Zniknięcie Annie Thorne

(okładka miękka, książki)
90/100
Autor: Tudor C. J.
Liczba stron: 416
Data premiery: 17-07-2019
Wydawca: Wydawnictwo Czarna Owca

Dostępność: Dostępny | Wysyłamy w 24 godziny + czas dostawy

Normalna cena:
39,99 zł
Special Price 35,99 zł
- +
LUB

Opis

Kiedy Joe Thorne miał piętnaście lat, jego młodsza siostra, Annie, zniknęła. Myślał wtedy, że to najgorsza rzecz, jaka może spotkać jego rodzinę. Ale później Annie wróciła. Teraz Joe przyjeżdża do wioski, w której się wychował. Powrót oznacza konfrontację z ludźmi, z którymi dorastał. Pięcioro przyjaciół wie, co się wydarzyło tamtej nocy, ale nie rozmawiało o tym przez dwadzieścia pięć lat.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dodatkowe informacje

Autor Tudor C. J.
Nazwa Zniknięcie Annie Thorne
Liczba stron 416
Data premiery 17-07-2019
Wydawca Wydawnictwo Czarna Owca
Oprawa miękka
Tłumacz Woźniak Grażyna
ean 9788380156784
Tytuł i podtytuł oryginalny Zniknięcie Annie Thorne
Numer wydania I
Rok wydania 2019
Język wydania polski
Język oryginału angielski
Forma książka
Gabaryt mały

Opinie

Recenzje klientów - Ocen: 4

Tym razem autorka C. J. Tudor w książce pt. ''Zniknięcie Annie Thorne'' zaprasza swojego Czytelnika, aby mógł poznał z bliska tajemniczy świat Joe Thorne oraz jego środowisko, w którym się wychowywał, będąc dorastającym nastolatkiem w momencie, kiedy ginie jego młodsza siostra.

Autorka ma niezwykłą zdolność do tworzenia sytuacji niekomfortowych dla głównego bohatera, który to może pogubić się nieco w swoim indywidualnym świecie, który obecnie zatacza nowy krąg w otaczającej go rzeczywistości, będącej jedną wielką niewiadomą.

Na każdym etapie w trakcie czytania i poznawania każdego z bohaterów można bardzo łatwo wyrazić o nich zdanie, gdyż oni są, nieco na swój sposób dają się polubić, ale bywają nieco zakręceni w swoim zawodowym świecie.

Podziwiałam Joe za to, że potrafi być na tyle odważny, że musi dokonywać ciągłych zmian, ale ciągle w jego życiu coś się dzieje, posiada również niezwykłe umiejętności do opowiadania historii opartych na fantazjach oraz za to, że zamieszkał w domu, w którym doszło do tragedii.

Nie zabraknie w tym oto kryminale dopasowanego do bohaterów, a szczególnie w sposobie wyrażania myśli Joe poczucia humoru, na które pozwala, sobie dokonując ocen na podstawie zachowań osób, które kiedyś znał, a obecnych znajomych oceniając ich.

Nie ukrywam, że w rozpoczynającym się na samym początku w prologu wieje mocną grozą, aż przechodzą dreszcze, gdy się czyta.

Ciekawostkę dla mnie stanowiło najbardziej w tym oto kryminale największą środowisko szkolne, a szczególnie osoba pana dyrektora, który potrafi uwierzyć we wszystko.

Czytając, ten kryminał od samego początku ma się ochotę za każdym razem odkrywać w nim coś nowego, aby nie przegapić w nim, jakiegoś po drodze elementu bądź drobnostki, by móc w stanie krok po kroku poznawać kolejne ślady tajemniczości, które odrywają tu bardzo istotną rolę.

Kryminał ten składa się z barwnie opisanych przez autorkę 38 rozdziałów.

Moje drugie spotkanie z autorką C. J. Tudor uważam za udane.

Polecam przeczytać ten kryminał
Ocena
Recenzja wg ANNA / (Dodano 15.12.2020)
„Jaźń to tylko konstrukt, który można rozłożyć na kawałki, zdemontować i na nowo poskładać", czyli autorka Kredziarza powraca.

W tamtym roku Instagram zalała fala zdjęć z Kredziarzem w roli głównej. Ja do tej pory jeszcze nie przeczytałam tej książki, ale pewnie w przyszłości to nadrobię. O ile Kredziarz był wszędzie tak Zniknięcia Annie Thorne jest już mniej, a przynajmniej nie widzę jej tak często, jak wspomnianego wcześniej Kredziarza.

Kiedy Joe Thorne miał piętnaście lat, jego młodsza siostra, Annie, zniknęła. Myślał wtedy, że to najgorsza rzecz, jaka może spotkać jego rodzinę. Ale później Annie wróciła. Teraz Joe przyjeżdża do wioski, w której się wychował. Powrót oznacza konfrontację z ludźmi, z którymi dorastał. Pięcioro przyjaciół wie, co się wydarzyło tamtej nocy, ale nie rozmawiało o tym przez dwadzieścia pięć lat.

