Zmiana. The Perfect Game. Tom 2

(okładka miękka, książki)
64/100
Autor: Sterling J.
Liczba stron: 320
Data premiery: 15-02-2018
Wydawca: Wydawnictwo SQN

Dostępność: Dostępny | Wysyłamy w 24 godziny

Normalna cena:
34,90 zł
Special Price 22,49 zł
- +
LUB

Opis

Jeśli przegapia się miłość, przegapia się życie.

Jack pojawił się u mnie w nocy, po sześciu miesiącach braku kontaktu. Trzymał dwanaście czerwonych róż. Powiedział, że jest mu przykro, że mnie kocha i chce wszystko naprawić. Cała moja złość o jego planowane małżeństwo i udawaną ciążę z Chrystle, postanowienie, że nie chcę więcej widzieć tego faceta, ulotniły się na sam jego widok. Zapragnęłam zaprosić Jacka z powrotem do swojego życia, ale musiałam wiedzieć jedno – że tym razem zostanie ze mną na zawsze.

W oczekiwanej kontynuacji bestsellerowej powieści "The Perfect Game" Jack i Cassie szybko zdają sobie sprawę, że ich miłość zostanie wystawiona na kolejne próby.

O przeszłości nigdy nie da się naprawdę zapomnieć.

"Związek to niełatwa gra zespołowa. Na Cassie i Jacka spada wiele bolesnych ciosów, ale piłka nadal jest w grze. Sprawdź, czy ta para wygra kolejną rozgrywkę".
Dominika Emilia Lewandowska, Life by Bookaholic

"Historia Jacka i Cassie nabiera rumieńców, a prawdziwa rozgrywka o ich wspólne życie dopiero się rozpoczyna, gdy na drodze pojawiają się kolejne przeszkody... Zmiana to gorąca i zaskakująca kontynuacja serii".
Ewelina Nawara, My Fairy Book World

"Czy punkt zwrotny okaże się tylko małym przecinkiem w opowieści o Cassie i Jacku? Przekonajcie się, czy warto dać miłości drugą szansę".
Monika Sygo, OnaLubi

"Jack i Cassie są dowodem na istnienie prawdziwej miłości. Niektórzy twierdzą, że przezwycięży ona wszystko. Jednak czy kiedy życie rzuca zakochanym kłody pod nogi, dadzą oni radę je ominąć?"
Zuzanna Konieczka, Happy Girl


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dodatkowe informacje

Autor Sterling J.
Nazwa Zmiana. The Perfect Game. Tom 2
Liczba stron 320
Data premiery 15-02-2018
Wydawca Wydawnictwo SQN
Seria The Perfect Game
Oprawa miękka
Tłumacz Wiśniewska Monika
ean 9788381291040
Tytuł i podtytuł oryginalny The Game Changer
Numer wydania I
Język wydania polski
Język oryginału angielski
Rok wydania 2018
Forma książka

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 9

Tym razem wkraczamy w świat Cassie i Jacka, w którym ostatnim ich wspólnym punktem jest ich spotkanie gdzie dziewczyna wypowiada swoje sławetne 'Udowodnij!' (na zapewnienia Jacka, że mu na niej zależy) i wyjeżdża do Nowego Jorku.

W nowym mieście na Cassie czekają nowe wyzwania; spełnia się w swojej wymarzonej pracy, uczy się żyć sama w wynajmowanym mieszkaniu. Przy jej boku próbuje pojawić się nowy adorator, jednak ta myśli o Jacku. To myślenie zajmuje jej pół roku.

W momencie, w którym odpuszcza, on niczym rycerz na białym koniu pojawia się w jej drzwiach. Teraz już nic nie jest oczywiste.


„Pragnęłam przyjąć go z powrotem do swojego życia, musiałam jednak mieć pewność, że tym razem to już na zawsze”.



Sceny seksu przeplatają się z opowieścią jaką snuje mężczyzna o sześciomiesięcznej drodze do swojej wybranki. O trudach, wyzwaniach i przeszkodach jakie go spotkały. Okazuje się nawet, że bliscy dziewczyny brali czynny udział w tej tułaczce.

