy nas zaskakuje, ale dla mnie chyba najważniejszym wątkiem był poruszony wątek miłości homoseksualnej z czasów wojny oraz więziennego. Autorka pięknie pokazała miłość, która nie powinna dzielić, a łączyć. Do tego są inne wątki, nie mniej ważne, ale wszystkie szalenie ciekawe. O'Leary pokazuje, że miłość istnieje ponad podziałami, a nawet najbardziej szalone pomysły nie są w stanie zmienić stanu rzeczy, który ma nastąpić, a sprawiedliwość zawsze znajdzie się we właściwym miejscu .



Książkę czyta się szybko, napisana jest prostym językiem, a przy tym doskonale bawi i odpręża. Idealna lektura dla fanów twórczości Jojo Moyes. Dzięki autorce przypomniałem sobie o drobnych gestach w codziennym życiu, które pomagają, zmieniają nas i zmieniają świat. To doskonała lektura na długi, deszczowy dzień. Po niej poczułem się bardziej otwarty na świat. Serdecznie polecam.




Ocena
Recenzja wg Piotr / (Dodano 22.05.2019)
Tiffy to przesympatyczna, kochająca swoich znajomych i nie potrafiąca odmówić nikomu przysługi redaktorkom w wydawnictwie publikującym książki dotyczącymi wszelkiego rodzaju rękodzieła. Od szycia, farbowania ubrań, produkowania własnoręcznie zrobionego badziewia do stolarki, renowacji mebli i wszystkiego na co Leon pracujący na nocną zmianę w hospicjum pielęgniarz nie znalazłby czasu. Dwójka totalnie różnych osób postanawia zamieszkać ze sobą dla zaoszczędzenia pieniędzy, będą w dość nietypowy sposób dzielić mieszkanie z jedną sypialnią, ona przebywać będzie w nim po 18.00, gdy Leon będzie zaczynał dyżur, a on po pracy będzie miał mieszkanie do swojej dyspozycji, gdy Tiffi ruszy do pracy. Dalibyście radę tak żyć? W dodatku ona szalona, kolorowa wniosła do minimalistycznego mieszkanie Leona, kolorowe szale, koce, bilion poduszek na kanapę co wprowadziło biedaka w osłupienie. Musicie wiedzieć, że całą akcje przeprowadziła dziewczyna Leona więc sami lokatorzy nigdy się nie widzieli.

I tu zaczyna się magia tej książki - liściki, jakie zostawiają sobie Leon i Tiffi są cudowne, zabawne i pełne troski. O samego początku zostawiają dla siebie jedzenie, doradzają w kwestiach prywatnych, stają się dla siebie coraz bliżsi, mimo, że nigdy się nie potkali. Zakochałam się w tej dwójce od pierwszej wiadomości o opuszczaniu klapy w toalecie, wiedziałam, że to będzie hit. I się nie zawiodłam ta książka jest pełna ciepła i wywołuje takie miłe uczucie w serduszku. Kibicowałam, im od samego początku i mimo, że można przewidzieć zakończenie, ale przyjemnością jest tu sama droga do niego. Bardzo Wam polecam tę książkę.
Ocena
Recenzja wg atii_monster / (Dodano 21.05.2019)
Już od dłuższego czasu szukałam właśnie takiego rodzaju historii. Czegoś niebanalnego, zabawnego, ale jednocześnie nieco oryginalnego, zwariowanego i nietypowego. Trzeba przyznać, że Autorka napisała tę książkę w sposób bardzo nietypowy i ciekawy. Historia jest przedstawiona tak jakby z perspektywy zarówno Tiffy oraz Leona. Te spostrzeżenia i ich poglądy wzajemnie się uzupełniają i przenikają, a nam - ułatwia to czytanie i zrozumienie tej historii. Choć trzeba przyznać, że ten zabieg jest też celowy - ma na celu przede wszystkim pokazanie nam ogromnej przepaści jaka dzieli głównych bohaterów. Można powiedzieć, że oboje są jak ogień i woda.
Zatem czym jest dokładnie ta książka? Myślę, że został nam tutaj przedstawiony trochę romans, powieść o miłości ale z drugiej, jest to całkiem niezła komedia, która miejscami naprawdę bawi.
Tak jak mówiłam wcześniej, historia jest niezwykle ciekawa. I właśnie choć z początku może nam się wydawać, że jest to jedynie przeciętna historia bez większego morału, to niestety nie do końca tak jest. Jest to według mnie bardzo mądra i spostrzegawcza historia, która wiele uczy i na pewno ma w sobie ukryty morał.
Bohaterowie również pod każdym względem są dopracowani i oryginalni. Rzadko zdarzają się tak dobrze wykreowane postacie, no ale na szczęście z tym Autorka nie miała najmniejszego problemu. A muszę przyznać, że moje serce od razu podbiła bohaterka - Tiffy. Należy pamiętać, że bohaterowie drugoplanowi też są bardzo istotni. Miałam wrażenie, że oni miejscami dopełniają całokształt tej historii, w sposób wręcz szczególny.
I tak jak już wspomniałam, nie jest to jedynie płytka powieść o przeciętnej miłości. Tutaj mamy coś znacznie więcej, ale żeby to odnaleźć, to musicie się wczytać w powieść.