Autorka znana jest z makabrycznych i mrocznych powieści. Książkę poleca wiele sławnych autorów m.in. Stephen King, Lee Child czy też J. P. Delaney. Kredziarz zbierał same pozytywne opinie, a z tego, co widziałam czytelnicy Zniknięcia Annie Thorne albo ją uwielbiają, albo nienawidzą. Ja jestem gdzieś po środku. Zniknięcie Annie Thorne to thriller z elementami horroru, ale nie jest on wyjątkowo straszny, więc raczej będziecie mogli spać spokojnie w nocy.

Cała sprawa zaginięcia Annie jest tajemnicza i czytelnik podczas czytania zastanawia się, co tak naprawdę się wydarzyło. A dzięki tej ciekawość książkę czyta się szybko i przyjemnie. Lekki i potoczny język nie sprawia problemów. Postać Joe zaintrygowała mnie od pierwszych stron. Stopniowo dowiadujemy się o nim coś więcej, ale i tak jest to dość tajemniczy bohater. Joe często używa ironii i sarkazmu i naprawdę go polubiłam – zdecydowanie jest to największy plus tej książki.

Dostajemy kilka scen jak z horroru, ale jakoś nie specjalnie mnie one wystraszyły czy wywołały większe emocje. Jest tajemnica, zagadka sprzed lat, groza i niebanalny bohater. Wielu osobom nie podoba się to, że autorka wzoruje się na powieściach Stephena Kinga. Ja nie czytałam jeszcze książek Kinga, więc nie miałam tego problemu. Całość prezentuje się dobrze, warto przeczytać i wczuć się w klimat grozy "zabitej dechami dziury". Z chęcią sięgnę po debiut autorki, jak i po jej kolejne książki.
Ocena
Recenzja wg alexx / (Dodano 26.08.2019)
Podobnie jak "Kredziarz" książka napisana jest przyjemnym językiem, nic skomplikowanego, szybko brnie się przez lekturę.

Aczkolwiek uważam, że jest ona lepsza niż poprzednia Książka.
Wszystko się klei, nie mam problemy z rozróżnianiem bohaterów.
Trochę drastyczne zakończenie, dzięki Glorii ale ja uważam, że zasłużyli na taką śmierć.

Irytuję mnie tylko to, że nie dowiedziałam sie co się działo z Annie podczas jej zniknięcia przez 48 h, a na pewno dzięki temu wątkowi książka nabrała by efektu "woow"

Polecam dla rozluźnienia ☺
Ocena
Recenzja wg kesik_czyta / (Dodano 14.08.2019)
Nadszedł czas na konfrontację z wrogami.

Kochani strzeżcie się! Dziś wspólnie z C. J. Tudor i jej najnowszą książką „Zniknięcie Annie Thore” zabierzemy Was do z pozoru spokojnej małej wioski Arnhill, gdzie wychowywał się i dorastał główny bohater powieści Joe Thorne. Nie dajcie się jednak zwieść, ponieważ spokój panujący w tej wiosce nic nie jest takie, na jakie wygląda.

Pojawienie się głównego bohatera w swoich rodzinnych stronach jest ostatnim, czego by sobie życzył. Minęło już dwadzieścia pięć lat, od dnia, kiedy życie jego i jego najbliższych legło w gruzach, a on do dziś czuje ból i żal. On wie najlepiej, że ten, kto się tu pojawi, przepadnie na zawsze. Jedyne czego pragnie to uciec z tego miejsca, jak najdalej i nigdy nie wracać, ale niestety życie często nie pozostawia nam wyboru.

„Tak naprawdę wcale nie chcę wracać. Już prędzej wolałbym zostać żywcem zjedzony przez szczury albo wziąć udział w wieczorku tańców westernowych. Z całego serca nie mam ochoty oglądać zabitej dechami dziury, w której się wychowałem. Jednak czasem nie mamy innego wyboru jak tylko ten zły”.

Zapewne teraz zastanawiacie się, co takiego się stało, że nasz bohater tak bardzo nie chce wrócić do wioski i co takiego się stało, że jednak do niej trafił?