Kiedy mamy już nadzieję na happy end, następuje zmiana. Cassie nie wytrzymuje bycia pod ciągłym ostrzałem mediów- taka jest cena za bycie z kimś sławnym.

Jest śledzona przez paparazzich, a niepochlebne nagłówki brukowców spędzają jej sen z powiek. Walczy ze sobą i walczy z nową pokusą, która pojawia się u jej boku.

Czy ta miłość przezwycięży kolejną próbę?



Ponownie mam mieszane uczucia. Nie mogę odmówić autorce, że ma całkiem niezły styl- przyjemny dla oka i wciągający. Jednak jest to kolejna pozycja do przeczytania i zapomnienia.

W tej części Cassie jest niewiele, a jeśli się pojawia to znowu wyolbrzymia problemy. Jack znowu mnie rozczarował. Wewnętrzne dialogi są płytkie. Często decyzje czy przemyślenia wprowadzają w zażenowanie i zamiast mężczyzny z charakterem, mamy chłopca.

Jest to powieść młodzieżowa, ale ciężko mi ją tam sklasyfikować przez sceny seksu:



„Liżę ją, zataczając językiem kółka wokół jej łechtaczki, a potem zaczynam mocniej ssać… aż znów dochodzi z krzykiem”.



To nie są opisy, które pozwolą na takie zaszufladkowanie. Myślę, że autorka sama nie wiedziała, w która stronę pójść. Pikantnego romansu, czy banalnej historii miłosnej- to połączenie nie zdaje niestety rezultatu.

Dostępna jest jeszcze trzecia część pt. Słodkie zwycięstwo, ale na ten moment nie czuję potrzeby by się w nią zagłębiać.











Ocena
Recenzja wg Patrycja / (Dodano 06.09.2018)
Książka zaczyna się dziwnie. Poznajemy na nowo całą historie z pierwszego tomu z perspektywy Jacka. Tak jakby nie można było tej części wpleść w pierwszy tom. Jest to przedstawione dosyć ciekawie bo poznajemy jego odczucia w całej tej sytuacji w jakiej się znaleźli razem z Cassie i możemy go lepiej zrozumieć, ale przez to bardzo dłuży się początek książki. Niestety trochę mnie to wynudziło i przewracałam kartki z nadzieją, że w końcu poznamy dalsze losy bohaterów. Nastąpiło to po około 100 str i akcja w końcu troszkę się rozkręciła. Niestety nie na tyle na ile liczyłam.

Akcja "Zmiany" w większości toczy się w Nowym Yorku, gdzie zamieszkała Cassie po zdobyciu wymarzonej pracy w renomowanym czasopiśmie. Tam również przenosi się Jack, gdyż postanawia już nigdy nie opuszczać swojej ukochanej. Związek ich pomału na nowo się rozkręca i rozwija. Wszystko zaczyna się układać. Aż do momentu kiedy Cassie zaczyna mieć wątpliwości...

Związane nie tylko z samym Jackiem, ale również z jego grą i jej konsekwencjami.

Akcja tej książki nie wnosi właściwie nic nowego. Jednak o ile w pierwszym tomie jeszcze się coś działo, o tyle tym razem po prostu wieje nudą. Dla urozmaicenia pojawia się nowa

postać - Matteo, któremu Cass wyraźnie wpada w oko. Niestety ten ciekawy wątek w pewnej chwili zostaje przerwany. Nad czym ubolewam. Na dodatek zamiast właśnie rozwinąć jakiś nowy wątek autorka sięga po raz kolejny do postaci, która mogłaby już sobie odpuścić, czyli Chrystle, która powraca niczym bumerang i znowu pragnie pogrążyć Jacka i przy okazji coś na tym zyskać.

Jak dla mnie książka była mdła, nijaka, nudna. Bohaterowie trochę bardziej dorośli, ale jednak nie do końca. Można było fajnie poprowadzić fabułę, ale autorka chyba nie do końca miała na nią pomysł. Uważam, że książkę powinny przeczytać osoby, które na prawdę wciągnęły się w losy głównych bohaterów bo J. Sterling sama przyznaje, że napisałam kontynuacje specjalnie żądanie czytelników. Co na prawdę wiele wyjaśnia.