Opis fabuły

Już na samym początku poznajemy jedną z bohaterek - Tiffy. To dziewczyna, która jak najszybciej musi znaleźć nowe lokum. Poszukuje czegokolwiek, byleby mieszkać i to najlepiej jak najtaniej. I tym właśnie sposobem wpada na Leona. Chłopak mieszka w małym, ale przyjemnym mieszkaniu. Co prawda pracuje właśnie jedynie na nocne zmiany i w mieszkaniu ma jedno duże łóżko... Właśnie, ma tylko jeden warunek. Współlokatorka ma spać w jego łóżku, tak jakby na zmianę, bo przecież Tiffy i Leon będą się tak naprawdę mijać, gdyż Tiffy pracuje na rano, a Leon na noc.
Tiffy jeszcze przed tymi wydarzeniami nie miała w życiu niestety łatwo. Stale musiała cierpieć przez swojego zazdrosnego i problematycznego chłopaka. Nie ma zbyt najlepszej pracy. Pracuje w przeciętnym wydawnictwie za, można powiedzieć nędzne grosze.
Leon również nie ma prosto, okazuje się, że pracuje na nocną zmianę i ciężko tyra bo ma do tego powód. I to wcale nie byle jaki.
Zajrzyjcie do ,,Współlokatorów" i zobaczcie jak potoczą się ich dalsze losy.
Ocena
Recenzja wg Recenzentka doskonala / (Dodano 21.05.2019)
Beth O’Leary jest absolwentką filologii angielskiej, która zaczęła swoją karierę w wydawnictwie publikującym książki dla dzieci. Mieszka na przedmieściach Londynu, swoją pierwszą powieść napisała w podmiejskim pociągu. Teraz jest pełnoetatową powieściopisarką, która jeśli akurat nie pisze, na pewno czyta coś porywającego, owinięta kocem, z filiżanką herbaty w ręce [opis pochodzi z okładki].

Leon i Tiffy wiodą całkowicie odmienne życia – ona jest szalona, pełna energii i nietypowych pomysłów, a Leon lubi samotność, ciszę i spokojne życie bez zmian. Jego pomysł na wynajmowanie mieszkania Tiffy całkowicie wywraca jego poukładane życie do góry nogami. Mieli nigdy się nie spotkać, a mimo wszystko zostawiane sobie liściki i posiłki sprawiły, że czują się, jakby już się znali. Ale co się stanie, gdy ostatecznie dojdzie do konfrontacji twarzą w twarz? W końcu ile można się unikać?

Pierwsza połowa książki sprawiła, że zastanawiałam się co ludzie widzą w tej powieści. Była troszkę monotonna i nic się nie działo. Jednak w momencie z przeciętnej zamienia się w rewelacyjną, zabawną, pełną ciepłych uczuć i uśmiechu książkę o niezwykle oryginalnej historii dwójki całkowicie różnych ludzi! Czytało się świetnie i w mgnieniu oka, a bohaterowie dają się lubić, co rzeczywiście sprawia, że nie chcemy się z nimi rozstawać. To nie żadna przesłodzona historia, nie brakuje w niej bolesnych doświadczeń, złych wspomnień i problemów życia codziennego, ale bohaterowie wspólnie się wspierając świetnie sobie radzą, czym wzbudzają naszą sympatię.

Bardzo Wam polecam tę książkę, oczami wyobraźni będziecie widzieć małe mieszkanie pełne kolorowych ubrań, karteczek samoprzylepnych i ekstrawaganckich dodatków! Tiffy i Leon to zdecydowanie świetny duet.

Ocena
Recenzja wg itysiek_reads / (Dodano 20.05.2019)
Współlokatorzy to komedia romantyczna. Akcja dzieje się w Londynie. Bohaterowie tej książki to Tiffy i Leon. Ona asystentka radaktora w wydawnictwie, szuka mieszkania po zdradzie chłopaka, za którym w głębi duszy tęskni, ale czy to miłość czy przyzwyczajenie? Leon jest pielęgniarzem w hospicjum. Bardzo wymagający i odważny zawód. Poszukuje współlokatora. Zgłasza się Tiffy. Postanawiają wspólnie zamieszkać. Jest jeden problem, muszą się mijać. Zaczynają sobie pisać karteczki i gotować. Może się coś między nimi rozwinie,kto wie. Przyjaźń,zauroczenie,a może miłość? Ta książka od samego początku mnie zaintrygowała. Nie mogłam się doczekać kiedy ją przeczytam. Autorka w sposób przesympatyczny przedstawiła losy bohaterów. Śmieszna pozycja z zabawnymi dialogami. Pokręcona i dowcipna historia, która mnie oczarowała i wciągnęła. Niektóre wątki rozbawiły mnie do łez. Czasem zdarzały się też smutne momenty, pełne niepewności i strachu, manipulacji i szantażu. Polecam z całego serca. Na pewno wciągniecie się w historie bohaterów. Premiera 15 maja.
Ocena
Recenzja wg Ilona / (Dodano 06.05.2019)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Współlokatorzy

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

Koszty dostawy:

Zamówienie do 199 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Paczkomaty Inpost 24/7 7,99 zł -
Pocztex Kurier 48 4,99 zł 7,99 zł
Kurier 9,99 zł 12,99 zł

Zamówienie powyżej 199 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Paczkomaty Inpost 24/7 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 0,00 zł 3,99 zł
Kurier 0,00 zł 8,99 zł

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.