Aby uzyskać odpowiedzi na te pytania, musimy cofnąć się do momentu, kiedy Joe był nastolatkiem. Lata dziewięćdziesiąte, bo do tego okresu wracamy we wspomnieniach bohatera to dla mieszkańców Arnhill czas, w którym centrum ich życia stanowiła praca w kopalni. To kopalnia właśnie była żywicielką dla większości tamtejszych rodzin. Aż do momentu, kiedy tragiczne wydarzenia zmusiły tamtejsze władze do jej zamknięcia. Wówczas miejsce to stało się obiektem ciekawości tamtejszej dzieciarni, co doprowadziło do tragicznych wydarzeń z udziałem ośmioletniej wówczas siostry. Tylko on i czwórka innych dzieciaków znają prawdę dotyczącą tego, co się wtedy stało.
I Pewnie Joe nie zdecydowałby się na rozdrapywanie ran przeszłości, gdyby nie musiał uciekać przed życiem, które wiedzie. Doskonale wie, że po piętach depczą mu ci, którzy nigdy nie odpuszczają. Decyzję o powrocie do czeluści piekła demonów przeszłości ostatecznie pomaga mu podjąć tajemnicza wiadomość mailowa, która może świadczyć o tym, że jednak historia lubi się powtarzać. Niestety.
Mężczyzna zatrudnia się na zastępstwo w tamtejszej szkole i tak zaczyna się jego konfrontacja z tymi, którym jego nagły powrót nie jest na rękę.
Wkrótce przekonacie się, że czasami lepiej nie wracać.

Wątek śmierci i konfrontacji z przeszłością to nie wszystko, co przygotowała dla swoich czytelników autorka. W książce odnajdziemy bowiem również porachunki mafijne. Doskonale widzimy, jak uzależnienie może doprowadzić do degeneracji człowieka.
Joe nie ma nic i nikogo, ale jedno potrafi perfekcyjnie kłamać. Przez to, że tonie w długach i zadarł z nieodpowiednimi ludźmi, ciągle ucieka i żyje w zakłamaniu. Ale nie da się uciekać przez całe życie. Przekonajcie się, co się stanie, kiedy nadejdzie czas rozliczeń.

„Zniknięcie Anne Thorne” na swoich kartach skrywa mroczną, przerażającą historię, którą rozpoczyna mrożącą krew w żyłach sceną morderstwa, a potem jest już tylko gorzej. Tu śmierć i strach czają się na każdym kroku. Tu nawet przez chwilę nie możecie czuć się pewnie i bezpiecznie. Pamiętajcie, nikomu nie wolno wam ufać. Z jednej strony żądza zemsty i dążenie do prawdy z drugiej usilne starania, by owa prawda nigdy nie wyszła na jaw. To wszystko skłania do naprawdę bezwzględnych czynów. Jak to się skończy, musicie oczywiście przekonać się sami.
Nie znajdziecie tu bohatera pozytywnego. Każda z postaci coś ukrywa i ma coś na sumieniu. Bądźcie czujni.

O Matko, ta książka mnie przeraziła nie na żarty, ale jednocześnie zahipnotyzowała i nie pozwoliła się od siebie oderwać. Z sercem w gardle i włoskami stojącymi dęba na ciele przewracałam kolejne strony, jak najszybciej się dało, żeby móc natychmiast wiedzieć, co będzie dalej i w tym miejscu muszę zaznaczyć, iż nie uświadczycie w tej książce dynamicznej akcji. Nie, tu poczujecie dojmujący mrok śmierci i jej oddech na plecach.
Jak widzicie, autorka poprzez połączenie kilku gatunków w fabule sprawiła, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Jako dodatkowy smaczek zdradzę jeszcze, że puściła też oczko do miłośników fantasy, ale już więcej nic nie powiem.
Myślę, że dalsze słowa są zbędne, bo ta książka jest świetna, a to, co dobre obroni się samo. Czytajcie i uważajcie na siebie. Nie polecam czytać po zmroku i nocą.

Ta książka była już moim drugim spotkaniem z twórczością Pani Tudor. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji czytać mojej recenzji książki autorki, zapraszam serdecznie. Kredziarz, tę książkę również gorąco polecam.
Ocena
Recenzja wg Agnieszka / (Dodano 07.08.2019)

Napisz własną recenzję

Oceniasz: Zniknięcie Annie Thorne

Jak oceniasz ten produkt? *

 
1 1 gwiazdka
2 2 gwiazdki
3 3 gwiazdki
4 4 gwiazdki
5 5 gwiazdek
Ocena
  • Limit znaków:

Dostawa

*Płatność przy odbiorze dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

Koszty dostawy:

Zamówienie do 199 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Paczkomaty Inpost 24/7 8,99 zł -
Poczta Polska Odbiór w placówce
7,99 zł 9,99 zł
Stacje Orlen 7,99 zł -
Sklepy Żabka 7,99 zł -
Poczta Polska Pocztex Kurier 48 8,99 zł 10,99 zł
Kurier 10,99 zł 13,99 zł

Zamówienie powyżej 199 zł

DostawaPłatność onlinePłatność
przy odbiorze*
Paczkomaty Inpost 24/7 0,00 zł -
Poczta Polska Odbiór w placówce 0,00 zł 5,99 zł
Stacje Orlen 0,00 zł -
Sklepy Żabka 0,00 zł -
Poczta Polska Pocztex Kurier 48 0,00 zł 5,99 zł
Kurier 0,00 zł 9,99 zł