Plusy książki:
- Styl autorki, który w miarę pozwala na płynne czytanie fabuły
- nowa postać Matteo
- postacie drugoplanowe
- okładka i wydanie

Minusy książki:
- przede wszystkim jak dla mnie początek książki
- poprowadzone wątki
- nudna i nijaka akcja
Ocena
Recenzja wg werka_@onet.pl / (Dodano 12.08.2018)
„Miłość to życie. (…) Jeśli przegapia się miłość, przegapia się życie..” („Zmiana” J. Sterling, s. 269)
Po pierwszym już zdaniu „Zmiany” J. Sterling miałam ochotę krzyknąć POWAŻNIE?! Autorka nie pamięta zakończenia swojej pierwszej części? „Rozgrywka”, czyli pierwsza część The Perfect Game zakończyła się wspólnym mieszkaniem na Manhattanie i wyznaczeniem daty ślubu, a tu drugiej części historia nie toczy się dalej, ale wraca… Zaczynamy więc przed czasami wspólnego mieszkania i planowania ślubu, a od momentu „ponownego zejścia się Cassie i Jacka”. Serio? Wypadałoby, żeby autor pamiętał na czym skończył poprzednią książkę… Ale nie! To specjalna zagrywka
Ocena
Recenzja wg Patrycja / (Dodano 11.08.2018)
„Dawno temu się nauczyłam, że nikt za mnie niczego nie zrobi. Jeśli o czymś marzyłam, musiałam to sobie wyszarpać od losu.”
Ostatnio przeczytałam drugą część serii The Perfect Game, ale najpierw przypomniałam sobie jakie wydarzenia towarzyszyły bohaterom w pierwszej części. Książka zaczyna się od powrotu Jacka po sześciu miesiącach. Na początku dowiadujemy się jak ten czas wyglądał z perspektywy baseballisty. Później akcja toczy się wokół związku Jacka i Cassie. On stara się za wszelką cenę ją ochronić, ona ma ciągle problem z zaufaniem i nie jest przyzwyczajona do tego, że ktoś zwraca na nią tyle uwagi.
W książce przedstawione są trudności bycia osobą publiczną i jaki wpływ na życie ma przeszłość. Bohaterowie często traktują się przedmiotowo, głównie Jack, który myśli bardzo często tylko
o wyglądzie zewnętrznym. Często mówił o swoim pożądaniu. Czy na tym polega miłość? Baseballista wydaje mi się zaborczy i chciałby mieć Cassie tylko dla siebie, chciał by rzuciła pracę i jeździła z nim na mecze. To o czym czytam w tej książce nie kojarzę z miłością. Jest to uczucie, ale nie zawsze dobre. Ich zachowanie często jest dziecinne, kłótnie nazywane wyjaśnieniami. W pewnym momencie dziewczyna obarczana jest winą, że źle się zachowuje. Dla mnie jest zrozumiałe, że Cassie straciła zaufanie do Jacka i nie chciała się mu zwierzać ze wszystkiego. Wiem, że chciał zrobić wszystko by ona mogła znów na nim polegać, ale zdrada to nie jest coś o czym się szybko zapomina. Książkę polecam zwłaszcza tym którzy spotkali się z bohaterami pierwszego tomu, ja ją pochłonęłam w ciągu dwóch dni. Jednak nie jest to pozycja o której długo się rozmyśla.
http://www.czytampierwszy.pl/
Ocena
Recenzja wg Kinga / (Dodano 28.07.2018)
Odnoszę wrażenie, że „Rozgrywka” podzieliła blogerów na dwa fronty – jednym się spodobała i polecają, innym,z kolei nie przypadła do gustu. Tych drugich jest chyba jednak więcej. Jak pewnie wiecie (albo i nie) mi akurat się ta książka spodobała. Ot, przyjemna historia w klimatach studiów i sportu, jakie to lubię czasami poczytać. Ale totalnie się nie spodziewałam, że będzie kontynuacja! A tu proszę, ni stąd, ni zowąd informacja, że będzie druga część. Mimo, że byłam bardzo ciekawa „Zmiany”, to jednak podchodziłam do niej nieco sceptycznie. W końcu o czym tu jeszcze pisać?

Krótkie przypomnienie – pod koniec „Rozgrywki” Jack pojawia się w mieszkaniu Cassie po 6-miesięcznej nieobecności, z bukietem róż i prosi o drugą szansę. Ostatni rozdział to już „rok później”. A „Zmiana”? „Zmiana” zaczyna się w poranek po tym, jak Jack pojawia się u Cassie. Mamy szansę się dowiedzieć, co się wydarzyło w życiu Jacka przez ten czas i dlaczego on aż tak długo zwlekał z tym, aby w końcu postarać się o przebaczenie ukochanej.

To, że Cassie wybaczy Jack'owi wiemy już z poprzedniej części, jednak to nie znaczy, że od tej chwili ich związek będzie czystą sielanką. W końcu on jest baseballistą bardzo dobrej, nowojorskiej drużyny, wręcz kimś w rodzaju gwiazdy, a nie jest tajemnicą, że sławni ludzie nie mają takiej prywatności, jak każdy. Jack jest oczywiście do tego już przyzwyczajony, natomiast dla Cass jest to nowość. Druga sprawa, to przeszłość. Można coś komuś wybaczyć, ale nie da się tego zapomnieć, zdrada już na zawsze zostawia rysę w związku, szwankuje zaufanie.

Pamiętacie, jak w recenzji „Rozgrywki” chwaliłam, że J. Sterling świetnie poradziła sobie z wątkiem pasji bohaterów? Tiaa, no właśnie. Tu już tak pięknie nie ma, o ile o baseballu Jacka'a co nieco jest, o tyle o fotografii Cassie... jest tyle co nic. Tak się teraz zastanawiam i nie umiem sobie przypomnieć, czy ona w ogóle robiła jakieś zdjęcia podczas trwania historii... Odniosłam wrażenie, jakby autorce się po prostu nie chciało rozpisywać tego wątku i po prostu go odsunęła na bok. A szkoda, bo w poprzedniej części wyszedł on bardzo dobrze.

Jak tylko ta książka do mnie dotarła, to prawie od razu zaczęłam ją czytać. Mimo sceptycyzmu, nadal byłam zaintrygowana, miałam nadzieję, że jednak się mylę i to się okaże równie dobre, jak „rozgrywka”, a może nawet lepsze. Iii... jak szybko zaczęłam, tak szybko zwątpiłam. Doszłam do może setnej strony i się zastanawiałam po co w ogóle ta kontynuacja jest? Przecież ona nie wnosi nic nowego do historii. Po drugie, i tak znamy zakończenie, autorka sama nam je zdradziła w „Rozgrywce”, więc z góry było wiadomo, że Cass i Jack w jakiś sposób przezwyciężą problemy.
Pozostawało tylko pytanie, w jaki sposób? I tutaj też w pewnych momentach miałam ochotę kazać Cassie usiąść i porozmawiać z Jack'iem. Sam Carter w pewnym momencie mnie nieco zirytował swoim zachowaniem a'la obrażalska panna – przecież wystarczyło tylko wyjaśnienie co się dokładnie stało i finał. Po sprawie.

Wiecie co... ja sama nie wiem co sądzić o tej książce. Tak jak myślałam, nie wprowadziła ona nic naprawdę potrzebnego do fabuły, ale z drugiej strony po skończeniu stwierdziłam, że była mi potrzebna taka luźna, niewymagająca historia, którą można wręcz nazwać odmóżdżaczem. Jeśli macie ochotę na naprawdę leciutką lekturę na wieczór lub dwa, wtedy to może być dobry wybór. Ale w przypadku, jeżeli liczycie na dobrą kontynuację losów Cassie i Jacka, to uprzedzam, że możecie się zawieść. Według mnie miała tu zwyczajnie miejsce klątwa drugiego gorszego tomu. Ale to tylko moje zdanie, może ktoś z was sięgnie, przeczyta i stwierdzi, że czytaliśmy chyba dwie inne książki? Kto wie, w końcu ile ludzi, tyle opinii ;)
zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Ocena
Recenzja wg Paula / (Dodano 20.02.2018)
Przyznaję, że kiedy sięgałam po kolejną część serii „The Perfect Game” nie do końca wiedziałam, o czym będzie. Jeśli czytam drugie, trzecie i następne tomy, to czasami nie chcę wiedzieć czego dotyczą, lecz pozytywnie lub negatywnie się zaskoczyć. Po prostu lubię odkrywać, co tam się dzieje, a nie mieć podane na tacy w opisie na okładce. Dlatego też nie miałam pojęcia, o czym jest „Zmiana”.

Jeśli miałabym w jednym zdaniu napisać, jakie mam wrażenia po lekturze, to ujęłabym to w ten sposób: ta książka żenująco przypomina mi trylogię „Pięćdziesiąt twarzy Greya”. Rozpoczyna się w momencie, w którym nastał poranek po tym jak Jack przyjeżdża do Cassie i prosi ją o wybaczenie. Wszystko jest pięknie, słodko, wszyscy zapewne wiecie po lekturze „Rozgrywki”, że główni bohaterowie ustalili datę ślubu na samym końcu. A co dzieje się w „Zmianie”? Jakieś pierwsze sto stron to nic innego jak opowieść Jacka co się działo w jego małżeństwie, jak dowiedział się o udawaniu ciąży przez Chrystle i tym podobne. W przerwach między opowiadaniami znalazł się czas na seks. Tak, dobrze przeczytaliście. Znalazło się całkiem sporo seksu, o każdej porze dnia. Następnie wydarzenia nabierają jakiejś akcji, lecz to też nie jest spełnieniem marzeń. Ogółem Cassie musi nauczyć się żyć jako dziewczyna baseballisty, co nie jest wcale takie proste, bo musi się zmierzyć z nieprzychylnymi żonami innych zawodników, oraz fanami i paparazzimi, którzy odkopią nawet najbardziej pogrzebany temat.

Szczere mówiąc męczyłam się podczas czytania, bo w pierwszej części była wzmianka o ślubie, pół roku później od momentu ich pogodzenia się… tak naprawdę nie chciałam czytać czegoś ,co się już jakby wydarzyło, tylko coś dalszego. Ta książka to zapychasz. Okropny zapychacz, w którym ani Cassie ani Jack nie reprezentują sobą właściwie niczego. On do bólu przypomina Greya – człowieka, który osiąga sukces, ma pieniądze, super samochód, może mieć każdą (no i chyba właściwie miał każdą), a do tego tylko jedno mu w głowie. Dodatkowo jeszcze ma manię na punkcie bezpieczeństwa Cassie (chwała Bogu, że nie zainteresował się jej dietą i nie kupił jej telefonu). Natomiast Cassie to dla mnie płaska dziewczyna, która niby pracuje dla magazynu, robi zdjęcia, ale ja w ogóle tego nie poczułam. Cała powieść skupia się na relacjach z Jackiem, budowaniu ich zaufania, radzeniu sobie z fanami i nachalnymi dziewczynami, a nie ma w niej pasji Cassie. Jest tam parę wzmianek z jej pracy, ale ona wydaje mi się kompletnie niewyraźna, bez osobowości. A najlepszy w tym wszystkim jest Jack, który zdradził Cassie w najgorszy możliwy sposób, a jej wytknął pocałunek. Widzicie tą zazdrość jak u Greya? Zaborczość. Powiem szczerze, że mam wrażenie, iż ich związek był na dłuższą metę toksyczny. On oczekiwał od niej by jeździła na niemal każdy mecz, jaki grał, a ona nie mogła oczekiwać od niego właściwie niczego.

Dziwi mnie też, że w dwóch książkach nie pojawiają się rodzice Cassie. Ojciec jak ojciec, zawodził rodzinę wiele razy, obiecywał gruszki na wierzbie i nie dotrzymywał słowa, ale kurde… w dalszym ciągu to są rodzice! Dlaczego nie zainteresowali się, co się dzieje z ich dzieckiem?! Ich córka znajdowała się na pierwszych stronach gazet a oni nic! Cassie wyjechała na drugi koniec kraju, także nikt nie miał nic przeciwko, choć może to i dobrze, że dziecko chce osiągać sukces niekoniecznie w swoich okolicach. Brakowało mi w obydwóch książkach czegoś innego niż tylko Cassie i Jack, może jakiegoś pobocznego wątku, ale nie… wszystko kręciło się wokół nich.

Podsumowując, mnie ta książka nie przekonała, nie polubiłam, męczyłam się niemiłosiernie nad zachowaniem głównych bohaterów. No po prostu nie trafiła w moje gusta. Jeśli komuś bardzo spodobała się „Rozgrywka” to prawdopodobnie spodoba się także i „Zmiana”.
Ocena
Recenzja wg Malinka94 / (Dodano 15.02.2018)
Chociaż pierwsza część nie do końca spełniła moje oczekiwania to z chęcią sięgnęłam po kolejny tom. Czy ten tom spodobał mi się bardziej? Moja odpowiedź brzmi tak.
Pierwsza część książki to przeszłe wydarzenia widziane oczami Jacka. Opowiada on Cassie co czuł przez ostatnie pół roku, jaką walkę musiał stoczyć z Chrystle by móc w końcu być ze swoją ukochaną . Tłumaczy jej dlaczego wszystko tak długo trwało. W drugiej części wracamy do teraźniejszości. Wydawać by się mogło, że główni bohaterowie w końcu będą szczęśliwi, bo w końcu długim czasie w końcu są razem. Cassie ma wymarzoną pracę, wybaczyła Jackowi, on dostał unieważnienie małżeństwa, gra dla klubu, dzięki któremu może być blisko Cassie. Niestety nic bardziej mylnego. Świat w którym przyjdzie żyć bohaterom nie jest taki różowy. Cassie odkrywa, że bycie dziewczyną celebryty nie jest takie łatwe i, że ciągła uwaga mediów może bardzo męczyć. Nie pomaga też fakt, że, żony innych graczy nie chcą jej w żaden sposób pomóc. Jack w tym samym czasie próbuje wynagrodzić Cassie wszystkie krzywdy jakie jej wcześniej wyrządził. Tylko czy ich miłość wystarczy, gdy cały świat będzie przeciw nim? Tego musicie przekonać się już sami.
Co do samej historii wydaje mi się, że do wszystko co miało być opowiedziane o głównej parze bohaterów, zostało już powiedziane. I następna książka, która miałaby być to będzie to historia Deana i Melissy.
Książka została wydana w taki sam sposób, jak tom pierwszy. Okładka jest miękka, ale posiada skrzydełka, dzięki którym książka tak szybko się nie zniszczy. Ilustracja na okładce natomiast podoba mi się bardziej niż przy Rozgrywce. W tej części również na początku każdego rozdziału jest podpisane kto będzie narratorem danej części.
Ocena
Recenzja wg Honorata / (Dodano 15.02.2018)
Drugie tomy mają to do siebie, że często stawiamy im wysokie wymagania, i niestety dość często wymagania te okazują się nie do spełnienia. Autorzy zbaczają z obranych ścieżek, chcą przedobrzyć, albo wręcz piszą o zupełnie innej historii, spychając bohaterów z tomu pierwszego w najciemniejszy kąt, jaki można było znaleźć. Jak z tym wyzwaniem poradziła sobie J.Sterling?

„Zmiana” J.Sterling to drugi tom cyklu „The Perfect Game”. Głównymi bohaterami niezmiennie są Cassie oraz Jack. Nie jest żadną tajemnicą, że wrócili do siebie, ponieważ na początku powieści są już razem… a wręcz zeszli się na ostatnich stronach tomu pierwszego. Wrócili do siebie, pomimo wyskoku Jacka, czyli ślubie. Jednak Cassie prosi o wyjaśnienia, co też wybranek jej serca robił podczas 6 miesięcy ich rozstania, ale czy wyjaśnienia przypadną jej do gustu? Czy ślub to jedyne przewinienie Jacka?

Co to było?!
Nie sposób wyrazić słowami, jak bardzo jestem rozczarowana tym tomem. Akcję zdominowało niekończące się pożądanie i spijanie sobie z dziubków. Oczywiście nie brak dramatów, czyli szumu medialnego wokół głównych bohaterów, jednak moje przewracanie oczami – na kolejne chwile uniesień bohaterów – nie miało końca. Ja rozumiem, że młodzi ludzie, niewyżyci, jednak autorka przesadziła i to grubo – mam wrażenie, że od tej słodyczy to zepsuły mi się ze dwa zęby. J.Sterling pisała na odczepnego i to czuć. Zbyt mocno skupiła się na czułościach, a za mało na całej reszcie. Efekt? Jakby zestawić małą cytrynkę z wiadrem cukru. To nie mogło się udać.

O co chodzi w drugim tomie?
Niby jest pisany z dwóch perspektyw – Cassie i Jacka, jednak bardziej z jego punktu widzenia. Autorka przybliża nam 6 miesięcy rozłąki, które okraszone były udawaną ciążą Chrystle, żalem, łzami i wszystkim, co najgorsze. Ostatecznie książka kończy się właściwie w tym samym miejscu, w którym kończyła się w tomie pierwszym. Gdzie tu sens? Co ciekawe, autorka sama przyznaje, że drugi tom miał w ogóle nie powstać. O ile jestem w stanie zrozumieć czytelników, tak autorki już wcale. Powinna pójść dalej, napisać coś nowego, świeżego… odgrzewane kotlety nie smakują dobrze. Czyżby była innego zdania?

Co zwróciło moją uwagę?
Kariera Jacka pruła do przodu, a kariera Cassie utknęła w rowie. Każde drugiemu nieba by przychyliło, ale to Jack rozwijał się jak szalony, podczas gdy Cassie tkwiła jakby w martwym punkcie. To ona obrywała najwięcej i to ona była prześladowana. Jakoś nie potrafię uwierzyć, że Jack nie miał szans się o tym dowiedzieć. Mam wrażenie, że dla niego liczył się tylko sport oraz seks, a w przypadku tego drugiego, nie potrafił nad sobą panować. Gotów był posiąść Cassie dosłownie wszędzie. Cassie zaś była mu bardzo uległa, stawiając siebie na ostatnim miejscu. Wyrzeczenia to cząstka bycia razem, jednak ona poświęcała się znacznie bardziej. Co z tego miała? Czy naprawdę było warto?

Który tom lepszy?
Zdecydowanie pierwszy. Seks nie wylewał się ze stron, a docieranie się głównych bohaterów było opisane w sposób sarkastyczny i ciekawy. W obu przypadkach czyta się szybko, jednak to jakby trochę dwie inne historie. Nie mówiąc o jednakowym zakończeniu, co jest dla mnie jednym wielkim nieporozumieniem. Obydwie natomiast są naiwne i nieskomplikowane – zarówno w fabule jak i odbiorze.

Polecam?
Niestety nie. Chyba, że ktoś spragniony jest odrobiny erotyzmu. A właściwie sporej jej ilości – Jack naprawdę się nie powstrzymywał. „Zmiana” J.Sterling to taki zapychacz na półkę, który nic nie wnosi, nie ciekawi, ale stać wśród innych książek może jak najbardziej. Autorka nie stanęła na wysokości zadania i nie porwała świeżą wizją. Sprawiła wręcz, że człowiek żałuje wyboru sięgnięcia po tę książkę. A przecież nie o to w tym chodzi.
Ocena
Recenzja wg Carmen / (Dodano 13.02.2018)
"Zmiana" to kontynuacja dalszych losów Jacka i Cassie.

Jack zjawia się ponownie w życiu Cassie po sześciu miesiącach od zdrady z prośbą o wybaczenie. Jak zachowa się Cassie? Czy będzie możliwe odbudowanie związku? Czy miłość jaka połączyła bohaterów sprawi, że pokonają przeciwności losu? Jak Cassie sobie poradzi z przystojnym kierowcą, z atakującą ją prasą i fanami? Czy wystąpienie Chrystle (kobietą z którą Jack ją zdradził) w prasie oskarżającą Cassie o potworne rzeczy przeleje czarę goryczy?

Ciekawa lektura, zachęcam do przeczytania :)
Ocena
Recenzja wg Monika / (Dodano 13.02.2018)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Zmiana. The Perfect Game. Tom 2

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

Koszty dostawy:

Zamówienie do 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 4,99 zł 7,99 zł
Kurier 8,99 zł 10,99 zł
Paczkomaty Inpost 24/7 7,99 zł -

Zamówienie powyżej 149 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Punkt odbioru 0,00 zł -
Pocztex Kurier 48 0,00 zł 5,99 zł
Kurier 0,00 zł 5,99 zł
Paczkomaty Inpost 24/7 0,00 zł -

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.